Eksfeministka Kaya Szulczewska: Grupy queerowe działają jak sekty

Grupy queerowe działają jak sekty. Bombardują miłością, obiecują akceptację, odcinają od rodzin i bliskich demonizując ich, by potem żądać od nowych członków totalnego poddaństwa pod groźbą przemocy i wykluczenia za jakikolwiek objaw asertywności czy własnych poglądów.
 Eksfeministka Kaya Szulczewska: Grupy queerowe działają jak sekty
/ Pixabay.com

Mechanizmy uruchamiane przez narcyzów, to te same mechanizmy, które wyzwalają trans aktywiści, wszystko musi kręcić się wokół nich, a reszta ma się bezwzględnie podporządkować, siedzieć cicho i poświęcać pod groźbą wykluczenia.

Tu komentarz mojej followerki z Instagrama. Przywołuje tu popularny tekst transaktywistów, że " TERFy" (kobiety, które mają inne zdanie niż transaktywiści) MAJĄ ZAMKNĄĆ MORDY. To jest kwintesencja narcystycznego szantażu i obsesji kontroli. Mamy milczeć, bo tak chce narcyz.

- To właśnie w związku z narcyzem zauważyłam jak bardzo toksyczne są te grupy queer. Główny cel narcyza - tak zdezorientować ofiarę aby ta nawet nie kwestionowała zachowania narcyza. Dużo niezrozumiałych słów i zdań (word salad). Każde, nawet najbardziej niewinne pytanie, może sprowokować kłótnię. Najlepiej siedzieć cicho (vide MH i "czego chcę od TERFów? Żeby zamknęły mordy"). Tak więc siedź cicho, nie kwestionuj, tylko przytakuj i utwierdzaj narcyza w jego wizji rzeczywistości. Po moim przeżyciach z narcyzem nie mogę na to wszystko patrzeć. Boli, gdy młode empatyczne osoby są wciągnięte w to wszystko

Dodajmy do tego, że przewodzą tym grupom samozwańczy liderzy, często narcystyczni, zaburzeni, którzy wpędzają ludzi w poczucie winy, zakazują własnych przemyśleń, robią awantury za byle i dążą do pełnej kontroli. To nie jest normalne i bezpieczne. Warto się z tego wyrwać.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe