Putin przemówił z okazji Dnia Zwycięstwa. Bardzo krótkie wystąpienie prezydenta Rosji

„Przemówienie było krótkie i nie padło w nim nic, czego wcześniej nie słyszeliśmy ze strony Putina i innych przedstawicieli władz. Można z niego też wnioskować, że sposób prowadzenia działań zbrojnych na Ukrainie zostanie w najbliższym czasie utrzymany” – komentuje przemówienie Władimira Putina z okazji Dnia Zwycięstwa ekspert ds. Rosji i analityk PISM Anna Maria Dyner.
 Putin przemówił z okazji Dnia Zwycięstwa. Bardzo krótkie wystąpienie prezydenta Rosji
/ PAP/EPA/MIKHAIL METZEL / KREMLIN POOL / SPUTNIK

Władimir Putin przemawiając w Moskwie z okazji Dnia Zwycięstwa, zaczął od tego, że „obrona ojczyzny jest święta, a teraz wojska walczące w Donbasie walczą, broniąc Rosji”. Powtórzył wszystkie zarzuty pod adresem NATO, które jego zdaniem przygotowywało operację przeciw Rosji poprzez działania na Ukrainie. 

– W grudniu ubiegłego roku zaproponowaliśmy zawarcie traktatu o gwarancjach bezpieczeństwa. Rosja wezwała Zachód do podjęcia szczerego dialogu, znalezienia rozsądnych, kompromisowych rozwiązań i wzięcia pod uwagę interesów drugiej strony. Wszystko na próżno. Państwa NATO nie chciały nas słuchać, co oznacza, że w rzeczywistości miały zupełnie inne plany. I zobaczyliśmy to. Otwarcie przygotowywano się do kolejnej operacji karnej w Donbasie i inwazji na nasze historyczne ziemie, w tym na Krym. Kijów informował o możliwości nabycia broni jądrowej. Blok NATO rozpoczął aktywny rozwój wojskowy na terenach sąsiadujących z naszymi – mówił Putin.

– W ten sposób systematycznie tworzono całkowicie nieakceptowane przez nas zagrożenie, i to bezpośrednio na naszych granicach. Wszystko wskazywało na to, że starcie z neonazistami, banderowcami, na których postawiły Stany Zjednoczone i ich młodsi towarzysze, będzie nieuniknione. (…) Rosja odpowiedziała na tę agresję w sposób wyprzedzający. Była to decyzja wymuszona, podjęta w odpowiednim czasie i jedyna słuszna. Decyzja suwerennego, silnego, niepodległego państwa – wskazał rosyjski przywódca. Podkreślił także, iż obecne działania na Ukrainie to walka z neonazizmem, a na Zachodzie zaczęto fałszować historię II wojny.

Wskazał również, iż utrata każdego rosyjskiego żołnierza to wielka strata. Zapowiedział pomoc rodzinom i rannym. Na zakończenie wspomniał o sile wielonarodowej Rosji, mówiąc, że oddanie ojczyźnie to najważniejsza wartość.

„Przemówienie było krótkie i nie padło w nim nic, czego wcześniej nie słyszeliśmy ze strony Putina i innych przedstawicieli władz. Można z niego też wnioskować, że sposób prowadzenia działań zbrojnych na Ukrainie zostanie w najbliższym czasie utrzymany” – podsumowała ekspert ds. Rosji Anna Maria Dyner. 

 


 

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe