Szukaj
Konto

Spłonęło tzw. "Miasteczko Wolności" pod Sejmem. Komentarz lidera: "Wszystkich nas nie spalicie"

12.06.2022 00:18
"Miasteczko Wolności". Pogorzelisko
Źródło: (aldg) PAP/Rafał Guz
Komentarzy: 0
O godz. 2 w nocy z piątku na sobotę w tzw. "Miasteczku Wolności" przed Sejmem doszło do pożaru. W ogniu stanęły namioty protestujących. Pożar zauważył patrol policji, pozostałe służby na miejsce wezwało wojewódzkie centrum powiadamiania ratunkowego.

Jednym z liderów "Miasteczka" jest Maciej Bajkowski, związany z Obywatelami RP i działacz organizacji "Obywatele Solidarnie w Akcji".

- Mój tymczasowy numer telefonu do kontaktów to [...], nie mam swoich kontaktów.

Dostęp do internetu mam głównie stacjonarny, na swojego fejsa mogę wejść wyłącznie z laptopa, który nie ładuje baterii, więc nie jest mobilny.

Spaliły mi się dokumenty, dopóki nie wyrobię dowodu jestem w czarnej dupie, nie wejdę na konta bankowe, nie kupię telefonu, nie wyrobię wtórników kart SIM.

Ale walka trwa, wszystkich nas nie spalicie!

- pisze Bajkowski

Pod spodem komentatorzy zapewniają, że nadal będzie "je.ać PiS"

W "Miasteczku" znaleziono butle z gazem...

- Funkcjonariusze obudzili i wyprowadzili z namiotów trzy osoby. Nikt nie doznał obrażeń - przekazał PAP rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak.

Paliło się pięć z siedmiu namiotów. Jak udało się nieoficjalnie ustalić, w namiotach służby znalazły 11 butli z gazem.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.06.2022 00:18
Źródło: FB