Szukaj
Konto

„Walka Ukraińców opiera się na idei polskiej. Polska wyrasta na centralny kraj NATO”. Zaskakujący tekst korespondenta „Die Welt”

12.04.2022 02:10
Polscy żołnierze WOT nad Bugiem
Źródło: WOT materiały prasowe
Komentarzy: 0
„Polska czuje się zagrożona agresją Rosji w sąsiedniej Ukrainie. Masowo się dozbraja — i wkrótce będzie miała największą armię pancerną spośród wszystkich europejskich państw NATO. Dzięki temu, a także dzięki sposobowi, w jaki traktuje uchodźców z Ukrainy, Warszawa zyskała nową pozycję w Brukseli” – pisze Philip Fritz, korespondent „Die Welt” w Warszawie, znany dotychczas raczej z jednostronnego i dość złośliwego relacjonowania spraw polskich w tekście przetłumaczonym i opublikowanym przez Onet.

Fritz opisuje kwestię dostawy 250 amerykańskich czołgów Abrams w najnowszej wersji, wraz z pojazdami towarzyszącymi i pakietem logistycznym. A także zwiększanie finansowania na zbrojenia i zakup takich systemów, jak Patriot, Bayraktar TB2, myśliwców F-35. I fakt, że zachodni partnerzy Polski zaczynają rozumieć i doceniać polskie spojrzenie na problem Rosji.

Ponadto projekt, który początkowo był krytykowany przez polską opozycję, teraz jawi się w innym świetle: to utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT). W całym kraju tysiące Polaków, taksówkarzy, pielęgniarek czy studentów od 2016 r. w weekendy szkoli się bojowo pod okiem zawodowych żołnierzy.

Te oddziały, wyposażone m.in. w zestawy rakietowe, mają organizować zasadzki w razie ataku. Częścią tej idei jest to, że całe społeczeństwo musi być zdolne do samoobrony. Wojna, którą Ukraińcy toczą z żołnierzami rosyjskimi, opiera się w gruncie rzeczy na idei polskiej.

W szybko zmieniającej się architekturze bezpieczeństwa Polska wyrasta na centralny kraj NATO. Jeśli chodzi o politykę bezpieczeństwa, to w przyszłości nikt w Europie nie będzie mógł ominąć Warszawy. Już teraz większość dostaw broni na Ukrainę przechodzi przez Polskę, USA przesuwa więcej żołnierzy na wschodnią flankę - a polski rząd pokazuje, że jest coraz bardziej pewny siebie

- pisze Fritz.

W beczce miodu nie może jednak zabraknąć łyżki dziegciu.

Polacy jednak trzymają się swojego stylu. Wynika to również z faktu, że obecnie czują się oni moralnie lepsi od krajów Europy Zachodniej, zwłaszcza od Niemców. Warszawa zawsze ostrzegała przed agresywną polityką Rosji, ale przez długi czas była postrzegana w Paryżu i Berlinie jako paranoik.

Wojna w Rosji zmieniła sytuację. Wydaje się, że dawne spory zeszły na dalszy plan. Od tygodni do Polski przyjeżdżają wysocy rangą urzędnicy amerykańscy - szef CIA William Burns czy sekretarz obrony Lloyd Austin; prezydent Joe Biden wygłosił swoje główne przemówienie na temat wojny w Ukrainie na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie

- pisze Fritz i przepowiada rychłe uwolnienie polskich pieniędzy z KPO przez Brukselę, co miałoby być sukcesem polskiego rządu i wpłynąć na wzrost znaczenia Polski w NATO.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.04.2022 02:10
Źródło: Onet.pl