Szukaj
Konto

Tusk wolałby o tym nagraniu nie pamiętać: [2014. Po aneksji Krymu] "Gdyby rządził Kaczyński usiłowałby wymusić radykalnie antyrosyjską postawę"

30.03.2022 23:48
Donald Tusk
Źródło: Screen YouTube Onet News
Komentarzy: 0
Po rosyjskim ataku na Ukrainę pośród polskich polityków opozycji zapanowała nowa moda na "skrajną antyrosyjskość". Tym bardziej zadziwiająca, że dotykająca polityków, którzy wcześniej innym zarzucali "rusofobię"

Dyżurnym "ostrzegaczem przed rosyjskim zagrożeniem" w mediach polskich i zagranicznych stał się Radosław Sikorski. Ten sam, który jako minister spraw zagranicznych patronował "resetowi" z Rosją za czasów kiedy premierem był Donald Tusk. I w tym samym rządzie, w którym Waldemar Pawlak jako wicepremier negocjował niekorzystną dla Polski umowę gazową z Rosją. Ten sam Sikorski, który w 2010 roku na łamach Sueddeutsche Zeitung "zapraszał Rosję do NATO".

A Donald Tusk, za którego rządów niemiłosiernie przeciągano budowę gazoportu w Świnoujściu, który miał być według rosyjskich mediów "ich człowiekiem w Warszawie", którego partia jeszcze niedawno mocno krytykowała takie uniezależniające Polskę od Rosji projekty jak przekop Mierzei Wiślanej, dziś czuje się na siłach żeby innym przyczepiać łatkę "proputinowskich".

Wypowiedź Tuska z 2014 roku

Tymczasem Samuel Pereira przypomniał właśnie w sieci fragment nagrania wywiadu jaki z Donaldem Tuskiem przeprowadziła Janina Paradowska w TOK FM. Wywiad miał mieć miejsce w 2014 roku, po aneksji Krymu przez Rosję.

- Wyobraźmy sobie gdyby w Polsce rządził Jarosław Kaczyński, który usiłowałby wymusić na państwach regionu, takich jak na przykład Węgrzy czy Słowacy, radykalnie antyrosyjską postawę (...)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.03.2022 23:48
Źródło: TOK FM