Szukaj
Konto

Za cytowanie słów papieża Franciszka grozi w Rosji 15 lat więzienia

09.03.2022 09:00
Papież Franciszek
Źródło: EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Dostawca: PAP/EPA
Komentarzy: 0
Wczoraj Papież dziękował dziennikarzom za ich pracę podczas wojny na Ukrainie. „Jest to służba, która pozwala nam być blisko dramatu tego narodu i pozwala ocenić okrucieństwo wojny” – mówił Franciszek. Jednakże nie wszędzie dziennikarze mogą informować o tym, co się dzieje na Ukrainie. Wczoraj po raz pierwszy rosyjskie media katolickie musiały ocenzurować Papieża. Nie mogły przytoczyć jego słów o tym, że nie jest to jedynie operacja militarna, lecz wojna, która sieje śmierć, zniszczenie i nędzę.

Za zacytowanie tych papieskich słów w Rosji grozi od piątku kara 15 lat więzienia. Katolickie media musiały więc z konieczności wykropkować część słów Ojca Świętego o Ukrainie.

Reżimowym restrykcjom poddane też zostały rosyjskojęzyczne strony watykańskiego serwisu informacyjnego. Niektóre informacje zostały zablokowane. W związku z zaistniałą sytuacją rozważa się możliwość ponownego nadawania wiadomości Radia Watykańskiego na falach krótkich na terytorium Rosji i Ukrainy.

Po przyjęciu 4 marca przez Dumę nowego prawa, które surowo sankcjonuje wszelkie tzw. "informacje wprowadzające w błąd" w sprawie operacji militarnych na Ukrainie wiele rosyjskich i międzynarodowych mediów postanowiło zawiesić swoją działalność dziennikarską w Rosji.

Komentujące tę sytuację, dyrektor generalny organizacji Reporterzy bez Granic zauważa, że charakterystyczną cechą zbrodniarzy wojennych jest wymuszanie milczenia. Stąd te próby zastraszania i wojna informacyjna - dodaje Christophe Deloire. Przypomina on, że Władimir Putin od dwudziestu lat pracuje nad przejęciem kontroli nad rosyjskimi mediami. Mimo tego wciąż istniały nieliczne ogniska oporu, niezależne media, którym w ubiegły piątek postanowił położyć kres - stwierdził Deloire.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.03.2022 09:00
Źródło: KAI/vaticannews.va