Piotr Duda w „Gościu Wiadomości”: W 2014 r. tylko „Solidarność” zorganizowała protest przed ambasadą Rosji

Piotr Duda zapytany o to, jak zachowali się Polacy w pierwszych dniach rosyjskiej napaści na Ukrainę Piotr Duda odparł, że społeczeństwo pokazało tę "prawdziwą solidarność". - Przecież nikt Polakom nie kazał, nie było żadnych rozporządzeń, po prostu my, jako Polacy otworzyliśmy serca na przyjaciół z Ukrainy, na matki z dziećmi - podkreślił.
Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" przekazał również, że często rozmawia z kolegami-związkowcami z Europy, którzy są pod wielkim wrażeniem postawy polskiego społeczeństwa, choć - jak dodał - nie wszystkim to pasuje.
- Ta solidarność w nas jest. To samo było w roku 80. Wtedy przelaliśmy to, co mieliśmy w sercach na czyny i to doprowadziło do tego, że Ukraina była i jest wolnym i demokratycznym krajem, a to nie podoba się ludziom na Kremlu - zaznaczył Piotr Duda.
"Putin zbroił się nie tylko militarnie"
Szef "Solidarności" przypomniał również rok 2014, kiedy to tylko "Solidarność" zorganizowała protest przed rosyjską ambasadą w Warszawie przeciw działaniom tzw. "zielonych ludzików" na Krymie.
- Jakoś się to po Europie rozeszło, nikt nie podejmował żadnych poważnych decyzji, jeśli chodzi o sankcje. To był wielki, kardynalny błąd Europy i państw, które jej przewodzą - Niemiec i Francji - podkreślił.
- My także mówiliśmy od początku, że kraje można zniszczyć nie tylko czołgami, ale także przez brak dostaw ropy czy gazu. Putin zbroił się nie tylko militarnie, ale pozbawiał Europę bezpieczeństwa energetycznego - dodał.
"Tusk nie ma wyjścia, jest przyparty do muru"
Piotr Duda zapytany o niedawną odtajnioną notkę z czasów rządu PO-PSL, z której wynikało, że rząd Donalda Tuska dopuścił w 2011 r. rosyjskie firmy do procesu sprzedaży ponad 53 proc. Lotosu, odparł, że wówczas "wszystko sprzedawano na pniu".
- Dziś bylibyśmy ubezwłasnowolnieni, a ceny paliwa byłyby na poziomie 15 złotych (…) Oni nie mieli żadnego wyczucia, jeśli chodzi o sprawę prowadzenia polityki wobec Rosji. To jest śmieszne, co robi w tej chwili Donald Tusk, ale on nie ma wyjścia. Broni się, bo jest przyparty do muru - skwitował szef "S".
- "Solidarność" była i jest niezależną strukturą i nikt nie ma prawa odbierać jej członkom praw obywatelskich. Nasz związek zawodowy ma w stosunku do każdego jakieś "ale". Ten rząd prowadzi, trudny, ale dialog. Rząd PO-PSL nie prowadził go w ogóle. Wystarczy przypomnieć tylko sprawę podwyższenia wieku emerytalnego i słowa Donalda Tuska o "pętakach" - dodał.
"Załóżcie związek zawodowy to będziecie mieli lepiej!"
Szef "Solidarność" zapytany o to, co w tym momencie jest największym problemem, przyznał, że zdecydowanie szalejąca inflacja.
- Nasze propozycje dot. budżetu na przyszły rok mówią o podwyżce płacy minimalnej dwustopniowo, a także podwyżce wynagrodzeń w budżetówce o 20 proc. Nie możemy pozwolić na spłaszczanie wynagrodzeń. Jeśli będzie rosnąć płaca minimalna, to muszą rosnąć także inne wynagrodzenia - podkreślił.
Piotr Duda zaznaczył również, że zupełnie inaczej ma się sytuacja w zakładach pracy, w których istnieją związki zawodowe. - Tam wynagrodzenia są na bardzo dobrym lub dobrym poziomie - powiedział.
- Przepraszam, ale mówię teraz do tych pracowników, u których w zakładach pracy nie ma związków zawodowych: Załóżcie związek zawodowy, to będziecie mieli lepiej! - podsumował szef "S".
Norwegia ogranicza przywileje dla Ukraińców w wieku poborowym
KE chce sprawdzić faktyczny stan ropociągu „Przyjaźń”




