Ryszard Czarnecki: Rola Niemiec i Francji osłabła

Rola Niemiec i Francji osłabła.

Zapraszam do lektury zapisu mojego radiowego wywiadu dla Radia Siódma 9. Mia on miejsce w ramach audycji „Poranek siódma 9”. Rozmowę przeprowadził red. Michał Kłosowski.

Emisja miała miejsce 9 czerwca 2022 roku.

W pierwszej rozmowie naszej długiej godzinnej audycji porozmawiamy z europosłem Ryszardem Czarneckim. Dzień dobry.

– Witam Pana, witam Państwa, ukłony ze Strasburga, gdzie trwa sesja Parlamentu Europejskiego.

Widzi Pan, od razu mnie Pan uprzedził, bo chciałem zapytać, gdzie Pan jest, czy to faktycznie jest Strasburg, czy tam się już ta sesja skończyła, czy ona jeszcze trwa?

– Jak zwykle sesje w Strasburgu trwają cztery dni, od poniedziałku od godziny siedemnastej do czwartku do zwykle późnego popołudnia, tak samo jest dzisiaj, kończymy debatą na temat nielegalnego pozyskiwania drewna w Unii Europejskiej.

Zdaje się, że najgłośniejszym tematem tych kilku ostatnich dni było jednak coś innego, niż nielegalne pozyskiwanie drewna, a to, że Unia Europejska do 2035 r. ma zrezygnować z samochodów benzynowych na rzecz tych elektrycznych. Czy Pan Europoseł się przesiądzie do takiego elektrycznego samochodu?

– Powiedziałem o tym drewnie po to, żeby pokazać, czym zajmuje się Unia Europejska. To jest inicjatywa pana wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej z Holandii, polityka lewicowego Fransa Timmermansa, znanego z niechęci do Polski zresztą, który poza niechęcią do Polski teraz zapałał chyba teraz też niechęcią do użytkowników tych tradycyjnych samochodów. Jest to pomysł całkowicie oderwany od realu, od rzeczywistości, który będzie uderzał nie w najbogatszych, którzy będą sobie mogli kupować samochody już takie bardziej ekologiczne, tylko tych ludzi mniej zamożnych, których na to jednak nie będzie stać. Jest to kolejny przykład tego, jak elity unijne, czy ich znacząca część, po prostu odlatują, starają się narzucić coś obywatelom w ramach pewnych ideologicznych projektów.

Jednocześnie France Timmermans znany jest, proszę państwa z tego, że jest jednym z głównych zwolennikiemków programu, który nazywa się „Fit for 55” i było to również poddane pod debatę w ostatnich dniach, na tej sesji w Strasburgu. Czy to jest tak, że poza zabronieniem tak naprawdę użytkowania tych samochodów spalinowych, powinniśmy się spodziewać dalszych jeszcze kroków, bo ta kwestia jeszcze niskiej emisyjności jest jednym z głównych założeń tego planu „Fit for 55”.

– Akurat w tej sprawie, na naszych oczach wczoraj bardzo burzliwie w czasie głosowania i po głosowaniach pokłóciły się te partie unijnego mainstream’u: chadecja z Europejskiej Partii Ludowej z socjalistami, liberałami, Zielonymi. Manfred Weber, szef frakcji chadeków, a także od tygodnia następca Tuska na stanowisku szefa Europejskiej Partii Ludowej zarzucił socjalistom - i miło się tego słuchało - głosowanie ze skrajną prawicą ! Jednym słowem w rodzinie się pokłócili i rzeczywiście ten projekt został na razie odrzucony -ale wraca do Komisji Ochrony Środowiska w europarlamencie. Natomiast ja powiem, że ja obserwuję rzecz bardzo ciekawą w europarlamencie, mianowicie, cz jak była zaraza, jak była pandemia, przed dwoma laty, przed rokiem, czy teraz jak jest wojna to zamiast brać pod uwagę, że teraz te priorytety się zmieniają, że walka z pandemią, która zabiera życie milionom ludzi w skali świata, także setkom tysięcy w skali Europy, czy też wojna, która jest wielkim wyzwaniem i geopolitycznym, a także finansowym, to właśnie w takim momencie, ten unijny mainstream przykręca śrubę, gdy chodzi o różnego rodzaju ideologiczne, a w tym wypadku konkretnie ekologiczne projekty, jakby nieważne co się dzieje na zewnątrz, trzeba swoje zrealizować, trzeba to wahadło wypchnąć w odpowiednią stronę, bo być może nowy Parlament Europejski wybierany za dwa lata, będzie już bardziej racjonalny i takich numerów już tam się nie da zrobić.

Ale jednocześnie, chociażby w trakcie trwającej pandemii, to Europejska Agencja Leków i zdaje się wspomniany przez Pana Posła, europejski mainstream, całkiem sprawnie radził sobie z dostarczaniem szczepionek, ale oczywiście to, o czym Pan mówił jest rzeczą, o której chciałbym jeszcze podyskutować dalej w naszej audycji. Panie Pośle, czy to jest tak, że „Fit for 55”, który został odrzucony, ale zapewne wróci tak, jak Pan Poseł powiedział. Te kwestie samochodów, tak zwanego przykręcania śruby, one powodują, że powinniśmy się faktycznie jakiejś rewolucji spodziewać. Czy to jest tak, jak Pan Europoseł mówi, że to jest próba w wysforowania się naprzód, teraz, w tych najbliższych czasach, a przewiduje Pan Poseł, że za kilka lat może być cofnięcie się z tych ambitnych, a dla drugich szalonych planów.

– Ja tego nie wiem, ja nie jestem jakimś takim wielkim hurra - optymistą, który wieszczy, że będzie teraz bardziej racjonalnie, po każdym europejskich wyborach. Przeciwnie, mam wrażenie, że jeżeli chodzi o Parlament Europejski, to sprawdza się znana maksyma, zasada Mikołaja Kopernika, że: „gorsza moneta wypiera lepszą” i że ta jakość debaty i przede wszystkim regulacji unijnych jest coraz gorsza, w sensie coraz bardziej ideologiczna. Natomiast ja pokazuję sposób myślenia tego mainstream’u: „przepchnijmy teraz jak najwięcej, bo może się zmienić pogoda polityczna, może być inna koniunktura i może pewnych rzeczy się nie uda przepchnąć za dwa, trzy lata, w nowej kadencji europarlamentu”. Czy będzie inaczej ? Tego nie wiem. Co do zarazy jeszcze , walki z koronawirusem, to Unia Europejska kompletnie zawiodła, gdy chodzi o te pierwsze miesiące, pamiętam tę wypowiedź szefa resortu spraw zagranicznych trzeciego co do wielkości państw Unii Europejskiej – Italii, Luigi Di Maio , który mówił: „Dziękujemy Chinom, które nam pomogły. Unia Europejska zawiodła”. Natomiast co do szczepionek, to była kwestia implementacji tego w poszczególnych krajach i tutaj np. Włochy, które zupełnie sobie nie poradziły, podobnie jak Hiszpania z pandemią w roku 2020, już całkiem nieźle przeprowadziły akcję szczepionkowa, natomiast Francja z kolei sobie z tym nie radziła. Ja pamiętam, jak w Strasburgu właśnie, nie jak w Polsce lekarze, pielęgniarki szczepili ludzi tylko, uwaga, strażacy, często takie wielkie dwumetrowe chłopy ze strzykawkami w rękach szczepili Francuzów, bo, że tak powiem, państwo francuskie nie wyrabiało. Pokazuję jakby trochę mniej znaną w Polsce stronę, już nie na poziomie Unii, ale na poziomie poszczególnych krajów członkowskich.

Ja tylko przypomnę, że w Polsce również nie tylko personel lekarski szczepił, ale chociażby apteki i tym podobne miejsca.

– ... apteki, ale strażacy jednak nie.

Strażacy z założenia zajmują się czymś innym niż szczepienie.

– Dlatego właśnie o tym mówię, że tutaj jednak myślę, że we Francji, w której teraz jestem, były znacznie większe problemy niż w Polsce z akcją szczepionkową, niż to miało miejsce w naszym kraju na przykład.

Panie Europośle, myślałem, że wspomni Pan nie zasadę Kopernika, ale pierwsze prawo Newtona, tzn. pierwsze prawo, który mówi o tym, że: „Ciało raz wprawione w ruch, w tym roku pozostać pragnie”. Chodzi mi o to, że „Fit for 55”, to jest jedna rzecz. Drugą rzeczą jest konferencja o przyszłości Europy, która niedawno też się zakończyła. Tych inicjatyw europejskich jest sporo w ostatnich miesiącach, czy w ostatnim półroczu i kończąc ten wątek, jak Pan to widzi, do czego to ma zmierzać, w jakim kierunku, bo tych inicjatyw, różnych inicjatyw, które mogą trochę dziwić, jak wczorajsza decyzja, chociażby w obliczu wojny za wschodnią granicą Unii Europejskiej de facto, a tu przyjęcie ujednolicenia ładowarek do telefonów.

– Tak, to jest jedna z ilustracji tego, co powiedziałem: tzn. skoro mówimy o tej konferencji na temat przyszłości Europy, to przewodzi tej formalnej strukturze wyłonionej przez europarlament, były premier- przez dziewięć lat -.Belgii i przez szereg lat szef frakcji liberałów, słynny Guy Verhofstadt, znany z antypolonizmu, z różnych wypowiedzi bardzo niesprawiedliwych i obrażających Polskę jak np. że 70 tysięcy faszystów maszerowało na ulicach Warszawy w Marszu Niepodległości. Za to nie został nigdy ukarany przez władze europarlamentu, które wolą karać posłów za wypowiedzi poza parlamentem, on to zrobił właśnie w parlamencie. On jest szefem tej grupy i właśnie na posiedzeniu tej struktury odbyła się debata, gdzie przedstawiciel naszej grupy politycznej Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, Holender tłumaczył, że lepiej pewne rzeczy dokonywać na zasadzie konsensusu, kompromisu, żeby to było stanowisko wspólne, wypracowane, a nie że chwilowa większość przegłosowuje chwilową mniejszość, zwłaszcza w sytuacji takiej, że toczy się wojna na Ukrainie i tak dalej. Na co pan Guy Verhofstadt powiedział: „my mamy większość, możemy robić to, co chcemy”. Jednym słowem trawestując słynny tekst z polskiej komedii, Pan Verhofstadt powiedział do Holendra: ”Mam Pański płaszcz i co mi pan zrobi?” To jest sytuacja, w której rzeczywiście te elity unijne się odrywają, jakby to, co było źródłem sukcesu EWG, a potem jeszcze Unii Europejskiej, po przekształceniu EWG w Unię - to, że jednak podejmowano decyzje na zasadzie konsensusu, jednogłośnie - teraz już było nieważne. Tak, to wydłużało czasem proces decyzyjny, ale wszystkie państwa miały poczucie - i te bogatsze i te biedniejsze, te, które zakładały Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, a potem EWG i te, które dochodziły do tej rodziny europejskiej i politycznej - wszyscy mieli poczucie, że mają wpływ, jedni trochę większy, inni trochę mniejszy, ale mieli poczucie partycypacji w procesie decyzyjnym. Teraz tego już nie ma, teraz jest tak, że jest jakieś biuro polityczne, mówiąc metaforycznie, które składa się z Niemiec i Francji, a poszczególne kraje mają ich słuchać. Oczywiście to się trochę zmieniło, teraz po wybuchu wojny, po agresji Rosji na Ukrainę, gdzie jednak ta rola Francji i Niemiec, rola. przywódcza bardzo osłabła, bo jednak stracili taki moralny „leadership”, który do tej pory mieli.

Panie Pośle, może to jest tak, że świat się zmienia i trzeba dużo szybciej podejmowanych decyzji, ale zostawmy proszę ten wątek na boku, bo ja jeszcze...

– Ale skoro tak Pan mówi, to pytanie, czy warto pozbawiać kraje członkowskie Unii Europejskiej poczucia wpływu na pewną rzeczywistość unijną, bo w tym momencie Unia, niestety, będzie rozsadzana od środka tendencjami odśrodkowymi, a z tego będzie się cieszyła Rosja i Putin.

Na pewno czytał Pan sondaż wczorajszej „Rzeczpospolitej”, który pokazuje, że Polacy bardzo Unii Europejskiej pragną i że chcą być coraz bardziej podmiotowi, mam nadzieję, że do tego wątku jeszcze wrócimy. Mam jeszcze pytanie o Francję, o której kilkakrotnie Pan wspomniał, bo to francuska prezydencja teraz trwa. Wkrótce, 1 lipca zastąpi ją prezydencja czeska. Ale gdyby Pan miał wymienić takie największe osiągnięcie tej francuskiej prezydencji, to co by to było, jeśli cokolwiek?

– Po pierwsze trwała, mówię nie o kwestiach formalnych, bo wiadomo, że formalnie to trwa od 1 stycznia do końca czerwca czyli jeszcze potrwa trzy tygodnie, natomiast, ona trwa tak w praktyce politycznej dwa miesiące i tydzień, bo tak naprawdę zaczęła się po drugiej turze wyborów prezydenckich we Francji, czyli 24 kwietnia. Przed tą kampanią prezydencką wygłosił prezydent Macron dwa przemówienia europarlamencie, w Strasburgu, przy czym jedno żałobne poświęcone pamięci zmarłego tuż przed końcem jego mandatu szefa europarlamentu z Włoch . W zasadzie to była prezydencja rekordowo krótka. Natomiast, co do jej priorytetów, to były one sformułowane bardzo ogólnikowo: odbudowa -żeby Europa mogła wspierać transformację ekonomiczno-cyfrową, myślę, że w ciągu tego pół roku jakiś żaden przełom nastąpił w tej sprawie, siła- by bronić naszych europejskich wartości i je promować, szczerze mówiąc, raczej widzę bardzo duże konflikty wewnątrz Unii Europejskiej. Wreszcie trzecia rzecz : poczucie przynależności, aby budować wspólnotę - prawdę mówiąc, raczej dostrzegam bardzo ostrą walkę polityczną i starania tego mainstream’u unijnego, żeby inne środowiska polityczne marginalizować. Uważam, że francuska prezydencja póki co, mają jeszcze parę tygodni, nie dała żadnej nowej jakości Unii Europejskiej, chociaż też przyznaję, że nie było jakichś katastrofalnych błędów w tym czasie. Były pewne powiedziałbym "faux pas" , to jest dobre określenie, na przykład wczoraj gościliśmy Rusłana Stefanczuka, szefa jednoizbowego parlamentu ukraińskiego – Werchownej Rady, na wejście wszyscy wstali, na znak powiedzmy solidarności z Ukrainą- poza urzędnikami i części urzędników prezydencji francuskiej, która siedziała w ławach Rady Europejskiej ! Widocznie oni uznali, że sobie odpuszczą pokazanie solidarności z Ukrainą. Trochę to śmieszna demonstracja albo bezmyślność, trudno mi powiedzieć.

Panie Pośle, musimy kończyć, ja bardzo dziękuję za naszą rozmowę, za to połączenie ze Strasburgiem. Ryszard Czarnecki, europoseł był moimi i Państwa gościem.

– Dziękuję bardzo, kłaniam się, dziękuję.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe