„«Fit for 55» niestety nie został zablokowany”

W czwartek media podawały informacje, jakoby kontrowersyjny pakiet dotyczący rzekomo ochrony klimatu „Fit for 55” przepadł na skutek decyzji eurodeputowanych, którzy głosowali w tej sprawie w Parlamencie Europejskim. Okazuje się jednak, że pakiet nie został zablokowany, tylko odesłany z powrotem do ENVI – Komisji ds. Środowiska Parlamentu Europejskiego.
Sesja Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, 8 czerwca 2022 r.
Sesja Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, 8 czerwca 2022 r. / PAP/EPA/JULIEN WARNAND

#Fitfor55 upadł. 

Za: 303
Przeciw: 314

Brawa dla walczących z tym lewackim szaleństwem europosłów PiS 👏👏👏

– napisał na Twitterze bloger Szczery Polak w środę. Wpis doczekał się prawie 2500 polubień, ponad 400 osób go „podało dalej”. Na Twitterze tego rodzajów wpisów pojawiło się co najmniej kilka. Również niektóre media informowały, jakoby „Fit for 55” faktycznie został zablokowany.

 

 

Niestety, nie jest to prawda. Jak przytomnie zauważył europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski: „Fit for 55 niestety nie zablokowany, tylko czasowo odesłany z powrotem do komisji ENVI/środowiska Parlamentu Europejskiego”.

„Wróci po zmianach jak bumerang” – gorzko skwitował europoseł.

 

 

Informacje Jacka Saryusza-Wolskiego potwierdza także depesza Polskiej Agencji Prasowej.

Europosłowie odrzucili na sesji plenarnej w Strasburgu sprawozdanie o rewizji unijnego systemu handlu emisjami. W efekcie trzy projekty wchodzące w skład pakietu Gotowi na 55 („Fit for 55”) odesłano do komisji ochrony środowiska naturalnego PE – podaje PAP w czwartek po południu.

Projekty dotyczące reformy systemu handlu emisjami (ETS), mechanizmu dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji CO2 (CBAM) oraz Społecznego Funduszu Klimatycznego zostały odesłane do komisji w środę po tym, jak Parlament Europejski odrzucił raport Petera Liese (Europejska Partia Ludowa) w sprawie unijnego systemu handlu emisjami stosunkiem głosów 340 do 265, przy 34 wstrzymujących się.

Regulamin PE przewiduje, że na wniosek grupy politycznej lub europosłów możliwe jest odesłanie sprawy do odpowiedzialnej komisji parlamentarnej w celu jej dalszego rozpatrzenia.

Komisja Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności (ENVI) omówi tę kwestię na jednym z najbliższych posiedzeń w celu znalezienia rozwiązania. Po osiągnięciu kompromisu w komisji PE będzie ponownie głosował w sprawie przepisów.

– Kluczowym momentem dzisiejszych głosowań nad rozporządzeniami pakietu „Fit for 55” było głosowanie nad poprawkami Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii do raportu na temat ETS. Poprawki komisji ITRE przewidywały rozpoczęcie wycofywania bezpłatnych uprawnień do emisji dopiero w 2028 roku. Socjaliści kalkulowali, że mogą te rekomendacje po prostu zignorować. W kluczowym momencie okazało się, że większość na sali te poprawki popiera – powiedziała PAP Izabela Kloc (PiS), która była zaangażowana w prace.

Dodała, że dla kierownictwa grupy socjalistów głosowanie i podział ich własnych głosów to była porażka. – Socjaliści zdecydowali, że zagłosują przeciwko przyjęciu raportu na temat ETS, tzn. zdecydowali się wyrzucić do kosza cały raport ze strachu, że musieliby uznać propozycje komisji ITRE za wiążące. Sprawozdawcy trzech najważniejszych raportów pakietu „Fit for 55”, czyli ETS, Społecznego Funduszu Klimatycznego i CBAM widząc, że nie mają większości dla odrzucenia kluczowych poprawek, poprosili o głosowanie za ponownym skierowaniem swoich raportów do komisji. Tak też się stało. Prace nad raportami będą musiały rozpocząć się od zera – dodała Kloc.

Europoseł Adam Jarubas (PSL) powiedział PAP, że polscy posłowie EPL głosowali za przyjęciem sprawozdania ETS.

– Znalazł się w nim bowiem szereg kluczowych zapisów. Przyjęte zostały rozwiązania łagodzące szok podażowy, który mógłby być spowodowany zmianą bazy naliczania darmowych uprawnień na rynek. Zadecydowano o trajektorii wycofywania darmowych uprawnień dla sektorów objętych granicznym mechanizmem węglowym (CBAM), pozwalającej na przygotowanie się przedsiębiorstw i przetestowanie nowego systemu. Utrzymano również 2,5-procentowy wzrost Funduszu Modernizacyjnego w latach 2025–2030, którego głównym beneficjentem jest Polska. Wreszcie przyjęto poprawkę ograniczającą spekulacje na rynku ETS. Jeśli chodzi o rozszerzenie systemu na transport i budynki, przyjęte zostało kompromisowe rozwiązanie, które wyklucza z tego systemu gospodarstwa domowe oraz prywatnych kierowców. Sprawozdanie to stanowiło więc dobrą bazę do negocjacji z Radą. Cofnięcie sprawozdania do ponownego rozpatrzenia może z dużym prawdopodobieństwem spowodować pogorszenie warunków niektórych przyjętych już rozwiązań – ocenił Jarubas.

Socjaliści skrytykowali wynik głosowania. „Dziś w PE prawicowe ugrupowania osłabiły ambicje klimatyczne w głosowaniu nad ETS i pakietem Fit for 55. Nie możemy zaakceptować narażania Zielonego Ładu. Wzywamy wszystkie siły proeuropejskie do wspólnego działania na rzecz realizacji ambicji, których wymaga kryzys klimatyczny” – napisali na Twitterze.

Po głosowaniu grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należy PiS, wydała w sprawie raportu stanowisko. Napisano w nim, że choć dokument zawiera pewne pozytywne elementy, a tekst udało się znacznie poprawić, to EKR nie mogła jednak poprzeć w głosowaniu tej propozycji, ponieważ nadal zawiera ona szereg zapisów nie do zaakceptowania.

„Wśród nich są m.in. propozycje dotyczące włączenia do ETS sektora transportu drogowego, budynków i spalania odpadów; wzrostu poziomu ambicji, mechanizmu ograniczającego ważność uprawnień w Rezerwie Stabilności Rynkowej EU ETS (MSR); silne uzależnienie od bezpłatnych przydziałów uprawnień do emisji (w tym plany dekarbonizacji dla każdej instalacji); niezadowalające przepisy dotyczące zmienności cen; czy kwestia krajowych przepisów dotyczących neutralności klimatycznej i praworządności odnoszące się do Funduszu Modernizacyjnego” – napisała grupa EKR.

Grupa EPL wskazała z kolei, że „to, co wydarzyło się podczas głosowań, jest tym, co dzieje się, gdy proeuropejscy posłowie nie współpracują ze sobą w wystarczającym stopniu”. „Przedwczesne wycofywanie bezpłatnych uprawnień zagraża europejskim miejscom pracy. Grupa EPL jest gotowa znaleźć rozwiązanie i drogę naprzód” – napisano na Twitterze.

Chociaż UE jest trzecim największym na świecie emitentem CO2, to ma najbardziej ambitne cele klimatyczne – chce znacznie ograniczyć emisje do 2030 roku i osiągnąć zerowe emisje netto do 2050 roku. Ustanowiony w 2005 roku ETS jest jednym z narzędzi, dzięki którym UE chce osiągnąć te cele. ETS koncentruje się na emisjach CO2 pochodzących z przemysłu.

Europejski system handlu emisjami zobowiązuje ponad 10 tysięcy elektrowni i fabryk w Unii Europejskiej do posiadania pozwolenia na emisję każdej tony CO2. Firmy kupują te pozwolenia za pośrednictwem aukcji.

Niekiedy pozwolenia są przydzielane za darmo, szczególnie do tych sektorów, w których istnieje ryzyko, że firmy będą przenosić produkcję do innych regionów, w których regulacje dotyczące emisji są bardziej pobłażliwe. ETS to w założeniu finansowy bodziec dla przemysłu, by emitować mniej CO2 zgodnie z zasadą: mniej zanieczyszczasz, mniej płacisz.

Po kryzysie finansowym 2008 roku pozwolenia na emisję były bardzo tanie, bo popyt na nie spadł, a podaż pozostała na stałym poziomie.

Duża nadwyżka i niskie ceny zniechęcają firmy do inwestowania w zielone technologie, a tym samym ograniczają skuteczność programu w walce ze zmianą klimatu. Aby to rozwiązać, stworzono Rezerwę Stabilności Rynkowej (MSR), aby lepiej dostosować podaż i popyt na uprawnienia poprzez umieszczenie nadwyżek uprawnień w rezerwie, z której można je uwolnić w przypadku niedoboru.

UE pracuje nad aktualizacją systemu ETS, która dostosuje go do podwyższonych celów w zakresie redukcji emisji w ramach Europejskiego Zielonego Ładu. Komisja Europejska proponuje, aby do 2030 roku emisje z tego sektora zostały ograniczone o 61 proc.

Proponowane zmiany obejmują obniżenie górnego limitu rocznych emisji w tym sektorze, zmianę zasad dotyczących bezpłatnych uprawnień i rezerw stabilności rynkowej, rozszerzenie systemu o transport morski oraz utworzenie odrębnego systemu handlu uprawnieniami do emisji dla budynków i transportu drogowego.


 

POLECANE
Karol Nawrocki przybył do Wielkiej Brytanii. Spotka się m.in z premierem Keirem Starmerem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki przybył do Wielkiej Brytanii. Spotka się m.in z premierem Keirem Starmerem

Prezydent Karol Nawrocki w poniedziałek przybył z wizytą roboczą do Wielkiej Brytanii, gdzie we wtorek po południu w Londynie spotka się z premierem Keirem Starmerem. Głównym tematem rozmów liderów będzie bezpieczeństwo i współpraca gospodarcza.

W Polsce 2050 wrze. Kobosko miał zostać oskarżony przez Hołownię o zdradę z ostatniej chwili
W Polsce 2050 wrze. Kobosko miał zostać oskarżony przez Hołownię o zdradę

Napięcia w Polsce 2050 osiągnęły punkt krytyczny. Według "Gazety Wyborczej", w trakcie zamkniętego spotkania partyjnego Szymon Hołownia miał oskarżyć europosła Michał Kobosko o zdradę. Wszystko z powodu jego niedawnego spotkania z premierem Donaldem Tuskiem.

Zasadnicze pytanie do ministra Sikorskiego: czy Pan wie co Pan robi? tylko u nas
Zasadnicze pytanie do ministra Sikorskiego: czy Pan wie co Pan robi?

Wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego dotyczące stanowiska USA wobec Grenlandii wywołały dyskusję na temat roli Polski w debacie o bezpieczeństwie Arktyki. Sprawa dotyczy relacji transatlantyckich, znaczenia Grenlandii dla NATO oraz szerszej rywalizacji geopolitycznej w regionie.

Jarosław Kaczyński: Przed wyborami trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny z ostatniej chwili
Jarosław Kaczyński: Przed wyborami trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny

Trzeba zjednoczyć obóz patriotyczny, który powinien dzisiaj w Polsce wygrać wybory bez specjalnego trudu - ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu w mieszkańcami w Węgrowie. Dodał, że na wybory parlamentarne w 2027 r. PiS musi przygotować program dla całej patriotycznej Polski.

#CoPoTusku. Mamy dwa lata na odzyskanie cyfrowej niepodległości tylko u nas
#CoPoTusku. Mamy dwa lata na odzyskanie cyfrowej niepodległości

Jakiś czas temu siedziałem na spotkaniu z zespołem programistów omawiając postępy prac w projekcie. W pewnym momencie zapytałem: "Jak zamierzacie wdrożyć środowisko developerskie?"

Polacy coraz bardziej sceptyczni wobec imigracji. Badanie nie pozostawia wątpliwości z ostatniej chwili
Polacy coraz bardziej sceptyczni wobec imigracji. Badanie nie pozostawia wątpliwości

Zdecydowana większość Polaków opowiada się za zmniejszeniem liczby imigrantów przyjmowanych spoza Unii Europejskiej. Takie wnioski płyną z najnowszego badania United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

To nieakceptowalne. Żurek wściekły po decyzji węgierskiego rządu z ostatniej chwili
"To nieakceptowalne". Żurek wściekły po decyzji węgierskiego rządu

Minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek ocenił, że postawa Węgier ws. b. szefa MS Zbigniewa Ziobry jest "nieakceptowalna".

Süddeutsche Zeitung: „Na uratowanie UE zostało niespełna dwa lata” z ostatniej chwili
Süddeutsche Zeitung: „Na uratowanie UE zostało niespełna dwa lata”

Unia Europejska może nie przetrwać w obecnym kształcie – ostrzega niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung. Według autora felietonu red. Josefa Kelnbergera kluczowe będą najbliższe dwa lata, a szczególnie wybory we Francji i w Polsce w 2027 roku. Jeśli wygra w nich prawica, liberalny projekt UE może się rozpaść.

Belgijscy rolnicy nie ustają w protestach przeciw Mercosur. Blokady na lotnisku w Ostendzie z ostatniej chwili
Belgijscy rolnicy nie ustają w protestach przeciw Mercosur. Blokady na lotnisku w Ostendzie

Belgijscy rolnicy od poniedziałku rano protestują na lotnisku w Ostendzie przeciwko umowie handlowej UE z blokiem Mercosur. Około 60 traktorów stoi przed budynkiem portu. Rolnicy blokują wjazd oraz wyjazd ciężarówek na lotnisko, z którego transportowane jest cargo - podała agencja Belga.

Polska jako champion wzrostu. Prestiżowy dziennik z Hongkongu o nowym kierunku ekspansji z ostatniej chwili
Polska jako champion wzrostu. Prestiżowy dziennik z Hongkongu o nowym kierunku ekspansji

Polska należy dziś do najszybciej rozwijających się gospodarek świata, puka do bram G20 i coraz śmielej patrzy poza Europę. Jak opisuje w okładkowej publikacji „The Standard” – największy anglojęzyczny dziennik w Hongkongu – kluczową rolę w tej strategii może odegrać Hongkong jako brama do Azji i Chin dla polskich przedsiębiorstw.

REKLAMA

„«Fit for 55» niestety nie został zablokowany”

W czwartek media podawały informacje, jakoby kontrowersyjny pakiet dotyczący rzekomo ochrony klimatu „Fit for 55” przepadł na skutek decyzji eurodeputowanych, którzy głosowali w tej sprawie w Parlamencie Europejskim. Okazuje się jednak, że pakiet nie został zablokowany, tylko odesłany z powrotem do ENVI – Komisji ds. Środowiska Parlamentu Europejskiego.
Sesja Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, 8 czerwca 2022 r.
Sesja Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, 8 czerwca 2022 r. / PAP/EPA/JULIEN WARNAND

#Fitfor55 upadł. 

Za: 303
Przeciw: 314

Brawa dla walczących z tym lewackim szaleństwem europosłów PiS 👏👏👏

– napisał na Twitterze bloger Szczery Polak w środę. Wpis doczekał się prawie 2500 polubień, ponad 400 osób go „podało dalej”. Na Twitterze tego rodzajów wpisów pojawiło się co najmniej kilka. Również niektóre media informowały, jakoby „Fit for 55” faktycznie został zablokowany.

 

 

Niestety, nie jest to prawda. Jak przytomnie zauważył europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski: „Fit for 55 niestety nie zablokowany, tylko czasowo odesłany z powrotem do komisji ENVI/środowiska Parlamentu Europejskiego”.

„Wróci po zmianach jak bumerang” – gorzko skwitował europoseł.

 

 

Informacje Jacka Saryusza-Wolskiego potwierdza także depesza Polskiej Agencji Prasowej.

Europosłowie odrzucili na sesji plenarnej w Strasburgu sprawozdanie o rewizji unijnego systemu handlu emisjami. W efekcie trzy projekty wchodzące w skład pakietu Gotowi na 55 („Fit for 55”) odesłano do komisji ochrony środowiska naturalnego PE – podaje PAP w czwartek po południu.

Projekty dotyczące reformy systemu handlu emisjami (ETS), mechanizmu dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji CO2 (CBAM) oraz Społecznego Funduszu Klimatycznego zostały odesłane do komisji w środę po tym, jak Parlament Europejski odrzucił raport Petera Liese (Europejska Partia Ludowa) w sprawie unijnego systemu handlu emisjami stosunkiem głosów 340 do 265, przy 34 wstrzymujących się.

Regulamin PE przewiduje, że na wniosek grupy politycznej lub europosłów możliwe jest odesłanie sprawy do odpowiedzialnej komisji parlamentarnej w celu jej dalszego rozpatrzenia.

Komisja Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności (ENVI) omówi tę kwestię na jednym z najbliższych posiedzeń w celu znalezienia rozwiązania. Po osiągnięciu kompromisu w komisji PE będzie ponownie głosował w sprawie przepisów.

– Kluczowym momentem dzisiejszych głosowań nad rozporządzeniami pakietu „Fit for 55” było głosowanie nad poprawkami Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii do raportu na temat ETS. Poprawki komisji ITRE przewidywały rozpoczęcie wycofywania bezpłatnych uprawnień do emisji dopiero w 2028 roku. Socjaliści kalkulowali, że mogą te rekomendacje po prostu zignorować. W kluczowym momencie okazało się, że większość na sali te poprawki popiera – powiedziała PAP Izabela Kloc (PiS), która była zaangażowana w prace.

Dodała, że dla kierownictwa grupy socjalistów głosowanie i podział ich własnych głosów to była porażka. – Socjaliści zdecydowali, że zagłosują przeciwko przyjęciu raportu na temat ETS, tzn. zdecydowali się wyrzucić do kosza cały raport ze strachu, że musieliby uznać propozycje komisji ITRE za wiążące. Sprawozdawcy trzech najważniejszych raportów pakietu „Fit for 55”, czyli ETS, Społecznego Funduszu Klimatycznego i CBAM widząc, że nie mają większości dla odrzucenia kluczowych poprawek, poprosili o głosowanie za ponownym skierowaniem swoich raportów do komisji. Tak też się stało. Prace nad raportami będą musiały rozpocząć się od zera – dodała Kloc.

Europoseł Adam Jarubas (PSL) powiedział PAP, że polscy posłowie EPL głosowali za przyjęciem sprawozdania ETS.

– Znalazł się w nim bowiem szereg kluczowych zapisów. Przyjęte zostały rozwiązania łagodzące szok podażowy, który mógłby być spowodowany zmianą bazy naliczania darmowych uprawnień na rynek. Zadecydowano o trajektorii wycofywania darmowych uprawnień dla sektorów objętych granicznym mechanizmem węglowym (CBAM), pozwalającej na przygotowanie się przedsiębiorstw i przetestowanie nowego systemu. Utrzymano również 2,5-procentowy wzrost Funduszu Modernizacyjnego w latach 2025–2030, którego głównym beneficjentem jest Polska. Wreszcie przyjęto poprawkę ograniczającą spekulacje na rynku ETS. Jeśli chodzi o rozszerzenie systemu na transport i budynki, przyjęte zostało kompromisowe rozwiązanie, które wyklucza z tego systemu gospodarstwa domowe oraz prywatnych kierowców. Sprawozdanie to stanowiło więc dobrą bazę do negocjacji z Radą. Cofnięcie sprawozdania do ponownego rozpatrzenia może z dużym prawdopodobieństwem spowodować pogorszenie warunków niektórych przyjętych już rozwiązań – ocenił Jarubas.

Socjaliści skrytykowali wynik głosowania. „Dziś w PE prawicowe ugrupowania osłabiły ambicje klimatyczne w głosowaniu nad ETS i pakietem Fit for 55. Nie możemy zaakceptować narażania Zielonego Ładu. Wzywamy wszystkie siły proeuropejskie do wspólnego działania na rzecz realizacji ambicji, których wymaga kryzys klimatyczny” – napisali na Twitterze.

Po głosowaniu grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należy PiS, wydała w sprawie raportu stanowisko. Napisano w nim, że choć dokument zawiera pewne pozytywne elementy, a tekst udało się znacznie poprawić, to EKR nie mogła jednak poprzeć w głosowaniu tej propozycji, ponieważ nadal zawiera ona szereg zapisów nie do zaakceptowania.

„Wśród nich są m.in. propozycje dotyczące włączenia do ETS sektora transportu drogowego, budynków i spalania odpadów; wzrostu poziomu ambicji, mechanizmu ograniczającego ważność uprawnień w Rezerwie Stabilności Rynkowej EU ETS (MSR); silne uzależnienie od bezpłatnych przydziałów uprawnień do emisji (w tym plany dekarbonizacji dla każdej instalacji); niezadowalające przepisy dotyczące zmienności cen; czy kwestia krajowych przepisów dotyczących neutralności klimatycznej i praworządności odnoszące się do Funduszu Modernizacyjnego” – napisała grupa EKR.

Grupa EPL wskazała z kolei, że „to, co wydarzyło się podczas głosowań, jest tym, co dzieje się, gdy proeuropejscy posłowie nie współpracują ze sobą w wystarczającym stopniu”. „Przedwczesne wycofywanie bezpłatnych uprawnień zagraża europejskim miejscom pracy. Grupa EPL jest gotowa znaleźć rozwiązanie i drogę naprzód” – napisano na Twitterze.

Chociaż UE jest trzecim największym na świecie emitentem CO2, to ma najbardziej ambitne cele klimatyczne – chce znacznie ograniczyć emisje do 2030 roku i osiągnąć zerowe emisje netto do 2050 roku. Ustanowiony w 2005 roku ETS jest jednym z narzędzi, dzięki którym UE chce osiągnąć te cele. ETS koncentruje się na emisjach CO2 pochodzących z przemysłu.

Europejski system handlu emisjami zobowiązuje ponad 10 tysięcy elektrowni i fabryk w Unii Europejskiej do posiadania pozwolenia na emisję każdej tony CO2. Firmy kupują te pozwolenia za pośrednictwem aukcji.

Niekiedy pozwolenia są przydzielane za darmo, szczególnie do tych sektorów, w których istnieje ryzyko, że firmy będą przenosić produkcję do innych regionów, w których regulacje dotyczące emisji są bardziej pobłażliwe. ETS to w założeniu finansowy bodziec dla przemysłu, by emitować mniej CO2 zgodnie z zasadą: mniej zanieczyszczasz, mniej płacisz.

Po kryzysie finansowym 2008 roku pozwolenia na emisję były bardzo tanie, bo popyt na nie spadł, a podaż pozostała na stałym poziomie.

Duża nadwyżka i niskie ceny zniechęcają firmy do inwestowania w zielone technologie, a tym samym ograniczają skuteczność programu w walce ze zmianą klimatu. Aby to rozwiązać, stworzono Rezerwę Stabilności Rynkowej (MSR), aby lepiej dostosować podaż i popyt na uprawnienia poprzez umieszczenie nadwyżek uprawnień w rezerwie, z której można je uwolnić w przypadku niedoboru.

UE pracuje nad aktualizacją systemu ETS, która dostosuje go do podwyższonych celów w zakresie redukcji emisji w ramach Europejskiego Zielonego Ładu. Komisja Europejska proponuje, aby do 2030 roku emisje z tego sektora zostały ograniczone o 61 proc.

Proponowane zmiany obejmują obniżenie górnego limitu rocznych emisji w tym sektorze, zmianę zasad dotyczących bezpłatnych uprawnień i rezerw stabilności rynkowej, rozszerzenie systemu o transport morski oraz utworzenie odrębnego systemu handlu uprawnieniami do emisji dla budynków i transportu drogowego.



 

Polecane