Szukaj
Konto

Rosyjski miliarder i były menedżer Łukoilu zmarł nagle podczas leczenia kaca przez szamana jadem ropuchy?

Alexander Subbotin
Źródło: Telegram "Mash"
Popularny rosyjski kanał na Telegramie Mash (1,57 miliona obserwujących) podał informację o śmierci byłego głównego menedżera Łukoilu i miliardera Aleksandra Subbotina. Rzecz brzmiałaby nieprawdopodobnie, gdyby nie seria dziwnych zgonów rosyjskich oligarchów od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

W Mytiszczach zmarł były główny menedżer Łukoilu miliarder Aleksander Subbotin. Wstępnie po sesji antypijackiej z szamanami.

Szaman Magua i jego żona przyjmowali klientów w zwykłym prywatnym domu. Oferowali to, co najlepsze: na przykład leczenie jadowitą ropuchą. Zrobili nacięcie na skórze, wkropili w nie truciznę ropuchy - i po wymiotach pacjent rzekomo wyzdrowiał. Przywoływali też duchy, składali ofiary ze zwierząt i kąpali zaginionych w krwi koguta.

Subbotin znał małżeństwo Magua od dłuższego czasu i regularnie korzystał z ich usług. I tak przyszedł do nich po raz kolejny - aby wyleczyć kaca. Nagle poczuł się źle - zabolało go serce. Właściciel postanowił nie wzywać karetki, użył starego dobrego Corvalolu i uśpił miliardera w piwnicy. Tam, pośród okultystycznej oprawy, zmarł rosyjski miliarder. Kiedy przyjechała policja, szamani małżonków powiedzieli, że są tylko przyjaciółmi zmarłego

- pisze Mash.

Informację podaje również "Moskowskij Komsomolec".

Podczas kolejnej wizyty Subbotin zachorował - zaczęły się problemy z sercem. Magua nie chciał wezwać karetki, podał biznesmenowi lek i położył go na swoim łóżku, gdzie zmarł

- czytamy na stronie MK.ru.

Przyczyny śmierci biznesmena będą badane przez organy ścigania.

Rosyjski "seryjny samobójca"

Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę trwa dziwna seria śmierci rosyjskich oligarchów i urzędników wielkich firm. Jak dotąd rosyjskim organom ścigania nie udaje się wyjaśnić dokładnych okoliczności śmierci.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.05.2022 02:35
Źródło: Telegram "Mash"/ MK.ru