[Tylko u nas] Waldemar Krysiak: „My chcemy tylko chronić Wasze dzieci”. Ta, jasne…

Ideologia Gender ma na celu – między innymi – seksualizację dzieci. I to nie są żadne teorie spiskowe. W Ameryce aktywiści „niebinarni” oswajają pedofilię, a potem pracują z dziećmi. W Polsce zaś transseksualiści opowiadają, że dzieci interesuje… erotyka. Trudno nie odnieść wrażenia, że postępową lewicę dzieli jeden już tylko krok od najgorszego: popierania wprost seksu z dziećmi.
Dziecko w ciemnym lesie
Dziecko w ciemnym lesie / Pixabay.com

Z jednej strony to całkiem racjonalne, że Polaków głównie interesuje Polska i nasze rodzime informacje. Z drugiej jednak strony naszą kolektywną świadomość omijają często znaki ostrzegawcze, które jasno pokazują, w jak smrodliwym stanie rozkładu znajduje się Zachód. A to, co pojawia się na Zachodzie, jest – niestety! – w coraz szybszym tempie kopiowane na nasz biało-czerwony grunt. Zarówno szalone pomysły, jak i znaki ostrzegawcze.

Takim znakiem ostrzegawczym jest historia Allyna Walkera, niebinarnego aktywisty, który „oswaja” od jakiegoś czasu pedofilię w USA.

 

Allyn Walker

Allyn zdaje się być mężczyzną, sam zaś nie zdradza swojej płci – twierdzi, że nie jest żadną z nich. W kolektywnej świadomości Ameryki pojawił się pół roku temu, kiedy na publicznej konferencji powiedział, że nie powinno się mówić o pedofilach „pedofile”, bo takie określenie ich STYGMATYZUJE. A przecież nie powinno się (sic!) nigdy dyskryminować nikogo, nawet pedofilów.

– Oni tacy się już rodzą – opowiadał w wywiadach. – Zamiast „pedofil” powinno się mówić „osoba o pociągu seksualnym do nieletnich” – tłumaczył.

Kiedy wylała się na niego zrozumiała fala krytyki, Walker stonował swoje wypowiedzi i zaczął powtarzać, że rzeczywiste krzywdzenie dziecka nie powinno być dopuszczalne. Tylko w tym momencie Walker był już tylko krok od argumentu, że seks z dziećmi (czyt. gwałt na dziecku) jest akceptowalny moralnie. Tego kroku nie dane mu jednak było zrobić, bo opór przed tezami, które głosił, był za duży: oburzenie na profesora (tak, jest pracownikiem naukowym!) było tak wielkie, że odszedł z Old Dominion University, gdzie wykładał.

Ale o to właśnie chodzi, prawda? O minimalizowanie kroków – odstępu – między aktami moralnie akceptowalnymi a tymi obrzydliwymi. O przesuwanie okna Overtona. O gotowanie żaby. Albo o to przynajmniej chodzi obecnej lewicy postępowej. Bo nie zawsze tak było i musiało być z „postępem”. Ten mógł mieć racjonalne granice.

 

Postęp

Postępem było – dawno temu – oddzielenie państwa od Kościoła. I było to pewnie bardziej nawet na korzyść Kościoła, którego nauczanie o Bogu wreszcie nie musiało mieszać się z biurokracją, urzędnikami politycznymi i banałami legislacji. Bóg został odseparowany od sporów o podatki i handel. Pozytywna zmiana.

Postępem na początku było też na przykład danie i Polkom, i Polakom równych praw. Dzięki temu wiele fantastycznych kobiet dostało szansę realizowania się podług swojej woli, a nasz kraj, który zawsze szanował kobiety, nie musiał zarażać się wirusem sufrażystek, które podkładały bomby w miejscach publicznych. Do dzisiaj dzięki równości od 1919 roku między obiema płciami narracje feministyczne sprzedają się w Polsce słabo, a nasz kraj przoduje w odsetku naukowców płci żeńskiej, zawstydzając Zachód.

Słusznym – moim zdaniem – jest też przesunięcie ciężaru moralnego aktów seksualnych na indywiduum – te dorosłe. Czyli tak długo, jak na intymność decydują się dorośli ludzie, tatuś państwo nie interweniuje i nikogo to u nas w sumie nie obchodzi.

 

Granica

Ale pewnie tutaj powinna była być postawiona granica. Księża przestali być wojewodami. Kościół jednak nadal może wypowiadać się o problemach życia społecznego. Kobiety i mężczyźni mają równe prawa, ale nie ma żadnego nadawania przywilejów kobietom. Żadnych parytetów i tak dalej. Niech każdy dorosły śpi, z kim chce, ale ŻADNEJ SEKSUALIZACJI DZIECI.

Lewica jednak nie potrafi stawiać żadnych granic. Dlatego przeżarty nią Zachód poszedł w zwalczanie samego istnienia Kościoła, feminizm i seksualizację nieletnich. I dlatego promujący pedofilię profesor będzie teraz pracował z dziećmi.

Tak, to nie żart. Ally Walker, transseksualista, który odszedł z Old Dominion University po swoich skandalicznych wypowiedziach, został teraz zatrudniony w Moore Center for Prevention of Child Sexual Abuse. Czyli w centrum, które ma teoretycznie zapobiegać krzywdzeniu dzieci. I Allan Walker, któremu zależy na tym, by ludzie „inaczej” spojrzeli na pedofilię, tam będzie teraz pracował. Czy komukolwiek wydaje się to normalne?

 

Jak jest w Polsce?

– No dobra, a jak jest w Polsce? – zapyta ktoś. – U nas tak źle jeszcze nie jest!

– Niestety, ale jest! – odpowiem ja. – Tylko u nas próbują innych sposobów, a mianowicie: sprzedawania seksualizacji dzieci jako ich OCHRONY przed pedofilami.

Niesamowite, jak bardzo prawicowcy odmawiają zejścia na ziemię. Świat, gdzie dzieci nie interesują się masturbacją i erotyką, a rówieśnicy nie wtajemniczają się nawzajem, jest wyimaginowany. Edukacja seksualna chroni przed dezinformacją i złym dotykiem, jest zwyczajnie potrzebna.

To był wpis jednego z głównych polskich transaktywistów zamieszczony dzisiaj w internecie. „Świat, gdzie dzieci nie interesują się masturbacją i erotyką, (…) jest wyimaginowany”. I dlatego teraz musicie wpuścić ich, tęczowych aktywistów, żeby tłumaczyli dzieciom seks w szkole.

„My tylko chcemy obronić wasze dzieci przed złym dotykiem”. Tak, jaaasne…


 

POLECANE
Polska PESA przejmuje niemieckiego producenta tramwajów Wiadomości
Polska PESA przejmuje niemieckiego producenta tramwajów

PESA Bydgoszcz finalizuje przejęcie 100 proc. udziałów niemieckiego producenta tramwajów HeiterBlick z Lipska. To jedna z najważniejszych transakcji w historii polskiego przemysłu kolejowego.

Proces, który miał ruszyć z hukiem, nagle wyhamował. Co dalej ze sprawą Grzegorza Brauna? z ostatniej chwili
Proces, który miał ruszyć z hukiem, nagle wyhamował. Co dalej ze sprawą Grzegorza Brauna?

Planowana na 12 stycznia rozprawa w głośnym procesie Grzegorza Brauna została niespodziewanie odwołana., o czym poinformował warszawski sąd.

Pożar w Crans-Montana. Przekazano nowe informacje Wiadomości
Pożar w Crans-Montana. Przekazano nowe informacje

W piątek w Sion, po wielogodzinnym przesłuchaniu w prokuraturze kantonu Valais, aresztowano Jacques’a Morettiego, który był jednym z właścicieli baru Le Constellation w Crans-Montana. Do zatrzymania doszło w związku z pożarem, który w noc sylwestrową strawił lokal i spowodował śmierć 40 osób.

Strata w rodzinie Swayze. Nie żyje młodszy brat słynnego aktora Wiadomości
Strata w rodzinie Swayze. Nie żyje młodszy brat słynnego aktora

W Los Angeles 15 grudnia 2025 roku odszedł Sean Swayze - młodszy brat słynnego aktora Patricka Swayze. Miał 63 lata.

IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka pilne
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka

Do Polski napływa mroźne powietrze polarne znad północnego wschodu. Jak informuje IMGW, kraj znajdzie się pod wpływem wyżu znad Skandynawii, co przyniesie silny mróz, lokalne opady śniegu oraz zawieje i zamiecie – szczególnie na wschodzie i w górach. W części regionów obowiązują ostrzeżenia meteorologiczne. Sprawdź, gdzie będzie największe zagrożenie.

Szóstka w Lotto. Mieszkaniec Częstochowy zgarnął fortunę Wiadomości
Szóstka w Lotto. Mieszkaniec Częstochowy zgarnął fortunę

Mieszkaniec Częstochowy trafił „szóstkę” w Lotto w losowaniu z 8 stycznia 2026 roku i zgarnął dokładnie 17 908 755,20 zł. To najwyższa wygrana w historii gier LOTTO w tym mieście.

Nominacje oficerskie wracają na stół. Prezydent spotka się z MON i szefami służb pilne
Nominacje oficerskie wracają na stół. Prezydent spotka się z MON i szefami służb

Temat nominacji oficerskich będzie jednym z głównych punktów czwartkowego spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z ministrem obrony, koordynatorem służb specjalnych oraz szefami formacji – poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Jak podkreślił, kwestie bezpieczeństwa państwa muszą pozostawać ponad politycznymi podziałami.

Hubble odkrył „nieudaną galaktykę”. To pierwszy taki obiekt we wszechświecie Wiadomości
Hubble odkrył „nieudaną galaktykę”. To pierwszy taki obiekt we wszechświecie

Kosmiczny Teleskop Hubble’a zlokalizował niezwykły obiekt o nazwie Cloud-9, który astronomowie nazywają pierwszą potwierdzoną „nieudaną galaktyką”.

Spotkanie prezydenta i premiera. Padły ważne deklaracje pilne
Spotkanie prezydenta i premiera. Padły ważne deklaracje

Prezydent RP Karol Nawrocki przyjął w Pałacu Prezydenckim premiera Donalda Tuska. Jak podkreślił po spotkaniu rzecznik głowy państwa, "prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk mają takie samo zdanie w kwestiach bezpieczeństwa".

Prezydent zawetował trzy ustawy, w tym wdrażającą DSA wideo
Prezydent zawetował trzy ustawy, w tym wdrażającą DSA

Prezydent Karol Nawrocki zawetował trzy ustawy, w tym wprowadzającą cenzurę ustawę wdrażającą Digital Service Act.

REKLAMA

[Tylko u nas] Waldemar Krysiak: „My chcemy tylko chronić Wasze dzieci”. Ta, jasne…

Ideologia Gender ma na celu – między innymi – seksualizację dzieci. I to nie są żadne teorie spiskowe. W Ameryce aktywiści „niebinarni” oswajają pedofilię, a potem pracują z dziećmi. W Polsce zaś transseksualiści opowiadają, że dzieci interesuje… erotyka. Trudno nie odnieść wrażenia, że postępową lewicę dzieli jeden już tylko krok od najgorszego: popierania wprost seksu z dziećmi.
Dziecko w ciemnym lesie
Dziecko w ciemnym lesie / Pixabay.com

Z jednej strony to całkiem racjonalne, że Polaków głównie interesuje Polska i nasze rodzime informacje. Z drugiej jednak strony naszą kolektywną świadomość omijają często znaki ostrzegawcze, które jasno pokazują, w jak smrodliwym stanie rozkładu znajduje się Zachód. A to, co pojawia się na Zachodzie, jest – niestety! – w coraz szybszym tempie kopiowane na nasz biało-czerwony grunt. Zarówno szalone pomysły, jak i znaki ostrzegawcze.

Takim znakiem ostrzegawczym jest historia Allyna Walkera, niebinarnego aktywisty, który „oswaja” od jakiegoś czasu pedofilię w USA.

 

Allyn Walker

Allyn zdaje się być mężczyzną, sam zaś nie zdradza swojej płci – twierdzi, że nie jest żadną z nich. W kolektywnej świadomości Ameryki pojawił się pół roku temu, kiedy na publicznej konferencji powiedział, że nie powinno się mówić o pedofilach „pedofile”, bo takie określenie ich STYGMATYZUJE. A przecież nie powinno się (sic!) nigdy dyskryminować nikogo, nawet pedofilów.

– Oni tacy się już rodzą – opowiadał w wywiadach. – Zamiast „pedofil” powinno się mówić „osoba o pociągu seksualnym do nieletnich” – tłumaczył.

Kiedy wylała się na niego zrozumiała fala krytyki, Walker stonował swoje wypowiedzi i zaczął powtarzać, że rzeczywiste krzywdzenie dziecka nie powinno być dopuszczalne. Tylko w tym momencie Walker był już tylko krok od argumentu, że seks z dziećmi (czyt. gwałt na dziecku) jest akceptowalny moralnie. Tego kroku nie dane mu jednak było zrobić, bo opór przed tezami, które głosił, był za duży: oburzenie na profesora (tak, jest pracownikiem naukowym!) było tak wielkie, że odszedł z Old Dominion University, gdzie wykładał.

Ale o to właśnie chodzi, prawda? O minimalizowanie kroków – odstępu – między aktami moralnie akceptowalnymi a tymi obrzydliwymi. O przesuwanie okna Overtona. O gotowanie żaby. Albo o to przynajmniej chodzi obecnej lewicy postępowej. Bo nie zawsze tak było i musiało być z „postępem”. Ten mógł mieć racjonalne granice.

 

Postęp

Postępem było – dawno temu – oddzielenie państwa od Kościoła. I było to pewnie bardziej nawet na korzyść Kościoła, którego nauczanie o Bogu wreszcie nie musiało mieszać się z biurokracją, urzędnikami politycznymi i banałami legislacji. Bóg został odseparowany od sporów o podatki i handel. Pozytywna zmiana.

Postępem na początku było też na przykład danie i Polkom, i Polakom równych praw. Dzięki temu wiele fantastycznych kobiet dostało szansę realizowania się podług swojej woli, a nasz kraj, który zawsze szanował kobiety, nie musiał zarażać się wirusem sufrażystek, które podkładały bomby w miejscach publicznych. Do dzisiaj dzięki równości od 1919 roku między obiema płciami narracje feministyczne sprzedają się w Polsce słabo, a nasz kraj przoduje w odsetku naukowców płci żeńskiej, zawstydzając Zachód.

Słusznym – moim zdaniem – jest też przesunięcie ciężaru moralnego aktów seksualnych na indywiduum – te dorosłe. Czyli tak długo, jak na intymność decydują się dorośli ludzie, tatuś państwo nie interweniuje i nikogo to u nas w sumie nie obchodzi.

 

Granica

Ale pewnie tutaj powinna była być postawiona granica. Księża przestali być wojewodami. Kościół jednak nadal może wypowiadać się o problemach życia społecznego. Kobiety i mężczyźni mają równe prawa, ale nie ma żadnego nadawania przywilejów kobietom. Żadnych parytetów i tak dalej. Niech każdy dorosły śpi, z kim chce, ale ŻADNEJ SEKSUALIZACJI DZIECI.

Lewica jednak nie potrafi stawiać żadnych granic. Dlatego przeżarty nią Zachód poszedł w zwalczanie samego istnienia Kościoła, feminizm i seksualizację nieletnich. I dlatego promujący pedofilię profesor będzie teraz pracował z dziećmi.

Tak, to nie żart. Ally Walker, transseksualista, który odszedł z Old Dominion University po swoich skandalicznych wypowiedziach, został teraz zatrudniony w Moore Center for Prevention of Child Sexual Abuse. Czyli w centrum, które ma teoretycznie zapobiegać krzywdzeniu dzieci. I Allan Walker, któremu zależy na tym, by ludzie „inaczej” spojrzeli na pedofilię, tam będzie teraz pracował. Czy komukolwiek wydaje się to normalne?

 

Jak jest w Polsce?

– No dobra, a jak jest w Polsce? – zapyta ktoś. – U nas tak źle jeszcze nie jest!

– Niestety, ale jest! – odpowiem ja. – Tylko u nas próbują innych sposobów, a mianowicie: sprzedawania seksualizacji dzieci jako ich OCHRONY przed pedofilami.

Niesamowite, jak bardzo prawicowcy odmawiają zejścia na ziemię. Świat, gdzie dzieci nie interesują się masturbacją i erotyką, a rówieśnicy nie wtajemniczają się nawzajem, jest wyimaginowany. Edukacja seksualna chroni przed dezinformacją i złym dotykiem, jest zwyczajnie potrzebna.

To był wpis jednego z głównych polskich transaktywistów zamieszczony dzisiaj w internecie. „Świat, gdzie dzieci nie interesują się masturbacją i erotyką, (…) jest wyimaginowany”. I dlatego teraz musicie wpuścić ich, tęczowych aktywistów, żeby tłumaczyli dzieciom seks w szkole.

„My tylko chcemy obronić wasze dzieci przed złym dotykiem”. Tak, jaaasne…



 

Polecane