Niemcy. Polityk o sytuacji uchodźców na granicy polsko-ukraińskiej: Polacy są niesamowicie zorganizowani

Szef grupy parlamentarnej bawarskiej partii chadeckiej CSU Alexander Dobrindt pojechał do Polski, aby zorientować się w sytuacji na granicy polsko-ukraińskiej, którą każdego dnia przekraczają tysiące uchodźców. "Trzeba powiedzieć, że Polacy są niesamowicie zorganizowani" - powiedział stacji BR24.
 Niemcy. Polityk o sytuacji uchodźców na granicy polsko-ukraińskiej: Polacy są niesamowicie zorganizowani
/ PAP/Łukasz Gągulski

Wśród uchodźców "widać przede wszystkim kobiety i dzieci, nie ma mężczyzn". Przybywają do Polski "autobusami, pociągami, pieszo" - zauważył polityk.

"Widzimy gotowość Polaków do niesienia pomocy" - podkreśla Alexander Dobrindt.

"Trzeba powiedzieć, że Polacy są niesamowicie zorganizowani, radzą sobie z tym strumieniem uchodźców pod każdym względem. Organizacyjnym, rejestracji, pod względem opieki, pod kątem zakwaterowania" - wyliczał polityk chadecji.

Wojna przesuwa się coraz bardziej na zachód i trzeba się liczyć z tym, że zaczną uciekać ludzie także z zachodniej Ukrainy, a to oznacza, że w najbliższych dniach, a nawet tygodniach trzeba się spodziewać jeszcze większej liczby uchodźców. "Jeśli przybędzie jeszcze więcej uchodźców, sytuacja będzie się pogarszać".

Obiecał, że "porozmawia z kolegami z rządu federalnego, w jaki sposób można pomóc, logistycznie, finansowo, ale także wspierając na przykład sieroty, żebyśmy także jako Niemcy mieli swój wkład".

Alexander Dobrindt, szef grupy parlamentarnej CSU chce, aby Bundestag przedyskutował dodatkowe sankcje wobec Rosji. "Jesteśmy świadkami niewiarygodnych zbrodni wojennych" - mówi w rozmowie z BR24 przebywający w Lublinie polityk. "Musimy położyć kres temu szaleństwu".

Dobrindt podkreślił, że wojna Rosji na Ukrainie jest "brutalnie wymierzona w ludność cywilną" i że zrobiono to celowo. Bombardowania i ataki artyleryjskie są przeprowadzane bezpośrednio na tereny mieszkalne. "Musimy założyć, że tak będzie nadal".

Za eskalację sytuacji Dobrindt uznał zbombardowanie bazy wojskowej w ukraińskim mieście Jaworów w pobliżu granicy z Polską. "Jeśli cele wojskowe są celowo atakowane tu, na Zachodzie, to powinien to być również sygnał dla Zachodu: sprawy mają się znacznie gorzej i mogą się znacznie pogorszyć".

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe