Prawy Sierpowy: Rózga na pachołów Moskwy

Czasem człowieka nachodzi chęć, aby złapać za solidną rózgę i spuścić łomot paru zakałom ludzkości. Potem siada i zaczyna tworzyć listę tych, co na ten łomot zasłużyli. I co? Nadal mam chęć spuścić solidny łomot tą rózgą, ale lista jest za długa! Czemu mam taką chęć do lania rózgą niecnych drani i łotrzyć? Bo tak się jakoś dziwnie składa, że prawo jest wobec tego najgorszego sortu dziwnie bezradne, zwłaszcza wtedy, gdy dopuszczają się jawnej zdrady.
 Prawy Sierpowy: Rózga na pachołów Moskwy
/ fot. Pixabay

Okiem farmera


Ostatnio ochota przybrała na sile, jednak śpieszę uspokoić tych, którzy podejrzewają mnie o nawoływanie do samosądów. Od tego jednak są sądy, a moja ochota nadal pozostaje ochotą i oby jak najdłużej taką została. Choć ciężko jest utrzymać nerwy na wodzy. Zwłaszcza kiedy pewni ludzie będący w opozycji do Polski tworzą narracje współgrające z propagandą Ławrowa o rozbiorze Ukrainy. Co ciekawe, w 2014 sami o tym myśleli, nawet raz wrzucili mapy w sieć internetową, na pewno PiS nie brał w tym udziału. Kto był wtedy u władzy? Kto kogo oskarżał o rusofobię? I dlaczego teraz oskarża o rusofilię? Po wczorajszym konwencie PO w sieci trwa burza. Lecą gromy na głowy tej zgrai podłych ludzi, a oni co? Nadal brną. Nadal płyną z ich strony słowa zdrady, hańba stała się życiowym celem tych polityków. Ich sednem życia. Wszystkie swoje winy, jakie do tej pory popełnili, wszelkie manipulacje i zdrady, to wszystko chcą scedować na partę rządzącą. Wbrew faktom, wbrew wszelkiej logice. Nadal sądzą, że ludzie nie mają pamięci? Że nikt nie pamięta słów czynów i wydarzeń? Nie wiedzą, że w internecie nic tak szybko nie ginie? Ta wojna, która niszczy tak wiele żyć na Ukrainie, ma też swoje skutki uboczne dla reszty świata. Te złe i te dobre, choć ja wolałbym, aby obeszło się bez wojny. Te złe, bo niesie śmierć i cierpienie dla napadniętej Ukrainy. Dobre, bo uwypukla wszelkie cechy charakteru ludzkiego, pozwalając na odsiew tych podłych, do tej pory ukrytych za parawanem medialnym. Teraz już wiemy, co jest ważniejsze. Życie ludzkie w pokoju i dobrobycie dzięki ciężkiej pracy, a nie jakieś wydumane problemy bezpłciowego światka marksistów kulturowych. Nagle doszło do radykalnego przewartościowania wielu ludzi do tej pory popierających ekspozyturę Moskwy zamaskowana pod szyldem opozycji w Polsce. Wielu otworzyły się oczy, wyrwali się spod władzy mediów mętnego nurtu. A na starych zdradzieckich pozycjach zostali tylko ci, którzy Polski wolnej i niepodległej nienawidzą. Może przesadzam z tą nienawiścią? Nic podobnego, oni tylko w przypadku utraty suwerenności przez Polskę mogą jeszcze liczyć na powrót do władzy. Wyniki ostatnich sondaży coraz bardziej pokazują nowe tendencje. Obóz rządzący dzięki swemu profesjonalizmowi w czasie wojny zyskuje nadspodziewanie wysokie poparcie i to nawet w wynikach pracowni wyjątkowo mu niesprzyjających. Tymczasem ci, którzy przegrywają, nie są w stanie zrozumieć czemu tak się dzieje, co tłumaczy to brnięcie w najgorszym irracjonalnym kierunku. Ciągle mam tą ochotę, aby lać ich po grzbietach tą rózgą, ale jak sobie pomyślę, że mimo wszystko ta formacja V kolumny popełnia właśnie zbiorowe samobójstwo polityczne, to nie będę im w tym przeszkadzał. Szkoda tylko, że przy tej okazji wydziela się taki okropny smród zdrady...

farmerjanek


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe