Szukaj
Konto

„Putin rzucił nas na wojnę bez treningu jak psy. Zostaliśmy zdradzeni”

05.05.2022 14:22
Zniszczenia wojenne w Charkowie
Źródło: PAP/Mykola Kalyeniak
Komentarzy: 0
Brytyjski dziennik „The Sun” podaje relacje, jakie złożyli dwaj rosyjscy żołnierze, którzy trafili w ręce przeciwnika i teraz przebywają w obozie jenieckim.

- Putin rzucił nas na wojnę bez treningu jak psy. Zostaliśmy zdradzeni

- stwierdzili rosyjscy jeńcy w rozmowie z dziennikarzami brytyjskiej gazety.

Rosyjski jeniec: Miałem tylko jednego dobrego dowódcę. Reszta traktowała nas jak psy

Pierwszy z jeńców ma 26 lat. W rosyjskiej armii należał do obsługi samobieżnej wyrzutni rakiet Grad, ale już trzeciego dnia wojny jego konwój wpadł w zasadzkę Ukraińców. Udało mu się ujść z życiem, jednak utracił łączność ze swoim oddziałem i wkrótce wpadł w ręce wroga.

Do armii wstąpił w wieku 20 lat. Sam przyznaje, że zrobił to z przyczyn materialnych - był biedny, a armia zapewniała mu wysokie jak na Rosję zarobki, bo blisko 650 funtów miesięcznie.

- Mam teraz dwie możliwości. Albo zostaję w więzieniu tutaj, albo trafię do więzienia w Rosji. Za to, co mówiłem o rosyjskiej armii

- żalił się Rosjanin.

- Wielu ludzi myśli, że to druga armia na świecie, ale my nie mamy niczego. Nie mamy przeszkolenia, nie mamy sprzętu, a w Rosji mówienie o tym to przestępstwo. (Dowódcy - przyp. red.) nie dbają o swoich ludzi. Traktują nas jak psy

- wspomina jeniec.

Żołnierz dobrze wspomina tylko jednego ze swoich dowódców. Resztę określił jako "szakali".

Wspomniał, że na początku "specjalnej operacji wojskowej" - jak Kreml nazywa inwazję - nie był, podobnie jak jego towarzysze broni, świadom tego, gdzie jest, dokąd jedzie ani w jakim celu. Dopiero drugiego dnia zrozumiał, kiedy ujrzał zniszczony płot graniczny na Ukrainie i chwilę potem otrzymał rozkaz przygotowania pojazdu do otwarcia ognia.

Rosjanin: Wierzę, że zbrodnie miały miejsce

Ukraińcy, którzy go schwytali, opowiadali mu także o zbrodniach na cywilach, jakich mieli się dopuścić Rosjanie na terenie Ukrainy.

- Wierzę w to. Ponieważ wiem, jak mają się sprawy w moim kraju. Również dlatego, że każdemu pozwolono wstąpić do armii

- stwierdził żołnierz.

CZYTAJ TEŻ: "Pani sędzia właśnie powiedziała, że Beata Kozidrak ładnie śpiewa, więc jest to okoliczność łagodząca" [WIDEO]

CZYTAJ TEŻ: Rosjanie próbowali sprzedać zrabowane, ukraińskie zboże. Egipt się nie zgodził

Drugi z jeńców, do których dotarli dziennikarze "The Sun", miał 22 lata. W wojsku spędził dwa lata, jednak trudna sytuacja materialna sprawiła, że zgodził się podpisać kontrakt na kolejne trzy. Wspomniał, że rosyjscy żołnierze rzadko odbywali szkolenia w polu. "Ćwiczymy strzelanie, ale nie ćwiczymy zasadzek" - mówił, zaznaczając, że poważne ćwiczenia w terenie przechodził tylko dwa razy do roku.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.05.2022 14:22
Źródło: "The Sun"/ wp.pl