Rosjanie wyznaczyli nowe władze w Kachowce. W tle tajemnicze zabójstwo aktywistki z Chersonia

Kilkudziesięciu żołnierzy rosyjskich miało przybyć w piątek wraz z niektórymi mieszkańcami do budynku władz lokalnych. Tam wojskowi zebrali wszystkich urzędników, którzy byli wówczas w pracy, odebrali im telefony komórkowe i oświadczyli, że rada miejska, która zarządza gminą, nie radzi sobie z obowiązkami.
Wojskowi powiedzieli, że od piątku miastem kierować będzie Filipczuk, szefem policji będzie Ołeh Buchowec, a służb komunalnych - Ołeh Hawryluk.
Wymuszenie posłuszeństwa
Pracownikom rady miejskiej nakazano współpracować z tymi osobami pod groźbą zwolnienia z pracy. Władze gminy kachowskiej odmówiły wykonania tego polecenia.
Wyznaczony przez Rosjan mer Kachowki był do 2020 roku deputowanym charkowskiej rady obwodowej - podała agencja Ukrinform, powołując się na media regionalne. Według tych doniesień Filipczuk należał do ekipy szefa rady obwodowej Władysława Manhera, którego podejrzewano o związek z głośnym zabójstwem aktywistki z Chersonia Katarzyny Handziuk.
Filipczuk jeszcze do niedawna mieszkał w Soczi na południu Rosji. Wrócił do Kachowki kilka dni przed rosyjską inwazją. Zajmował się wydawaniem prowiantu wojskowym rosyjskim, za co został pobity przez nieznanych sprawców. Następnie znikł na około tydzień i pojawił się już jako mianowany przez Rosjan mer - donosi Ukrinform.
Kucharz Putina wiecznie żywy. Nowe zadania wagnerowców - sabotaż w Europie

Kim jest znajoma Czarzastego? „Pani Czesnych zajmowała się m. in. sprzedażą majątku FSB”
Film „Atlantyda”. Gdy nie ma już niczego
Trump poprosił Putina o przerwę w atakach. Jest reakcja Kremla

Rosja traci bazę w Syrii. Putin oberwał amerykańskim odłamkiem


