Moskiewskie Demony wojny...

Im dłużej trwa ta wojna Rosji z Ukrainą, tym więcej ujawnia się powiązań polityków, celebrytów czy innych ważnych osobistości z carem Moskwy wychodzi na jaw. Agentura, pożyteczni idioci, jak i jawni wielbiciele. Sporo tego jest na świecie. Wielu takich którzy robili za autorytety literackie, naukowe, okazało się być impregnowanymi na fakty i ślepo wielbiącymi Rosję jako ostoję cywilizacji. Nawet im nie przeszkadza rozmiar zbrodni i zdeprawowania żołdactwa ruskiego. A co z opozycją w Polsce? też nie lepiej. Zachowuje się jak złodziej który zauważony przez okradanego krzyczy ,,Łapać złodzieja!!!'' Wielce znamienne i bezskuteczne, bo każdy wie kim są totalni i czyje interesy reprezentują. Prezydent Zeleński już to jasno powiedział, to samo potwierdza była pani ambasador USA Pani Mosbacher.

Okiem farmera

Mroczne Art, Demon, Czarownica, Kula Ognia, Magia

Najpotężniejszą bronią nie jest broń która zabija czy niszczy. Najpotężniejszą bronią jest informacja, a ten kto potrafi jej użyć zwykle wygrywa wszystko. Należy jednak pamiętać że jak każda broń to i ta ma swe słabe strony. Mocno ogranicza jej zasięg powszechny dostęp do różnych źródeł informacji. Możliwości jej weryfikacji przez konfrontację oraz  wielość dostępnych źródeł do wyboru. Z tego powodu w Rosji za niewłaściwe pytanie można pójść na kilka lat do kolonii karnej. A już samo rozpowszechnianie niewłaściwych z punktu widzenie władzy informacji podlega karze 15 lat pozbawienie wolności. Za to Rosja na arenie międzynarodowej korzysta w pełni z wolności słowa upowszechniając poprzez swoich stronników fałszywy obraz wojny. To nic że kłamliwy. za czasów ZSRR też tak było. Gołąbki pokoju latały po świecie z gałązkami oliwnymi w dziubkach.(nie mylić z pewnym Kamilem) A jak nikt nie patrzył to spuszczały zamiast guana bombki, bynajmniej nie pokojowe... Do czasu wybuchu wojny na Ukrainie w 2022 roku, Kremlowski punkt widzenia był mocno reprezentowany w polityce światowej, a szczególnie w Unijnej. Ti w zasadzie nawet nikt się do tego nie przyznawał. A wszelkie oskarżenia o Putinizm jeśli padały, to tylko w kierunku tych co by Putina najchętniej wyekspediowali ekspresem szerokotorowym do Belzebuba. Nawet teraz tak jest. Tyle że opinia społeczna już widzi kto jest kim, świat już przekłada wajchę. Stronnicy Putina stoją w świetle dnia niczym nadzy w pokrzywach. Wrzeszczą i wyją okropnie lżąc i pomstując. Oskarżają innych o to co sami czynili i czynią nadal. Nieustannie próbują judzić i dzielić. Lecz to już przestaje działać, świat dojrzał granicę. Widać bardzo wyraźnie kto jest po tej drugiej nieludzkiej stronie, a kto po tej właściwej dla cywilizacji życia. Choć są i tacy którzy cichcem wspierają machinę wojenną Putina. To samo widać w sferze biznesu, jedne firmy potrafią radykalnie się odciąć i przyłączają się do sankcji, a inne nie dość że nie odcinają się od Moskwy, to jeszcze deklarują zwiększenie swej oferty. Chciwość czy zezwierzęcenie? Oto jest pytanie... A co z bankami? Czy Niemieckie banki potrafią być po właściwej stronie mocy? Czy bardziej je pociąga ta ciemna, łatwiejsza strona? Co z tymi sankcjami Unijnymi? Już się pojawił wpis na tt że Polski rząd sprowadza węgiel z Mordoru że przepuszcza tiry z lekami i innym zaopatrzeniem dla armii ciemności pod dowództwem satrapy z Kremla. Że Premier Morawiecki nie potrafi znaleźć tego właściwego guzika. Nic o tym że ten guzik jest w dyspozycji słońca Peru Donalda Tuska. Nic o tym że król Europy ma paraliż na widok tego przycisku z napisem ,,Sankcje Atomowe dla Rosji'' Za to nie ma problemów aby wduszać aż do zasinienia brudnego palucha inny guzik, ten z napisem ,,Sankcje dla Polski z obojętnie jakiego powodu'' Putin na kremlu aż podskakuje z radości widząc starania swoich płatnych i dobrowolnych agentów. Ma ich sporą rzeszę w Europie i na świecie. Jedni są na świecznikach władzy, inni na uniwersytetach. Są wśród dziennikarzy i biznesmenów. Są wszędzie, ale nie są w większości. To od Nas zależy czy będą mieli wpływ na nowy porządek po wojnie. Od nas zależy czy Mordor nawet po likwidacji bandyty wyliże się z ran po to aby pod nowym zarządem znów doprowadzić do kolejnej wojny. Bo sa takie chore narody na świecie, które mimo zasłużonych cięgów od historii nadal maja w sobie demona który je pobudza do złego, do wojny, do mordowania bezbronnych cywili, do rujnowania miast w akcie bandyckiej agresji. Tak, są takie demony wojny genetycznie zapisane w tych narodach. Tu żadne egzorcyzmy nie pomogą, tu potrzeba ostrzejszych metod...

farmerjanek

grafika pixabay.com


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe