Szukaj
Konto

Prof. Romuald Szeremietiew: Rosja z przerażeniem spostrzegła, że Polska to nie potulna „kurica”, ale drapieżny orzeł

22.06.2022 10:45
Orzeł Bielik
Źródło: Wikipedia CC BY-SA 4,0 Arturo de Frias Marques
Komentarzy: 0
„Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica”. Rosjanie pogardliwie nazywali Polskę kurą, która może grzebać na wyznaczonym jej podwórku, powinna znosić jajka i można ją zarżnąć na rosół. Taką kurą Moskwy była „Polska Ludowa”, znosiła latami „jajka” w sowieckiej polityce.

Moskwa miała stadko kur w "obozie socjalizmu". Wszystkie znosiły jaja, ale też groziło każdej zarżnięcie: kurze węgierskiej (1956), czeskiej (1968), a może i polskiej, gdy w 1981 r. zastanawialiśmy się, "wejdą, czy nie wejdą". Ale "kurnik" rozpadł się i "ptactwo" było wolne.

Rosja napadła na Ukrainę. Polska zaangażowała się silnie po jej stronie. Dostarcza pomoc, organizuje międzynarodowe wsparcie docierające do Kijowa. Rosja z przerażeniem spostrzegła, że Polska to nie potulna "kurica", ale drapieżny orzeł uzbrojony w ostry dziób i pazury.

Niemcy też długo myślały, że po rozpadzie ZSRR Polska będzie na jej europejskim podwórku hodowlaną kurą. Ciągle myślą, że orzeł zrezygnuje ze swobodnego lotu, będzie we wskazanym miejscu grzebać w ziemi, gdacząc ko, ko, ko. Nie ustają w wysiłkach, aby skłonić Polskę do gdakania.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.06.2022 10:45
Źródło: TT