„Ciekawe…” Ekspert zwraca uwagę na polityczne kłopoty premierów krajów wspierających Ukrainę

Ekspert ds. Rosji i publicysta portalu Tysol.pl Grzegorz Kuczyński zwrócił uwagę na fakt, iż w przeciągu ostatnich dni bardzo duże polityczne problemy mieli premierzy rządów Wielkiej Brytanii, Estonii i Bułgarii. Dziwnym zbiegiem okoliczności każdy z tych przywódców stanowczo i jednoznacznie wspiera stronę Ukrainy w wojnie z Rosją. 
Brytyjski premier Boris Johnson „Ciekawe…” Ekspert zwraca uwagę na polityczne kłopoty premierów krajów wspierających Ukrainę
Brytyjski premier Boris Johnson / PAP/EPA/UK PARLIAMENT/JESSICA TAYLOR HANDOUT

Ciekawe, w przeciągu kilku dni:
– próba odwołania Johnsona
– próba obalenia Kallas
– próba obalenia Petkowa

– napisał Grzegorz Kuczyński na Twitterze. Ekspert podkreślił, że cała ta trójka premierów jednoznacznie popiera Ukrainę w wojnie z Rosją.

„Moskwa uruchomiła swoją agenturę, żeby osłabić «jastrzębią» część Zachodu” – kwituje Kuczyński.

 

 

Kłopoty antyrosyjskich premierów 

Przypomnijmy: w poniedziałek w Wielkiej Brytanii odbyło się głosowanie nad wotum zaufania dla lidera Partii Konserwatywnej, premiera Borisa Johnsona. Szef brytyjskiego rządu głosowanie wygrał – poparło go 211 posłów, zaś przeciw zagłosowało ich 148. Choć teoretycznie oznacza to zwycięstwo, wielu ekspertów podkreślało, że liczba głosujących przeciwko obecnemu premierowi jest znacznie wyższa, niż się spodziewano, w związku z czym Johnson może mieć trudności z utrzymaniem się na stanowisku do kolejnych wyborów.

W Estonii sytuacja jest jeszcze bardziej gorąca. Premier Kaja Kallas, bezkompromisowo krytykująca Władimira Putina i inwazję Rosji na Ukrainę, 3 czerwca poinformowała o zdymisjonowaniu połowy składu rządu – ministrów nominowanych przez koalicjanta z centrolewicowej Partii Centrum. Choć współpraca z koalicjantem nie układała się od dłuższego czasu zbyt dobrze, to wojna Ukrainy z Rosją zaostrzyła spory. Estonię mogą czekać duże zmiany: być może powstanie nowa koalicja rządowa z Kallas na czele, nowa koalicja bez Kallas, mniejszościowy rząd Kallas lub przedterminowe wybory.

Z kolei w Bułgarii rozpadła się w środę czteropartyjna koalicja rządowa w związku z tym, że lider populistycznego ugrupowania Jest Taki Naród showman Sławi Trifonow postanowił wycofać z rządu swoich czterech ministrów. Premier Kirił Petkow zapowiedział, że będzie dążył do dalszego sprawowania władzy na czele rządu mniejszościowego.

 

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe