Szukaj
Konto

Żona pozwoliła mężowi gwałcić Ukrainki. Dziennikarze twierdzą, że zidentyfikowali małżeństwo Rosjan

15.04.2022 17:31
Żona pozwoliła mężowi gwałcić Ukrainki. Dziennikarze twierdzą, że zidentyfikowali małżeństwo Rosjan
Źródło: screen YT - Радіо Свобода Україна
Komentarzy: 0
Dziennikarze Radia Swoboda twierdzą, że udało im się zidentyfikować słynne małżeństwo Rosjan, którzy zostali podsłuchani przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy. Podczas szokującej rozmowy żona powiedziała ze śmiechem do swojego męża, że ten może gwałcić ukraińskie kobiety, byle jej o tym nie mówił i się zabezpieczał.

Szokująca rozmowa, którą opublikowały ukraińskie służby, wstrząsnęła opinią publiczną nie tylko w Polsce.

- Możesz gwałcić ukraińskie kobiety.
- Poważnie?
- Sam decyduj, tylko się zabezpiecz.

Taki dialog znajduje się na nagraniu opublikowanym przez ukraińskie służby. Miała to być rozmowa rosyjskiego żołnierza z jego żoną.

- Nawet jeśli to forma "żartu" (choć nie wygląda) zaistniałego między małżonkami to jest to rzecz szokująca - komentował Michał Marek ekspert ds. wschodnich, autor książki "Operacja Ukraina".

Czytaj więcej: "Możesz gwałcić ukraińskie kobiety - Poważnie? - Tylko się zabezpiecz". Ukraińcy publikują nagranie

Dziennikarze svoboda.org: Zidentyfikowaliśmy małżeństwo

Tymczasem dziennikarze Radia Swoboda informują, że udało im się zidentyfikować to małżeństwo. Z opublikowanych informacji wynika, że para przeprowadziła się na okupowany przez Rosjan Krym. Mają 4-letniego syna. O sprawie informuje na Twitterze Mark Krutov, jeden z dziennikarzy pracujący nad zidentyfikowaniem małżeństwa.

"Z naszych źródeł otrzymaliśmy ich numery telefonów. Obaj użyli tych numerów do zarejestrowania się w sieci społecznościowej VKontakte. Facetem, który zadzwonił do żony i otrzymał "zezwolenie" na gwałt na Ukrainkach, jest Roman Bykowski. Urodzony w Orelu, służył w oddziałach Gwardii Narodowej, słynnej Dywizji Dzierżyńskiej. Następnie podpisał kontrakt ze 108. Pułkiem Powietrzno-Szturmowym z siedzibą w Noworosyjsku" - informuje dziennikarz. Dodał, iż pułk ten znany jest z odegrania znaczącej roli w aneksji Krymu.

"Roman odpłacił im się za kradzież półwyspu Ukrainie w 2014 roku - krótko przed podpisaniem kontraktu przeniósł swoją rodzinę do Feodozji, gdzie się osiedlili" - informuje Krutov i dodaje, że w Orle urodziła się również żona żołnierza, Olga, która "upoważniła" swojego męża do gwałcenia ukraińskich kobiet.

"Wychowują 4-letniego syna. Jeśli nie przeszkadza ci życie na ukradzionej ziemi, to dlaczego nie upoważnić męża do "kradzieży" i gwałcenia ludzi, naprawdę" - pisze dziennikarz. Poinformował, że zadzwonił zarówno do nich osobiście.

"Zadzwoniłem do nich, potwierdzili swoje nazwiska, głosy zgadzają się z tymi z podsłuchanej rozmowy. Jest nadzieja, że Roman nie miał zbyt wiele czasu, aby zrealizować "pozwolenie" udzielone przez żonę. Powiedział mi, że wraca do zdrowia po odniesionych ranach w szpitalu w Sewastopolu" - informuje Krutov.

"Ta rozmowa mogła być tylko głupim żartem, ale masowe gwałty popełniane przez rosyjskich żołnierzy na Ukrainie są prawdziwe. Istnieje wiele przerażających doniesień na ich temat, w tym o rejonie Chersoniu, częściowo okupowanym przez Rosję" - podsumował redaktor.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.04.2022 17:31
Źródło: svoboda.org