Rosyjskie związki zawodowe poparły agresję na Ukrainę. Michał Ossowski: „Czysty skandal, brakuje słów, żeby to określić”

Michał Ossowski podkreślił, że Solidarność ostro zareagowała. - Będziemy jak najbardziej stanowczy. Solidarność będzie domagała się wykluczenia Federacji Niezależnych Związków Zawodowych Rosji z Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych. Mamy dzisiaj piąty dzień agresji Rosji na Ukrainę i bezmiar okrucieństwa, w zasadzie ludobójstwo. W takiej sytuacji deklaracja rosyjskich związków zawodowych jest po prostu czystym skandalem, nawet brakuje słów, żeby to określić - mówił.
Gość Radia Gdańsk podkreślał, że związkowcy stoją w konflikcie po stronie kraju będącego ofiarą agresji. - Wiadomo, że Solidarność, jak sama nazwa wskazuje, solidaryzuje się z Ukrainą. Przewodniczący Piotr Duda jest w stałym kontakcie z szefem ukraińskich związków zawodowych, cały czas na bieżąco analizuje sytuację i jest wstrząśnięty tym, co się dzieje, tak samo jak stanowiskiem rosyjskich związków zawodowych - wskazywał.
To "solidaryzowanie się" ma również wymiar praktyczny. - Solidarność organizuje pomoc w zasadzie we wszystkich regionach, strukturach, organizacjach. Na tę chwilę jest mnóstwo nawet oddolnych inicjatyw, które powstają. W każdym regionie można uzyskać informację, w jaki sposób można pomóc. My, jako "Tygodnik Solidarność", też włączyliśmy się i organizujemy zbiórkę w Warszawie. We wtorek będzie posiedzenie Komisji Krajowej stałej, na którym będą zapewne podjęte decyzje dotyczące dalszej, jeszcze mocniej zorganizowanej pomocy. Oczywiście Solidarność nie zawodzi, będziemy wspierać i wspieramy. Jak powiedział przewodniczący Piotr Duda, to, co dzieje się dzisiaj na Ukrainie, heroiczny ukraiński opór, jest obroną nie tylko państwowości mieszkańców tego kraju, ale również nas, Polaków i Europy w szerszym kontekście - oceniał Michał Ossowski.
Gość Olgi Zielińskiej wskazywał, że struktury Solidarności ułatwiają związkowi pomaganie. - Żeby zwiększyć efektywność pomocy, w Solidarności, która jest dość dużą organizacją, bardzo silnie rozwiniętą na terenie całego kraju, mającą wiele struktur regionalnych i struktury branżowe, na każdym etapie jest świadczona pomoc, są organizowane zbiórki, a także rozwiązania noclegowe. Bardzo często są to oddolne inicjatywy, ludzie sami się zgłaszają i mówią, że mają mieszkanie, pokój, możliwości transportowe czy inne - mówił.
11. dzień głodówki w Solinie. "Gdyby nas posłuchano, ceny paliw byłyby jak przed wojną na Bliskim Wschodzie"

Nauczyciele będą pracować po 12 godzin dziennie? Ostry sprzeciw Solidarności
"To kompromitacja państwa". Komisja Krajowa NSZZ "S" murem za Adamem Borowskim po decyzji sądu o osadzeniu go w zakładzie karnym
Imperialny odwrót Rosji. Putin przegrywa kolejne bitwy

"Sprawa przestała być wyłącznie sporem pracowniczym". Trzeci pracownik prowadzący głodówkę w Solino trafił do szpitala


