Szukaj
Konto

Prezydent przybył do kopalni Pniówek. To zdjęcie mówi samo za siebie

Prezydent przybył do kopalni Pniówek. To zdjęcie mówi samo za siebie
Źródło: fot. PAP / Zbigniew Meissner / Twitter
Komentarzy: 0
Prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w kopalni Pniówek złożył wyrazy współczucia rodzinom ofiar katastrofy górniczej. Wszystko wskazuje na to, że jest to najgorsza katastrofa w dziejach tej kopalni - mówił.

W kopalni Pniówek od kilkudziesięciu godzin trwa akcja ratownicza po dwóch wybuchach metanu, do których doszło w nocy z wtorku na środę. Dotąd potwierdzono zgon pięciu pracowników: czterech zmarło na miejscu, jeden w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, gdzie obecnie hospitalizowanych jest 10 rannych w katastrofie. Łącznie w szpitalach jest około 20 poszkodowanych.

Poruszające słowa

- Wszyscy wiedzą, że praca w kopalni wiąże się z ryzykiem, niestety czasem jest tak, że dochodzi do katastrofy górniczej, i właśnie tak się stało tutaj, na Pniówku. Wszystko wskazuje na to, że to jest najgorsza katastrofa w dziejach tej kopalni - mówił dziennikarzom prezydent.

- Wiemy w tej chwili, że pięciu górników, wśród nich ratownicy, nie żyje. Niestety jest też sześciu górników w bardzo ciężkim stanie w szpitalu w Siemianowicach Śląskich, w związku z poparzeniami. Los tych, którzy zostali na dole, w sumie siedmiu górników - jeden cały zastęp ratowników i dwóch górników ze ściany, których wcześniej nie zdążono wydobyć, los ich jest nieznany - przyznał.

Prezydent Duda poinformował też, że w tej chwili zastępy ratownicze próbują dotrzeć do tego miejsca, gdzie najprawdopodobniej znajdują się zaginieni górnicy. - Niestety jest to duża odległość, jak na warunki kopalni bardzo duża, bo to jest ponad 200 metrów, które muszą przebyć w bardzo trudnych warunkach - mówił prezydent.

Prezydent spotkał się z ratownikami

W sieci pojawiło się także zdjęcie wykonane przez prezydenckiego fotografa Jakuba Szymczuka ze spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z ratownikami górniczymi, którzy brali udział w akcji.

"Ich koledzy zginęli ratując górników w KWK "Pniówek". Byli tam w momencie wybuchu. Ekipa się nie poddaje. Idzie po Tych, którzy tam na dole. Idą po żywych. Wierzą w to. Wielcy RATOWNICY GÓRNICZY" - pisze Marcin Czapliński.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.04.2022 18:05
Źródło: PAP