Szukaj
Konto

Ukraińskie władze: obwód sumski wyzwolony, nie ma już rosyjskich wojsk w obwodzie Mikołajewskim

08.04.2022 08:17
Armia Ukrainy
Źródło: Flickr/7th Army Training Command
Komentarzy: 0
W obwodzie mikołajowskim na południu Ukrainy praktycznie nie ma już rosyjskich żołnierzy, ale najeźdźcy wciąż strzelają z wyrzutni rakiet, by siać panikę i zadawać straty ludności cywilnej – oświadczył szef władz obwodu Witalij Kim, cytowany w piątek przez agencję Ukrinform.

"Te potwory nie mogą nic zrobić, więc strzelają do naszego miasta z daleka z wyrzutni Smiercz, by siać panikę wśród ludzi i jak najbardziej szkodzić cywilom. Jednocześnie rozpowszechniają fałszywe informacje, że posuwają się naprzód, że mają tysiąc czołgów, 700 wyrzutni rakiet, 5 tys. żołnierzy" - powiedział Kim.

"Ale to nieprawda. Przeciwnie, (Rosjanie) przemieszczają się, nie porzucają już uzbrojenia, ale zabierają je na naprawy. Okopują się, siedzą w okopach i czekają w strachu, kiedy ich zaatakujemy. Walczą nikczemnie, strzelają do cywilów" - zaznaczył.

Według Kima w Mikołajowie najbardziej ucierpiał budynek administracji obwodowej, ale zniszczonych zostało również wiele szpitali i szkół. Wróg uderzył ponadto w koszary wojskowe. Ogółem w obwodzie mikołajowskim zniszczonych lub uszkodzonych zostało ponad 2 tys. budynków, ale zniszczenia nie są tak poważne jak w Mariupolu czy Buczy - podał Ukrinform.

Dobre informacje nadchodzą też z obwodu sumskiego. Obwód ten został wyzwolony spod rosyjskiej okupacji, a eksplozje, jakie słychać w ostatnich dniach, to odgłosy oczyszczania terenu z min i niewybuchów - ogłosił szef władz obwodu Dmytro Żywycki, cytowany w piątek przez agencję Ukrinform.

Teren obwodu sumskiego nie jest jeszcze bezpieczny, a wiele obszarów wciąż jest zaminowanych - podkreślił na Telegramie Żywycki, wzywając ludzi, by unikali dróg leśnych i nie zbliżali się do zniszczonego sprzętu oraz opuszczonych pozycji rosyjskiego wojska.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.04.2022 08:17
Źródło: PAP