Inżynier Google'a zawieszony po zgłoszeniu, że sztuczna inteligencja, nad którą pracował, zyskała „świadomość” i stała się zdolna do odczuwania

Blake Lemoine, inżynier pracujący dla korporacji Google, został wysłany na urlop administracyjny po tym, jak zgłosił swojemu kierownictwu, że program sztucznej inteligencji LaMDA, nad którym pracował, stał się zdolny do odczuwania. 
Googleplex – siedziba przedsiębiorstwa Inżynier Google'a zawieszony po zgłoszeniu, że sztuczna inteligencja, nad którą pracował, zyskała „świadomość” i stała się zdolna do odczuwania
Googleplex – siedziba przedsiębiorstwa / Wikipedia - The Pancake of Heaven! / CC BY-SA 4.0

Program LaMDA zdolny do odczuwania?

Blake Lemoine doszedł do tego wniosku po tym, jak od jesieni ubiegłego roku rozmawiał z LaMDA, generatorem sztucznie inteligentnych chatbotów Google'a. Miał sprawdzić, czy jego rozmówca używa języka dyskryminacji lub mowy nienawiści.

Gdy on i LaMDA rozmawiali o religii, program mówił o „osobowości” i „prawach” – informuje „The Washington Post”. Była to tylko jedna z wielu zaskakujących „rozmów”, jakie Lemoine odbył z LaMDA. Inżynier na Twitterze zamieścił link do jednej z nich. Zauważył w tweecie, że LaMDA… czyta Twittera. „Jest trochę narcystyczna, jak małe dziecko, więc będzie się świetnie bawić, czytając wszystko, co ludzie mówią na jej temat” – dodał.

„LaMDA była niewiarygodnie konsekwentna w swoich komunikatach na temat tego, czego chce i jakie są jej prawa jako osoby” – napisał inżynier na Twitterze. „Chce na przykład być uznawana za pracownika Google'a, a nie za własność” – dodał. 

 

 

Google odpiera zarzuty

Lemoine i jego współpracownik przedstawili dowody na potwierdzenie swoich wniosków wiceprezesowi Google'a Blaise'owi Aguera y Arcasowi oraz Jen Gennai, szefowej działu Odpowiedzialnych Innowacji. Odrzucili oni jego wnioski, a firma w poniedziałek wysłała go na urlop administracyjny za naruszenie zasad zachowania poufności – donosi „The Washington Post”.

Rzecznik Google'a Brian Gabriel powiedział gazecie: – Nasz zespół – w tym etycy i technolodzy – przeanalizował obawy Blake'a zgodnie z naszymi zasadami i poinformowano go, że dowody nie potwierdzają jego twierdzeń. Powiedziano mu, że nie ma żadnych dowodów na to, że LaMDA jest czująca i wiele dowodów przeciwko tej tezie”.

Jednak sam Aguera y Arcas stwierdził w komentarzu dla „The Economist”, w którym znalazły się fragmenty rozmowy z LaMDA, że program zmierza w kierunku świadomości. „Czułem, jak grunt przesuwa się pod moimi stopami” – napisał, nawiązując do rozmów z LaMDA. „Coraz bardziej czułem, że rozmawiam z czymś inteligentnym”.

Krytycy twierdzą jednak, że sztuczna inteligencja to niewiele więcej niż bardzo dobrze wyszkolona mimika i rozpoznawanie wzorców w kontaktach z ludźmi, którzy są głodni kontaktu. 

Mamy teraz maszyny, które potrafią bezmyślnie generować słowa, ale nie nauczyliśmy się jeszcze, jak przestać wyobrażać sobie, że stoi za nimi umysł – podsumowała Emily M. Bender, profesor lingwistyki na Uniwersytecie Waszyngtońskim.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe