Znany bloger obnaża głupotę Rosjan. Oto, czym żołnierze umocnili stanowisko

Okazuje się, że wojsko rosyjskie w Ruskiej Lozowej, ukraińskiej wsi pod Charkowem, ufortyfikowało swoje pozycje workami... saletry amonowej.
O sprawie za pomocą mediów społecznościowych poinformował znany ukraiński bloger i dziennikarz Arkady Babczenko.
"Czasem myślisz, że już nic cię nie zaskoczy. A potem oglądasz coś takiego. W Ruskiej Lozowej dla wzmocnienia swojej pozycji Rosjanie używali worków saletry amonowej. Kafka. Orwell. Edgar Allan Poe."
- skomentował bloger.
Wyjaśnił, że saletra, czyli azotan amonu, to ten sam materiał wybuchowy, którego Breivik użył do wysadzenia w powietrze połowy Oslo, a magazyn w Bejrucie przestał istnieć wraz z całym portem i połową miasta.
Saletra to najłatwiejsza do zdobycia substancja o wybuchowych własnościach - wystarczy właściwie z nim postąpić, by doprowadzić do szybkiej detonacji.
Ukraińcy chcieli wesprzeć Bidena z... amerykańskich funduszy

Najbardziej prorosyjscy na świecie. Piotr Skwieciński o relacjach indyjsko-rosyjskich

ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Dekarbonizacja? Gen. Wroński: Od kopalin będzie zależało, czy wygramy, czy przegramy wojnę

