Schiza polityczna: Polsce dziękują i nas… krytykują

Schiza polityczna: Polsce dziękują i nas… krytykują

Zapraszam do lektury zapisu mojego wywiadu, jakiego udzieliłem Radiu Wnet. Była ona częścią audycji "Poranek Wnet". Wywiad przeprowadził red. Krzysztof Skowroński

Emisja miała miejsce 5 kwietnia 2022 roku.

 

Najpierw Strasburg albo Bruksela, w którym jest europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki.

 

– Strasburg, kwietniowa sesja europarlamentu, od wczoraj do czwartku.

 

Kolejna sesja europarlamentu w czasie której będzie mowa na temat Polski i Węgier, na temat praworządności, ale najpierw kilka słów o posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa, które będzie poświęcone zbrodni w Buczy, tam będzie przemawiał między innymi prezydent Ukrainy i jak Pan myśli, czym skończy się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa?

 

- Bucza, skądinąd o czym w polskich mediach się nie mówi, a przynajmniej ja nie widziałem, to pierwsze miasto na Ukrainie, które podjęło decyzję - sześć lat temu - o tym, że jedna z ulic będzie nosiła miano prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego. To, co się stało w Buczy, jest tak wielkim szokiem, zwłaszcza dla opinii Zachodu, bo my w Polsce widzieliśmy, czym jest Rosja, o tym pisali nie tylko politolodzy, ale 200 lat temu pisali polscy poeci, jak Adam Mickiewicz, natomiast dla naszych partnerów na Zachodzie, jest to tak wielki szok, że myślę, że jest to moment, w którym nastąpi zagęszczenie sankcji wobec Federacji Rosyjskiej, uszczelnienie systemu sankcji i przejście do sankcji poważniejszych. Oczywiście, to jest taki moment, kiedy już parę dni temu wydawało się, że Zachód zaczyna przyzwyczajać się do tej wojny, moment bardzo niebezpieczny dla Ukrainy. Teraz po tym, co stało się w Buczy, po tych odkryciach tej tragedii, myślę, że Zachód nie ma innego wyjścia, tylko jednak wprowadzić ostrzejsze sankcje. A posiedzenie Rady Bezpieczeństwa  jest, jak rozumiem, odpowiedzią też na to, co się dzieje.

 

Ale czy Rada Bezpieczeństwa jako najwyższy organ ONZ może coś postanowić, może wykluczyć Rosję, dać Rosji czerwoną kartkę, odebrać Rosji weto, jeżeli chodzi o decyzję Rady Bezpieczeństwa, czy to jest ciało bezradne, którym Rosjanie przedstawiają swoje argumenty, pan prezydent Ukrainy, pan Zełenski powie to, co powie, ktoś pokaże jakieś zdjęcie, Rada oburzy się, rozejdzie się i wszystko zostanie po staremu.

 

– Sam fakt wystąpienia i to, że ono będzie jednak właśnie tam, będzie miało znaczenie. Oczywiście fakt, że Rosja jest jednym z pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa obok USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Chin jest hamulcem dla konkretnych działań przeciwko Rosji, chociaż ta organizacja ma o tyle znaczenie, że tutaj jeżeli nastąpią decyzje, które ograniczą funkcjonowanie Rosji w ONZ, chociaż nie jest to oczywiście proste, tak jak ograniczyły w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy, gdzie Rosja została wykluczona, to wówczas, ma to o tyle wpływ, że daje zielone światło Międzynarodowemu Trybunałowi w Hadze, to jest zespół naczyń połączonych. Natomiast jeszcze raz podkreślam, sam fakt tego wystąpienia : ja bym tego nie lekceważył, to ma znaczenie w kreowaniu pewnego obrazu, który jest prawdą, wojny Wschodu z Zachodem, a to dzieje się na Ukrainie.

 

Powiedział Pan, że zbrodnia w Buczy poruszyła świat polityki europejskiej, że będą wzmocnione sankcje. Kto i kiedy podejmie decyzję, czy Parlament Europejski wypowiedział się w tej sprawie?

 

– Parlament Europejski w programie tej sesji, która trwa od wczoraj, ma w zasadzie cztery punkty poświęcone: Ukrainie, Rosji, Putinowi i jeden z nich ma charakter powiedziałbym bardzo ideologiczny, bo dotyczy, uwaga, związków, zacytuję może tytuł: „Współpraca reżimu Putina ze skrajną prawicą i separatystami w Europie oraz podobieństwa między nimi”. To jest oczywiście na zasadzie, że złodziej krzyczy, żeby łapać złodzieja. Mainstream europejski, który przez lata kolaborował z Rosją Putina i wyciągał z tego olbrzymie korzyści ekonomiczne, teraz usiłuje odwrócić uwagę od swoich "grzechów ciężkich", mówiąc językiem teologicznym, chce, że tak powiem pokazać, że "inni też", chociaż oczywiście, jest różnica między działaniem pani kanclerz Merkel i wicekanclerza Scholza, którzy aktywnie działali na rzecz Nord Stream, a panem Salvinim, który rzeczywiście robił głupio, wkładając koszulkę z Putinem. Jedni działali na rzecz ścisłej współpracy z Rosją, inni demonstrowali głupie sympatie, to jest różnica. Ale poza tym w agendzie posiedzenia PE punkty dotyczące pomocy dla uchodźców, a przypomnę tylko, że wojna trwa 40 dni, a Polska nie otrzymała ani euro ze strony Unii Europejskiej na pomoc dla uchodźców. Też przypomnę, że Turcja za to, że przyjęła mniejszą liczbę uchodźców niż Polska, bo Polska przyjęła około 2,5 miliona, Turcja 1 milion 700 tysięcy z Iraku i Syrii - Turcja otrzymało na to 6 miliardów euro, ponad 6 miliardów euro w dwóch transzach. Jest też debata na temat tego, co Rada Europejska postanowiła. Konkludując, nie ma jeszcze jakiejś formalnej rezolucji, w której Parlament Europejski potępiałby Rosję i to jest czas najwyższy, żeby to uczynić. Co do sankcji, to te sankcje wprowadzić może Komisja Europejska, a z drugiej strony Rada Europejska, a więc  ciało, które skupia przedstawicieli 27 państw członkowskich Unii...

 

Na gaz i ropę i tak nie będzie prawdopodobnie ścisłych sankcji europejskich dlatego, że tak, po pierwsze rząd Austrii już się wypowiedział, że nie zgodzi się na zwiększenie sankcji, po drugie, Niemcy nie mogą sobie pozwolić, na to, żeby nie importować gazu z Rosji, po trzecie rząd Węgier i premier Orban, który wczoraj został wybrany, najwyraźniej ucieszył się z gratulacji złożonych przez prezydenta Putina.

 

– Tutaj, przy całym szacunku dla Madziarów, bardzo cenię ten naród, natomiast, to Niemcy tutaj są głównym rozgrywającym, a na liście rosyjskich jurgieltników, mówiąc językiem używanym w czasach jeszcze I Rzeczypospolitej, czyli na rosyjskiej liście płac, to tak na marginesie, jest dwóch byłych tancerzy Austrii, jeden z chadecji, drugi od socjalistów, pełen pluralizm, jest też oczywiście gromadka polityków niemieckich, z kanclerzem od  socjalistów panem Schroederem, więc Rosja tutaj te swoje lobby kupowała, to jest dobre określenie, przez wiele, wiele lat. Są tam też politycy z krajów, w których Pan nie wymienił np. była prezydent Finlandii, były premier Finlandii, były premier  Francji  . Myślę, że szereg krajów, dzisiaj nie wypada im po prostu nie zareagować na to, co się stało w Buczy, i nie tylko w Buczy, w Mariupolu także, no ale czekają na pierwszą lepszą chwilę powrotu do „normalności” w cudzysłowiu, żeby był „business as usual”, żeby był biznes jak zawsze i myślę, że...

 

Ale co w takim wypadku oznacza słowo „normalność”, gdy ludzie są mordowani, miasta są zniszczone, infrastruktura jest zniszczona, wojna trwa 40 dni, to jaka normalność i o jakiej normalności można mówić?

 

– Myślę, że część elit zachodnich tego głośno nie powie, ale za kilka tygodni, kiedy już o Buczy wszystko i wszyscy powiedzą, te elity stwierdzą, że trzeba się jednak dogadać, po to, żeby nie było więcej ofiar, w jakimś zbożnym celu trzeba wymusić zawarcie pokoju, jakiejś linii demarkacyjnej, wymusić zgodę ukraińską na to, żeby się pogodzili, może nie formalnie, ale faktycznie na jakiś czas z zaborem jakiejś części terytoriów, na pewno takie „lobby pokojowe”, też powiem w cudzysłowiu, będzie w Europie Zachodniej, po to, żeby wreszcie można było znowu handlować z rynkiem, który ma 150 milionów konsumentów czyli z rynkiem rosyjskim.

 

Chociaż prezydent Niemiec przyznał, że się do tego, że popełnił błąd, lobbując za Nord Stream 2, to przynajmniej takie osiągnięcia. Sprawy polskie w Parlamencie Europejskim, po raz kolejny wstaną posłowie z lewa, ze środka, z prawa i powiedzą, że Polska kraj niepraworządny, powinien podlegać sankcjom, nie dajmy tej Polsce pieniędzy, trudno, przyjmuje tych uchodźców, ale cóż nas to obchodzi, w końcu należy trzymać ją na ławie oskarżonych, tak będzie?

 

– Tak będzie, przy czym dla mnie jest to przykład pewnej schizofrenii politycznej, bo we wtorek, dzisiaj, pewnie usłyszymy w Parlamencie Europejskim niedługo, bo debata zaczyna się o godzinie 9:00, potrwa 2,5 godziny, usłyszymy peany na część Polski, usłyszymy podziękowania, usłyszymy słowa zachwytu, brawa wobec dzielnych Polaków, którzy przyjęli 2,5 miliona Ukraińców, debata będzie temu poświęcona...

 

Ale to są ci Polacy od Donalda Tuska przecież.

 

– Nie, to są Polacy, oni będą chwaleni, tak jak do tej pory byli chwaleni, także w Parlamencie Europejskim byli chwaleni także przez komisarzy z Komisji Europejskich, jutro, ci sami posłowie po części, a na pewno z tych samych grup politycznych będą Polskę oskarżali. To jest schiza, to też jednak kompromituje, obiektywnie biorąc, instytucję Unii Europejskiej, jaką jest Parlament, kompromituje pewnie bardziej niż Komisję Europejską czy inne instytucje, ale z całą pewnością, jest to absolutna żenada, że trwa największa, gdy chodzi o działania militarne, nie gdy chodzi o skalę ofiar, bo skala ofiar była większa na Bałkanach 30 lat temu, czy w Czeczenii jednak, ale największa wojna od czasów II wojny światowej w Europie- ale to nie ważne dla wielu polityków w Europie, bo  trzeba ukarać Polskę... To naprawdę bardzo źle świadczy i fatalną wizytówkę sobie Unia Europejska wystawia w ten sposób, a konkretnie Parlament Europejski.

 

No i w tej schizmie, jak Pan poseł powiedział, żyjemy i żyć będziemy. Serdecznie dziękuję za rozmowę.

 

– Dziękuję za zaproszenie, kłaniam się ze Strasburga.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe