Znany bloger obnaża głupotę Rosjan. Oto, czym żołnierze umocnili stanowisko

Okazuje się, że wojsko rosyjskie w Ruskiej Lozowej, ukraińskiej wsi pod Charkowem, ufortyfikowało swoje pozycje workami... saletry amonowej.
O sprawie za pomocą mediów społecznościowych poinformował znany ukraiński bloger i dziennikarz Arkady Babczenko.
"Czasem myślisz, że już nic cię nie zaskoczy. A potem oglądasz coś takiego. W Ruskiej Lozowej dla wzmocnienia swojej pozycji Rosjanie używali worków saletry amonowej. Kafka. Orwell. Edgar Allan Poe."
- skomentował bloger.
Wyjaśnił, że saletra, czyli azotan amonu, to ten sam materiał wybuchowy, którego Breivik użył do wysadzenia w powietrze połowy Oslo, a magazyn w Bejrucie przestał istnieć wraz z całym portem i połową miasta.
Saletra to najłatwiejsza do zdobycia substancja o wybuchowych własnościach - wystarczy właściwie z nim postąpić, by doprowadzić do szybkiej detonacji.
Imperialny odwrót Rosji. Putin przegrywa kolejne bitwy

Rosja atakuje przy polskiej granicy. Poderwano myśliwce
Rosja sprzedaje złoto na potęgę. Największa wyprzedaż rezerw od 2002 roku
Alarm w polskiej przestrzeni powietrznej. Wojsko zakończyło operację



