Prawy Sierpowy: Zachód gnije w rosyjskim kompostowniku

Po początkowym szoku wywołanym wojną Rosji przeciwko Ukrainie coraz wyraźniej widać postawy elit politycznych wobec tej zbrodni na Ukraińcach. A te zachowania mówią wiele o tym, jakimi sojusznikami Polski w razie ataku byłyby niektóre państwa UE. Chcesz pokoju? Szykuj się do wojny!
 Prawy Sierpowy: Zachód gnije w rosyjskim kompostowniku
/ fot. Pixabay

Okiem farmera

Rosja jest krajem sterowanym przez tajne służby i ma takie samo podejście do reszty świata. Najchętniej sterowałaby całym światem poprzez swe tajne służby. To nie jest żart. Od czasów carskiej Ochrany nic się tam w zasadzie nie zmieniło. Zawsze rządzi ktoś, kto ma pod sobą skuteczniejszą agenturę. A w czasach ZSRR doprowadzono ten system do perfekcji. Kontrola, coś bardzo oczywistego. Kto ma kontrolę, ten ma władzę. Więc Rosja kontroluje elity polityczne zachodu. Nie na zasadzie ordynarnego wydawania rozkazów, jest lepszy sposób. Jeszcze w czasach ZSRR zaczęto proces wychowywania odpowiedniego materiału. To się nazywa "Marszem przez instytucje'' Od organizacji młodzieżowych, poprzez NGOS-y i edukację. Sposobów jest mnóstwo, sam świat demokracji daje ku temu sporo okazji. Czy demokracja jest zła? Nie, problemy stwarza jej nadużywanie znane pod określeniem "poprawność polityczna'' I oczywiście z wszelkimi tego konsekwencjami. Agentura Kremla nie ogranicza się jedynie do wykradania tajnych informacji. Stosuje też bardziej wymyślne zagrywki. Kreuje trendy, sączy jad rozkładający społeczeństwa, promując ruchy pozornie ekologiczne, lub tzw. tęczową zarazę. Aby było lepsze pojęcie, Rosja lubi sponsorować też drugi przeciwny biegun. Oczywiście nigdy nie robi tego w sposób jasny. Przepływy są maskowane, dotacje anonimowe, lub poprzez słupy. Dla polityków z górnej półki finansuje się przyjemności, jakieś zaproszenia na rauty, na rejs, lub cokolwiek innego co można podpiąć pod legalne działania lobbystów. Kupuje się wdzięczność i zależność, a potem, jak przychodzi czas na reakcję wobec agresora, to reakcja jest opóźniana. Spłaszczane sankcje i wręcz słychać nawolywania o jak najszybsze zakończenie wojny obronnej przez Ukrainę, bo interesy ucierpią! Nie ważne, że giną ludzie, żołdacy rosyjscy gwałcą kobiety i zabijają dzieci. Zachód chce się dogadać, handlować jak dawniej. A że to bandyci? Pieniądz się liczy, nie człowieczeństwo, po co to komu? Grunt to ciepełko z krwawego rurociągu, a ludzie?

Zachód gnije na kompostowniku pod murem Kremla. Nie jest zdolny do samooczyszczenia z agentury jawnej i niejawnej. Rosja już dawno zasadziła tam swe jadowite ziela zatruwające serca i umysły. Ale nikt nie potrafi tego wyplenić. Ba, nawet nie chcą, wygoda własna przyćmiła instynkt samozachowawczy. Skoro nie ma nikogo, kto byłby w stanie być drogowskazem moralnym, to kto ma pokazywać drogę? Kościoły na zachodzie są burzone, budowana jest pedagogika wstydu, która odstręcza od wiary. A nowoczesny człowiek nie ma potrzeb duchowych, Nie potrzebuje moralności. Potrzebuje wegetacji i zaspokajania swych hedonistycznych potrzeb. Zachód stał się terenem hodowli użytecznych idiotów dla Rosji i nawet nie zauważył momentu, kiedy założył sobie to chomąto. Tak działa agentura Moskwy, rozpoznaje, osacza, wykorzystuje i kontroluje. Nawet jeśli to wygląda topornie, jak mechanika szpadla, to taka właśnie jest Rosja.

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe