Szukaj
Konto

Przewrót na Kremlu szykowany w Berlinie? Nawalny w miejsce Putina? Ciekawa teoria eksperta ds. wojskowości

21.03.2022 17:01
Władimir Putin
Źródło: PAP/EPA/RAMIL SITDIKOV / SPUTNIK POOL
Komentarzy: 0
„Po co Nawalny WRACAŁ do Rosji po wyleczeniu?! A teraz, gdy Twittery odcięte, on nadaje gdzieś z gułagu, jakby nigdy nic” – dopytuje ekspert ds. wojskowości Piotr Langenfeld.

Piotr Langenfeld to polski dziennikarz specjalizujący się w tematyce wojskowej, autor wielu książek, korespondent wojenny. W mediach społecznościowych przedstawił ciekawą teorię.

Według dziennikarza na Kremlu ma być szykowany przewrót polityczny. Chęć jego przeprowadzenia ma wynikać z problemów zdrowotnych Władimira Putina.

Wczoraj objawiły się dwie relacje rzekomo z kręgów rosyjskiej władzy. Pierwsza autorstwa Francuza Alexandra Adlera. Twierdzi on, że car cierpi na Parkinsona. Jest impulsywny, coraz trudniejszy w kontakcie. Jego otoczenie podjęło decyzję o jego usunięciu

- pisze polski ekspert.

Langenfeld tłumaczy też, że wojna z Ukrainą mogła być próbą "ucieczki do przodu", podjętą przez Władimira Putina.

Sam Putin pozyskał informacje o szykowanym zamachu i podjął decyzję o wojnie dla zjednoczenia państwa wokół walczącego przywódcy. Byłoby realne, że Putin uciekł do przodu w bezsensowną, krwawą wojnę w dziewiętnastowiecznym stylu. Wojna dla utrzymania władzy lub zmian politycznych jest koszmarem. Innego jednak powodu nie widzę. Brak tu logiki. I jak pisałem wcześniej, jest to element walki o władzę chorego człowieka. Sukces nie wyszedł i trzeba coś z tym zrobić

- przekonuje polski dziennikarz.

Ekspert wskazał też, że następcą Putina miałby zostać Aleksiej Nawalny.

Tak, możliwe, że jest następcą, trzymanym przez konkurencyjną frakcję służb. I mówi się o tym po cichu od dawna. Po co, do cholery, Nawalny WRACAŁ do Rosji po wyleczeniu?! A teraz, gdy Twittery odcięte, on nadaje gdzieś z gułagu, jakby nigdy nic

- zastanawia się Piotr Langenfeld.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.03.2022 17:01
Źródło: Facebook/Piotr Langelfed