Szukaj
Konto

Francja: Ostatnia godzina, by oddać głos w wyborach. Zaskakująco niska frekwencja w Paryżu

10.04.2022 19:12
Prezydent Francji Emmanuel Macron
Źródło: fot. PAP/EPA/Thibault Camus / POOL
Komentarzy: 0
We Francji odbywa się w niedzielę pierwsza tura wyborów prezydenckich. O stanowisko prezydenta Francji ubiega się 12 kandydatów. Faworytami są walczący o reelekcję prezydent Emmanuel Macron i kandydatka skrajnej prawicy Marine Le Pen.

Frekwencja o godz. 17 wyniosła 65 proc. i była niższa niż w wyborach szefa państwa w 2017 roku o ponad 4 pkt proc. - poinformowało francuskie MSW.

Przed pięcioma laty frekwencja w I turze o godz. 17 wyniosła 69,42 proc., a w roku 2012 - 70,59 proc.

Jak informuje serwis Europe Elects frekwencja w obszarach wiejskich przekracza 70 proc. Warto jednak podkreślić, że lokale wyborcze są tam otwarte o godzinę krócej niż w miastach. Portal pisze ironicznie, że "tak naprawdę nikt nie wie, dlaczego istnieje taka zasada". "Niektórzy twierdzą, że dlatego, iż mieszkańcy miast budzą się później, później mieszkają i później chodzą spać" - czytamy.

Serwis przekazał także, że frekwencja dramatycznie załamuje się w aglomeracji paryjskiej. W Seine-Saint-Denis i Paryżu głosowało tylko 50 proc. wyborców. To aż o 10 punktów procentowych mniej niż w 2017 r.

O stanowisko prezydenta Francji ubiega się 12 kandydatów. Faworytami są walczący o reelekcję prezydent Emmanuel Macron i kandydatka skrajnej prawicy Marine Le Pen. Najprawdopodobniej oboje przejdą do drugiej tury wyborów, która została zaplanowana na 24 kwietnia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.04.2022 19:12
Źródło: Europe Elects / PAP