[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Bohater Europy straszy Putina

Za nami 74. rocznica zamordowania rtm. Witolda Pileckiego przez komunistycznych zbirów podległych Moskwie. Wciąż jednak polski bohater jest krytykowany przez (post)komunistów i (neo)marksistów. Kiedy w 2009 r. miał zostać uznany za bohatera Europy, patrona Europejskiego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem, jego kandydatura została utrącona przy udziale eurodeputowanych z Polski.
 [Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Bohater Europy straszy Putina
/ Fundacja Łączka

Pamiętam wywiad, jaki przed głosowaniem w Parlamencie Europejskim przeprowadziliśmy w „Super Expressie” z Januszem Kurtyką, bo to ówczesny prezes Instytutu Pamięci Narodowej przybliżał w Brukseli – pierwszy raz w historii – postać polskiego żołnierza.

Na nasze pytanie: „Czy dominujące na Zachodzie środowiska lewicowe mogą się identyfikować z postacią rotmistrza, zrozumieć jej złożoność, dramat?”, prezes Kurtyka odpowiadał: „Te środowiska nie znają polskiej walki o wolność. Szczególnie do nich powinniśmy adresować nasze przesłanie”. Zapytaliśmy też o pustą salę europarlamentu podczas prezentacji osoby „ochotnika do Auschwitz”. Prezesowi IPN nie pozostało nic innego, jak tylko potwierdzić: „Odnośnie naszej konferencji nie użyłbym niestety określenia «duże zainteresowanie»”.

Przy takiej postawie wynik głosowania można było przewidzieć. PE nie zaakceptował kandydatury Pileckiego na bohatera Europy. Przypomnijmy nazwiska eurodeputowanych z Polski, którzy odrzucili polskiego bohatera: Buzek, Lewandowski, Onyszkiewicz, Piskorski, Protasiewicz, Rosati, Saryusz-Wolski, Wielowieyski.

W ten sposób wymienieni panowie pogwałcili też polskie prawo. Bo Senat RP specjalną uchwałą z 7 maja 2008 r. uznał, że heroiczny czyn rotmistrza, „jakim było dobrowolne i celowe poddanie się uwięzieniu w KL Auschwitz, a także powojenny, okupiony śmiercią powrót do Ojczyzny, stawiają Witolda Pileckiego wśród najodważniejszych ludzi na świecie i powinny stać się dla Europy i świata wzorem bohaterstwa oraz symbolem oporu przeciw systemom totalitarnym”.

Na chichot historii zakrawa fakt, że tego dnia, kiedy Parlament Europejski powiedział „nie” bohaterowi, Europa obchodziła Dzień Kręcenia Lodów Ręcznie.

Rotmistrz musiał czekać na uznanie eurokratów 10 lat. Może się Państwu wydać, że to nic takiego – jakieś kolejne nic nie znaczące święto. O czymś przeciwnym niech świadczą słowa byłego doradcy Putina – Andrieja Iłłarionowa, że „to właśnie perspektywa ustanowienia Międzynarodowego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem – ku pamięci Witolda Pileckiego, niezrównanego bohatera ruchu oporu, który walczył o niepodległą Polskę, o uratowanie Żydów przed zagładą, o wolność całej ludzkości od przemocy i terroru, 25 maja, w dniu jego egzekucji dokonanej przez «polskie NKWD», przede wszystkim przeraża Władimira Putina. To ona zmusza go do prowadzenia kampanii wojskowej dezinformacji nie tylko przeciwko bojownikom przeciwko tyranii, ale także przeciwko pamięci prawdziwych bohaterów tej walki”.

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe