Mosbacher: Polska jest prymusem Europy

"Polska przyjęła bardzo aktywną postawę geopolityczną, zaangażowała się w pomoc humanitarną oraz militarną wobec swojego sąsiada, równocześnie udowadniając, że jest odporna na wyzwania, z którymi się mierzy" - powiedziała w rozmowie z Interią Gerogette Mosbacher.
 Mosbacher: Polska jest prymusem Europy
/ / Screen YouTube / US Embassy Warsaw

Mosbacher zapewniła, że "że Ameryka będzie stała u boku Ukrainy, broniąc stabilności wschodniej flanki NATO".

"Polska przyjęła bardzo aktywną postawę geopolityczną, zaangażowała się w pomoc humanitarną oraz militarną wobec swojego sąsiada, równocześnie udowadniając, że jest odporna na wyzwania, z którymi się mierzy. Sam fakt, że Rosja z dnia na dzień odcięła dostawy gazu, a wy mieliście przygotowane rezerwy i gazoport, jest imponujący. Jeszcze na stanowisku ambasadora byłam częścią procesu wzmacniania dywersyfikacji energetycznej, która dzisiaj przynosi owoce. Pod względem niezależności energetycznej Polska jest prymusem Europy. Inwestujecie w gazociągi, energię jądrową, obronność i sprzęt. Nie zliczę, ile razy wizytowałam amerykańskie i polskie bazy wojskowe, brałam udział w ćwiczeniach - to wszystko procentuje w chwilach próby. A nie można tego powiedzieć o wszystkich"

- powiedziała była ambasador USA w Polsce. 

"Dlaczego nikt nie słuchał Polski?"

Mosbacher skrytykowała postawę UE i Niemiec. 

"Wszystko planowano tak, aby gospodarka przechodziła na "neutralność klimatyczną" w świecie, w którym skończyła się historia. Bez wbudowanych bezpieczników, bez planów B. Nagle Rosja zrobiła to, co zawsze robi - pokazała swoje agresywne oblicze, używając energii jako broni, i plany Zachodu się zawaliły. Co oni wszyscy myśleli? Ludzie odpowiedzialni za politykę energetyczną Unii Europejskiej powinni być pociągnięci do odpowiedzialności. Polska przez lata przestrzegała, nieprzejście z węgla do OZE to nie jest jeden skok, ale proces. Mówiliście, że potrzebne są paliwa "pośrednie", takie jak LNG. Niemcy groziły wam palcem, a teraz w panice same myślą o gazoportach i być może żałują wygaszania programu jądrowego. Trzeba było ludobójstwa na Ukrainie, aby przerwać budowę gazociągu Nord Stream 2, który jest praktycznie ukończony?"

- pyta na łamach Interii Mosbacher. 

"Polityka budowana w Berlinie i Brukseli przez dekady, zmienia się o 180 stopni w dwa miesiące. Dlaczego nikt wcześniej nie słuchał ostrzeżeń Polski? Gdzie byli ci wielcy liderzy, gdy atom i gaz skroplony wykluczano z dofinansowań transformacji energetycznej? Tyle razy jako ambasador apelowałam do nich: patrzcie na Rosję, ona jest niebezpieczna"

- upomniała.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe