Szwedzka posłanka: Możemy wiele nauczyć się od polskiego społeczeństwa

Szwedzka polityk, wracając z Polski do Szwecji przez Gdańsk, najpierw pociągiem, a później promem, jak podkreśla, często brana za uchodźcę, doświadczyła szczególnej troski ze strony Polaków.
- Solidarność Polaków jest wielka. To właśnie do ich domów wprowadzili się uchodźcy. Teraz jest ich w Polsce ponad milion [ponad 2 miliony - przyp. red.]. Na każdym kroku można liczyć na wsparcie - relacjonuje Annika Hirvonen.
Szwedzka parlamentarzystka zastanawia się, czy gdyby w jej kraju prywatne osoby udzielały schronienia uchodźcom w takim stopniu jak Polacy, to pewnie w Szwecji ktoś mógłby nazwać taką sytuację "upadkiem społeczeństwa". "Ale to nie w Polsce załamało się społeczeństwo" - zauważa.
Według polityk praca wolontariuszy nie świadczy o słabości kraju. - Nie tylko państwo i władza jest społeczeństwem, jesteśmy nim wszyscy - podkreśla.
Hirvonen jest przewodniczącą klubu parlamentarnego Partii Ochrony Środowiska - Zieloni.
Gen. Wroński: Jeżeli USA wyjdą z NATO, stworzą twardą alternatywę

UE wstrzyma pomoc dla Ukrainy? Berliner Zeitung: Nie chodzi tylko o sprzeciw Orbana
Niemiecki raport obnaża system Ukrainy: korupcja to tylko wierzchołek góry lodowej

Nauczyciel historii na czele kompanii saperów? Nietypowy przydział mobilizacyjny

„Rosja zwiększa aktywność na froncie”. Zełenski o sytuacji na Ukrainie

