Operacja „Inferno”. Do 5 tys. dolarów za głowy zbrodniarzy z Buczy

Ukraińskie media informują o grupie anonimowych biznesmenów z branży IT, którzy utworzyli fundusz o wartości miliona dolarów w kryptowalucie, aby zapłacić za likwidację rosyjskich wojskowych zaangażowanych w zbrodnie wobec obywateli Ukrainy w Buczy. Dane żołnierzy opublikowała anonimowa strona internetowa Operation Inferno („inferno” z jęz. włoskiego „piekło”).
Masowy grób w Buczy, Ukraina
Masowy grób w Buczy, Ukraina / screen YT - Voice of America

Strona zawiera listę 56 rosyjskich żołnierzy (znajduje się tam jedna kobieta), wraz ze zdjęciami i szczegółowymi informacjami na ich temat, a także linkami do ich profili w mediach społecznościowych. Są tam również numery telefonów, numery paszportów i informacje o ich bliskich i krewnych.

Z opisu jasno wynika, że wojskowi z listy zostali przedstawieni jako „cele”. Kwoty wahają się od 3 do 5 tys. dolarów za „głowę”.

Operacja będzie kontynuowana przez dziesięciolecia, aż do śmierci ostatniego ze zidentyfikowanych drani” – głoszą administratorzy portalu.

– Jeżeli to jest rosyjska prowokacja, to ściśle na użytek wewnętrzny. Na zasadzie: „patrzcie, my walczymy z faszyzmem, a oni na nas polują. A świat jeszcze to akceptuje!”. (…) A jeżeli operacja „Inferno” jest realnym działaniem strony ukraińskiej, to pokrywałoby się to z zapowiedziami Ukraińców sprzed kilku tygodni. (…) To sygnał dla Rosjan: nie będziecie mieli spokoju – powiedział w rozmowie z o2.pl były funkcjonariusz Agencji Wywiadu i psycholog, ppłk Arkadiusz Olejniczak. Podkreślił, że być może któryś z twórców akcji stracił krewnych, bliskich czy znajomych w Buczy i chce się zemścić, wyznaczając nagrodę za likwidację konkretnych żołnierzy.

– Dodatkowo dochodzi do tego płatność przy pomocy kryptowalut, co zaciemni możliwość śledzenia przelewów – podsumował ekspert.

 

 

screen vesti.ua


 

POLECANE
Niemieckie media twierdzą, że Bundeswehra ma nadzorować zawieszenie broni na Ukrainie z terytorium Polski z ostatniej chwili
Niemieckie media twierdzą, że Bundeswehra ma nadzorować zawieszenie broni na Ukrainie z terytorium Polski

Jak poinformował Frankfurter Allgemeine Zeitung, niemiecki rząd chce, aby Bundeswehra stacjonowała w Polsce i z naszego terytorium nadzorowała potencjalne zawieszenie broni między Rosją a Ukrainą.

Po co Stanom Zjednoczonym wenezuelska ropa. Fakty i mity tylko u nas
Po co Stanom Zjednoczonym wenezuelska ropa. Fakty i mity

Amerykańska interwencja w Wenezueli nie była moralnym manifestem, lecz zimną kalkulacją interesów. Ropa, ceny paliw, osłabienie Rosji i uderzenie w OPEC+ – to realne stawki tej gry, które w dłuższej perspektywie mogą zmienić globalny rynek energii i układ sił na świecie.

Jarosław Sachajko: Jest sposób na zablokowanie umowy UE-MERCOSUR tylko u nas
Jarosław Sachajko: Jest sposób na zablokowanie umowy UE-MERCOSUR

„Jest sposób na zablokowanie umowy UE-MERCOSUR” - powiedział w rozmowie z Anną Wiejak poseł Jarosław Sachajko (Wolni Republikanie).

„Koalicja chętnych nie oczekuje obecności polskich wojsk na Ukrainie w żadnym z wariantów” z ostatniej chwili
„Koalicja chętnych nie oczekuje obecności polskich wojsk na Ukrainie w żadnym z wariantów”

Premier Donald Tusk oświadczył we wtorek, że Polska będzie państwem wiodącym w kwestiach logistyczno-organizacyjnych w zabezpieczeniu działań państw, które będą wspierały Ukrainę. Dodał, że partnerzy nie oczekują obecności polskich wojsk na Ukrainie w żadnym z wariantów.

Szefowa KE mami dotacjami przed spotkaniem ws. umowy UE-Mercosur z ostatniej chwili
Szefowa KE mami dotacjami przed spotkaniem ws. umowy UE-Mercosur

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreśliła w kontekście umowy z Mercosurem, że unijni rolnicy mogą liczyć na wyższe wsparcie finansowe i skuteczną ochronę w sytuacji zakłóceń na rynku. W środę w Brukseli spotkają się unijni ministrowie rolnictwa, by rozmawiać m.in. o umowie z Mercosurem.

Zostałam uderzona w twarz przez kierownika zmiany. Co się dzieje w niemieckich zakładach zatrudniających Polki? tylko u nas
"Zostałam uderzona w twarz przez kierownika zmiany". Co się dzieje w niemieckich zakładach zatrudniających Polki?

Polskie pracownice niemieckich zakładów mówią o przemocy, mobbingu i zagrożeniach dla zdrowia. Po głośnych relacjach kobiet z fabryk w Görlitz i Pasewalk firma Birkenstock odpiera zarzuty, a sprawą zajmują się sądy i niemieckie instytucje kontrolne. Spór budzi pytania o realne warunki pracy Polek za Odrą i skuteczność ich ochrony.

Prof. Romuald Szeremietiew: Państwa UE nie są w stanie dać Ukrainie realnych gwarancji bezpieczeństwa tylko u nas
Prof. Romuald Szeremietiew: Państwa UE nie są w stanie dać Ukrainie realnych gwarancji bezpieczeństwa

„Państwa UE nie są w stanie dać Ukrainie realnych gwarancji bezpieczeństwa” - ocenia w rozmowie z Anną Wiejak prof. Romuald Szeremietiew, były minister obrony narodowej, ekspert ds. bezpieczeństwa.

„Economist”: Administracja USA bada sposoby przejęcia kontroli nad Grenlandią gorące
„Economist”: Administracja USA bada sposoby przejęcia kontroli nad Grenlandią

Należy poważnie brać pod uwagę, że Donald Trump zamierza przejąć kontrolę nad Grenlandią. Administracja bada sposoby pogłębienia rozdźwięku między Danią a zależnym od niej autonomicznym terytorium lub zawarcia bezpośredniej umowy z wyspą - ocenia „Economist”.

Tragedia na myjni w Tychach. Nie żyje mężczyzna z ostatniej chwili
Tragedia na myjni w Tychach. Nie żyje mężczyzna

W poniedziałek wieczorem na myjni przy ul. Glinczańskiej w Tychach 65-letni mężczyzna wpadł do kanału technicznego. Mimo szybkiej akcji służb nie udało się go uratować.

Premier Grenlandii: Chcemy nawiązać dobrą współpracę z USA z ostatniej chwili
Premier Grenlandii: Chcemy nawiązać dobrą współpracę z USA

Premier Grenlandii Jens Frederik Nielsen odrzucił obawy dotyczące rychłej próby przejęcia władzy przez USA.

REKLAMA

Operacja „Inferno”. Do 5 tys. dolarów za głowy zbrodniarzy z Buczy

Ukraińskie media informują o grupie anonimowych biznesmenów z branży IT, którzy utworzyli fundusz o wartości miliona dolarów w kryptowalucie, aby zapłacić za likwidację rosyjskich wojskowych zaangażowanych w zbrodnie wobec obywateli Ukrainy w Buczy. Dane żołnierzy opublikowała anonimowa strona internetowa Operation Inferno („inferno” z jęz. włoskiego „piekło”).
Masowy grób w Buczy, Ukraina
Masowy grób w Buczy, Ukraina / screen YT - Voice of America

Strona zawiera listę 56 rosyjskich żołnierzy (znajduje się tam jedna kobieta), wraz ze zdjęciami i szczegółowymi informacjami na ich temat, a także linkami do ich profili w mediach społecznościowych. Są tam również numery telefonów, numery paszportów i informacje o ich bliskich i krewnych.

Z opisu jasno wynika, że wojskowi z listy zostali przedstawieni jako „cele”. Kwoty wahają się od 3 do 5 tys. dolarów za „głowę”.

Operacja będzie kontynuowana przez dziesięciolecia, aż do śmierci ostatniego ze zidentyfikowanych drani” – głoszą administratorzy portalu.

– Jeżeli to jest rosyjska prowokacja, to ściśle na użytek wewnętrzny. Na zasadzie: „patrzcie, my walczymy z faszyzmem, a oni na nas polują. A świat jeszcze to akceptuje!”. (…) A jeżeli operacja „Inferno” jest realnym działaniem strony ukraińskiej, to pokrywałoby się to z zapowiedziami Ukraińców sprzed kilku tygodni. (…) To sygnał dla Rosjan: nie będziecie mieli spokoju – powiedział w rozmowie z o2.pl były funkcjonariusz Agencji Wywiadu i psycholog, ppłk Arkadiusz Olejniczak. Podkreślił, że być może któryś z twórców akcji stracił krewnych, bliskich czy znajomych w Buczy i chce się zemścić, wyznaczając nagrodę za likwidację konkretnych żołnierzy.

– Dodatkowo dochodzi do tego płatność przy pomocy kryptowalut, co zaciemni możliwość śledzenia przelewów – podsumował ekspert.

 

 

screen vesti.ua



 

Polecane