Rosyjski ostrzał budynku Caritas. Zabito kilkoro pracowników, dwie kobiety uprowadzono

Dwie pracownice Caritas w Mariupolu zostały przymusowo wywiezione do Rosji. Doszło do tego tuż po tym, jak budynek tej pomocowej organizacji został ostrzelany z czołgu. O deportacji poinformował ks. Rostyslav Spryniuk, kierujący Caritas w tym oblężonym mieście.
Kapłan stwierdził, że choć Rosjanie mówią o "dobrowolnej ewakuacji", to nie można im dać się zwieść, ponieważ kobiety zostały deportowane przymusowo, zastraszono je bronią. Jest to kolejne potwierdzenie informacji o przymusowych wywózkach z Mariupola do Rosji, gdzie ludziom odbierane są ukraińskie dokumenty i są wywożeni w głąb kraju.
Ks. Spryniuk podkreśla, że deportowane pracownice przeżyły ostrzał siedziby Caritas, ponieważ schroniły się pod schodami. Gdy udało im się wydostać z gruzów trafiły w ręce Rosjan. Kapłan dodaje, że w ostrzale zginęły dwie inne pracownice Caritas, obie z mężami, a jedna również z córką, z którą się schroniła licząc, że budynek organizacji charytatywnej zostanie oszczędzony.
Vatican News / Mariupol
Komentarze
Nagły zwrot w sprawie Starlinka. Zełenski ogłosił przełom
Polska poderwała myśliwce. Pilny alert RCB

Nieoczekiwany ruch Melanii Trump. Rosja i Ukraina zgodziły się na rozejm
Putin zgodził się na rozmowy z Ukrainą. Kreml ujawnił termin
Niemcy: Europa pokona Rosję, USA i Chiny. Jest plan




