Julia Tymoszenko: Solidarność jest organizacją, która niesie wolność
W Savoyu przebywa ponad 200 ukraińskich kobiet i dzieci. Uchodźcy przebywają również w innych ośrodkach spółki Doms należącej do Solidarności.
- Dziękuję, że w tym miejscu ukraińskie rodziny spotkały się z miłością, ciepłem. Razem z Polską wygramy tę wojnę
- usłyszeliśmy od Julii Tymoszenko, która zdradziła, o czym rozmawiała z przebywającymi w ośrodku dziećmi.
- Powiedziały mi, że bardzo im się tu podoba, są szczęśliwe, ale bardzo chcą wrócić do domu. Dzieci mówiły mi, z jakich miast pochodzą i pytały, czy toczą się tam walki. Wierzą w to, że już niedługo będzie koniec wojny i będą mogły wrócić do siebie
- powiedziała polityk.
Tymoszenko podziękowała Piotrowi Dudzie, Solidarności i wszystkim Polakom
- Chcę też podziękować polskiemu narodowi, że wspiera nas i pomaga nam walczyć przeciwko rosyjskiej armii. Polska mówi prawdę wprost i bez kompromisów o tym, że zło jest złem, wojna jest wojną. Bardzo cieszę się, że jesteśmy przyjaciółmi. Razem z Polakami wygramy tę wojnę. Nie będziemy szli na kompromisy. Wygramy siłą woli i niezależności. Jestem przekonana, że już niedługo wygramy tę wojnę i nie oddamy żadnego centymetra naszej ziemi. Donbas i Krym będzie ukraiński
- podkreśliła Tymoszenko, która nawiązała również do pięknej historii NSZZ "Solidarność".
- Pamiętam, że Solidarność była u źródła wolności i niepodległości narodów Europy Środkowo-Wschodniej i była inspiracją dla wielu. Jesteśmy wdzięczni Solidarności za to, że pomogła zniszczyć więzienie, jakimi był Związek Radziecki. Dzisiaj Solidarność pozostaje organizacją, która niesie wolność zarówno na terenie Polski, jak i w innych państwach. Zawsze będziemy cenić rolę Solidarności
- dodała była premier Ukrainy.
Piotr Duda przyznał, że pomoc uchodźcom z Ukrainy niesiona jest z potrzeby serca.
- Jestem dumny nie tylko z nazwy związku, ale z prawdziwej solidarności niesionej od serca. Jestem dumny, że potrafimy stanąć na wysokości zadania. Nasi goście z Ukrainy są tutaj z nami, bo uciekli przed wojną, którą wywołał morderca Putin. Naprawdę nie trzeba nam za to dziękować, bo tak powinien zachować się każdy przyzwoity człowiek. Tak zachowali się ludzie Solidarności i wszyscy Polacy, bo tu nie było żadnych przepisów i nakazu rządu. Jak długo będzie potrzeba, będziecie naszymi gośćmi. Nasi goście są dla nas jak rodzina
- powiedział Piotr Duda, który nawiązał również do sytuacji na Białorusi, gdzie niedawno zatrzymano liderów niezależnych związków zawodowych.




Ku czci Żołnierzy Wyklętych. Piotr Duda złożył kwiaty na grobach „Inki” i „Zagończyka”

Piotr Duda dla "Rzeczpospolitej": Widać, że komuś puszczają nerwy

"Razem dla Polski i Polaków". Zobacz niezwykłą fotogalerię ze spotkania
Tomasz Obszański: Rząd ma krew na rękach. Musimy stanąć razem


