Zełenski: Niemcy nie odgrywają przodującej roli w Europie. Pozostają wobec nas powściągliwe

Prezydent Ukrainy w rozmowie z niemiecką gazetą przyznał, że były chwile, kiedy zastanawiał się, dlaczego niektórzy politycy "balansują" między Rosją a Ukrainą. - W przypadku kanclerza Olafa Scholza zastanawiałem się: jak można mówić o równowadze, gdy ma się za sobą tak trudną historię? W historii Niemiec jest wiele ciemnych plam. Dlatego uważałem, że kanclerz Scholz nie może odgrywać roli neutralnego pośrednika. Chciałem, aby opowiedział się po jednej stronie - powiedział.
Zapytany o to, czy jest zły na kanclerza Niemiec Olafa Scholza, odparł, że "już nie". - Niemcy odgrywają przewodnią rolę w Europie i chciałem, aby stanęły po stronie prawdy. Scholz powinien szybko zdecydować się na korzyść Ukrainy i stanąć po naszej stronie - zaznaczył.
Zełenski przyznał również, że cieszy się z piątego pakietu sankcji na Rosję, choć zauważa, że embargo na rosyjski węgiel zostało opóźnione m.in. przez Niemcy, które forsowały czteromiesięczny okres próbny.
- Niemcy nie mają łatwo, Olaf Scholz też nie ma łatwo. Niemcy mają w Rosji ważne interesy gospodarcze. A pan Scholz nie sprawuje urzędu zbyt długo. Zakończenie współpracy gospodarczej z Rosją nie jest takie proste - stwierdził prezydent Ukrainy.
- Niemcy początkowo nie wsparły nas bronią i otwarcie mówiły, że nie możemy zostać członkiem NATO ani UE. Prawdę mówiąc, w międzyczasie zmieniła się retoryka Niemiec. Ale Niemcy nadal nie odgrywają przodującej roli w Europie, pozostają wobec nas powściągliwe i chłodne - dodał.
Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej

Rosja sprzedaje złoto na potęgę. Największa wyprzedaż rezerw od 2002 roku
Alarm w polskiej przestrzeni powietrznej. Wojsko zakończyło operację

Tak Niemcy chcą chronić swoją gospodarkę. Co to oznacza dla Polski?


