Rośnie napięcie wzdłuż całej linii styku Rosja–NATO. Kolejne incydenty z udziałem rosyjskich samolotów i okrętów w rejonie Bałtyku

– Incydenty z udziałem rosyjskich samolotów i okrętów w rejonie Bałtyku należy oceniać jako presję Rosji na Zachód, by przestał wspierać Ukrainę; napięcie rośnie na całej linii styku Rosja–NATO – mówi PAP Witold Rodkiewicz, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich.
Korweta radziecka proj. 1234
Korweta radziecka proj. 1234 / fot. Wikimedia Commons / Domena publiczna

Rodkiewicz, główny specjalista Zespołu Rosyjskiego OSW, nie uważa, by incydenty należało uważać za sygnały ze strony Rosji przed szczytem NATO w Madrycie. Postrzega je raczej jako element ogólnej napiętej sytuacji w relacjach Rosja-NATO.

W Madrycie przywódcy państw NATO mają wysłać mocny sygnał potępiający rosyjską inwazję na Ukrainę. Jako obserwatorzy zaproszeni zostali przywódcy Szwecji i Finlandii, które w połowie maja wystąpiły o członkostwo w NATO.

Tymczasem Dania poinformowała, że w nocy z 16 na 17 czerwca korweta rosyjska dwukrotnie w ciągu kilku godzin naruszyła duńskie wody terytorialne na północ od wyspy Christianso. Po wezwaniach radiowych wystosowanych przez duńską marynarkę wojenną jednostka opuściła terytorium Danii. Szef duńskiego MSZ Jeppe Kofod nazwał incydent "głęboko nieodpowiedzialną, rażącą oraz niedopuszczalną prowokacją rosyjską". Minister obrony Morten Bodskov ocenił, że zdarzenie to należy postrzegać jako reakcję Rosji na wejście Szwecji oraz Finlandii do NATO.

O eskalowanie napięć oskarżyła Rosję w ostatnich dniach Estonia. "Widzimy, że Federacja Rosyjska zaostrza swoją retorykę i intensyfikuje swoje działania przed szczytem w Madrycie" – powiedział rzecznik estońskiego MON Thomas Mell. Rosja - według jego słów - "symuluje ataki na cele znajdujące się w krajach bałtyckich", a jej śmigłowce naruszają granice państw bałtyckich.

Minister odniósł się w ten sposób do incydentu z 18 czerwca, gdy rosyjski śmigłowiec MI-8 wleciał w przestrzeń powietrzną Estonii w południowo-wschodniej części kraju w rejonie wsi Koidula, położonej tuż przy granicy. Maszyna znajdowała się w estońskiej przestrzeni powietrznej przez prawie dwie minuty, miała wyłączony transponder i nie utrzymała łączności radiowej z estońskimi służbami żeglugi powietrznej.

Wobec Litwy Rosja zareagowała gwałtowną retoryką, gdy Wilno wprowadziło w życie unijne sankcje na eksport stali rosyjskiej. Wdrożenie sankcji sprawiło, że Litwa nie przepuszcza tranzytu towarów objętych sankcjami (wyrobów metalowych, cementu i materiałów budowlanych) drogą kolejową, pomiędzy kaliningradzką eksklawą i pozostałą częścią Rosji. Choć Litwa podkreśla, że dostawy do Kaliningradu podstawowych towarów pozostają niezakłócone, to Moskwa obarcza Wilno całkowitą odpowiedzialnością za sankcje. Były prezydent Dmitrij Miedwiediew, obecnie wiceszef Rady Bezpieczeństwa Rosji oświadczył, że odpowiedź Moskwy będzie "bardzo ostra" i zagroził "odcięciem tlenu bałtyckim sąsiadom" Rosji. Po ostrą retorykę sięgnęła też Białoruś: Alaksandr Łukaszenka porównał działania Litwy do "wypowiedzenia wojny".

Ukraina ocenia, że przed szczytem NATO wzrosła częstotliwość rosyjskich ostrzałów rakietowych. Zbieżności takich jest jednak więcej: na przykład, ostrzał Kijowa 27 czerwca, najpoważniejszy od dwóch miesięcy, nastąpił w czasie, gdy w Niemczech trwał szczyt G7. Obserwatorzy i eksperci uznali oba zdarzenia za powiązane. "Trudno jest ocenić dzisiejszy ostrzał dzielnic mieszkalnych Kijowa inaczej, jak umyślną eskalację ze strony Rosji i sygnał dla spotkania G7" - oświadczył na Twitterze były premier Szwecji Carl Bildt.

Ekspert OSW zwraca uwagę, że "mamy do czynienia z rosnącym napięciem wzdłuż całej linii styku między Rosją i Białorusią a państwami NATO i UE", w tym Finlandią i Szwecją. Napięcie to - jak podkreśla Rodkiewicz - wywołane jest "agresją Rosji wobec Ukrainy i zwiększaniem przez Rosję w ostatnich latach potencjału wojskowego w regionie".

Pytany o znaczenie incydentów przed spotkaniem w Madrycie, ekspert zastrzegł, że nie widzi "potrzeby określenia, czy działania rosyjskie są akurat sygnałem przed szczytem NATO".

"Niewątpliwie, ich celem jest demonstracja siły i determinacji strony rosyjskiej w celu wywarcia psychologicznej presji na zachodnie rządy i społeczeństwa, aby powstrzymały się od popierania Ukrainy, a zwłaszcza kontynuowania i zwiększania dostaw broni" - powiedział Rodkiewicz.

Demonstracje te - zdaniem eksperta - "mają zwiększyć obawy na Zachodzie, że poparcie Ukrainy może doprowadzić do bezpośredniego starcia zbrojnego między Rosją i NATO". (PAP)


 

POLECANE
Szef węgierskiego MSZ: Możliwe powiązania zatrzymanego konwoju z ukraińską mafią wojenną z ostatniej chwili
Szef węgierskiego MSZ: Możliwe powiązania zatrzymanego konwoju z ukraińską mafią wojenną

„Żądamy natychmiastowych odpowiedzi od Kijowa w sprawie dużych transportów gotówki przechodzących przez Węgry, które rodzą poważne pytania o możliwe powiązania z ukraińską mafią wojenną” - napisał na platformie X szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto.

Trump: Iran musi osiągnąć „bezwarunkową kapitulację” Wiadomości
Trump: Iran musi osiągnąć „bezwarunkową kapitulację”

Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek portalowi Axios, że za „bezwarunkową kapitulację” Iranu uzna moment, w którym Teheran nie będzie już w stanie walczyć, bo nie będzie miał ani personelu ani uzbrojenia.

Agencja AP: Rosja próbuje zaangażować się w konflikt na Bliskim Wschodzie z ostatniej chwili
Agencja AP: Rosja próbuje zaangażować się w konflikt na Bliskim Wschodzie

Doniesienia o możliwym przekazywaniu przez Rosję stronie irańskiej danych o amerykańskich celach na Bliskim Wschodzie to pierwszy sygnał, który może świadczyć o tym, że Moskwa próbuje zaangażować się w trwający tam od niemal tygodnia konflikt zbrojny - napisała w piątek agencja AP.

Tȟašúŋke Witkó: Na Kremlu bez zmian tylko u nas
Tȟašúŋke Witkó: Na Kremlu bez zmian

Nieco ponad osiem dekad temu, 22 lutego 1946 roku, George Frost Kennan – amerykański dyplomata, znawca meandrów „rosyjskiej duszy” i człek, który wylał teoretyczne fundamenty pod „zimną wojnę” – z palcówki w Moskwie wysłał do swoich pryncypałów dokument, dziś nazwany „długim telegramem”

Na salach rozpraw mają być eksponowane flagi UE? Szefowa KRS nie wytrzymała z ostatniej chwili
Na salach rozpraw mają być eksponowane flagi UE? Szefowa KRS nie wytrzymała

Przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka krytycznie odniosła się do pomysłu ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, aby na salach rozpraw widniały flagi UE.

Ten serial podbija Netflixa. Nowy hit na szczycie rankingu Wiadomości
Ten serial podbija Netflixa. Nowy hit na szczycie rankingu

Duński dokument kryminalny „Przyjaciel i morderca” szybko zdobył ogromną popularność na Netflixie. Produkcja pojawiła się na platformie 5 marca i niemal od razu trafiła na pierwsze miejsce w zestawieniu najczęściej oglądanych seriali.

Walka z „ubóstwem menstruacyjnym” priorytetem nowej strategii KE z ostatniej chwili
Walka z „ubóstwem menstruacyjnym” priorytetem nowej strategii KE

Komisja Europejska przedstawiła nową Strategię na rzecz równości genderowej na lata 2026–2030. Przewiduje w niej zaostrzenie walki ze wszystkimi przejawami sprzeciwu wobec lewicowej ideologii. Posłużyć do tego ma m.in. Akt o usługach cyfrowych (DSA).

Lewandowski wraca do gry? Nowe doniesienia z Barcelony Wiadomości
Lewandowski wraca do gry? Nowe doniesienia z Barcelony

Robert Lewandowski po niedawnym złamaniu kości oczodołu jest już gotowy, aby wystąpić w sobotnim spotkaniu 27. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy z Athletic Bilbao. Informację tę potwierdził trener Barcelony, Hansi Flick. „Robert wrócił i jest gotowy do gry” - zapewnił szkoleniowiec Blaugrany. Sobotni mecz Athletic Bilbao - Barcelona rozpocznie się o godzinie 21.00.

Zatrzymanie „ukraińskiego konwoju ze złotem”. Jest nagranie z akcji wideo
Zatrzymanie „ukraińskiego konwoju ze złotem”. Jest nagranie z akcji

Szef kancelarii premiera Viktora Orbana Balazs Orban udostępnił na platformie X nagranie z momentu zatrzymania przez węgierskie służby ukraińskiego konwoju ze złotem.

Katastrofa w Chicago: nie żyje 76-letni polski pilot Wiadomości
Katastrofa w Chicago: nie żyje 76-letni polski pilot

Środowisko polskich lotników w USA i w Polsce pogrążyło się w żałobie. Na przedmieściach Chicago w stanie Illinois doszło do katastrofy jednosilnikowego samolotu Cessna, w której zginął 76-letni Polak Czesław „Chester” Wojnicki, wieloletni prezes American Polish Aero Club.

REKLAMA

Rośnie napięcie wzdłuż całej linii styku Rosja–NATO. Kolejne incydenty z udziałem rosyjskich samolotów i okrętów w rejonie Bałtyku

– Incydenty z udziałem rosyjskich samolotów i okrętów w rejonie Bałtyku należy oceniać jako presję Rosji na Zachód, by przestał wspierać Ukrainę; napięcie rośnie na całej linii styku Rosja–NATO – mówi PAP Witold Rodkiewicz, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich.
Korweta radziecka proj. 1234
Korweta radziecka proj. 1234 / fot. Wikimedia Commons / Domena publiczna

Rodkiewicz, główny specjalista Zespołu Rosyjskiego OSW, nie uważa, by incydenty należało uważać za sygnały ze strony Rosji przed szczytem NATO w Madrycie. Postrzega je raczej jako element ogólnej napiętej sytuacji w relacjach Rosja-NATO.

W Madrycie przywódcy państw NATO mają wysłać mocny sygnał potępiający rosyjską inwazję na Ukrainę. Jako obserwatorzy zaproszeni zostali przywódcy Szwecji i Finlandii, które w połowie maja wystąpiły o członkostwo w NATO.

Tymczasem Dania poinformowała, że w nocy z 16 na 17 czerwca korweta rosyjska dwukrotnie w ciągu kilku godzin naruszyła duńskie wody terytorialne na północ od wyspy Christianso. Po wezwaniach radiowych wystosowanych przez duńską marynarkę wojenną jednostka opuściła terytorium Danii. Szef duńskiego MSZ Jeppe Kofod nazwał incydent "głęboko nieodpowiedzialną, rażącą oraz niedopuszczalną prowokacją rosyjską". Minister obrony Morten Bodskov ocenił, że zdarzenie to należy postrzegać jako reakcję Rosji na wejście Szwecji oraz Finlandii do NATO.

O eskalowanie napięć oskarżyła Rosję w ostatnich dniach Estonia. "Widzimy, że Federacja Rosyjska zaostrza swoją retorykę i intensyfikuje swoje działania przed szczytem w Madrycie" – powiedział rzecznik estońskiego MON Thomas Mell. Rosja - według jego słów - "symuluje ataki na cele znajdujące się w krajach bałtyckich", a jej śmigłowce naruszają granice państw bałtyckich.

Minister odniósł się w ten sposób do incydentu z 18 czerwca, gdy rosyjski śmigłowiec MI-8 wleciał w przestrzeń powietrzną Estonii w południowo-wschodniej części kraju w rejonie wsi Koidula, położonej tuż przy granicy. Maszyna znajdowała się w estońskiej przestrzeni powietrznej przez prawie dwie minuty, miała wyłączony transponder i nie utrzymała łączności radiowej z estońskimi służbami żeglugi powietrznej.

Wobec Litwy Rosja zareagowała gwałtowną retoryką, gdy Wilno wprowadziło w życie unijne sankcje na eksport stali rosyjskiej. Wdrożenie sankcji sprawiło, że Litwa nie przepuszcza tranzytu towarów objętych sankcjami (wyrobów metalowych, cementu i materiałów budowlanych) drogą kolejową, pomiędzy kaliningradzką eksklawą i pozostałą częścią Rosji. Choć Litwa podkreśla, że dostawy do Kaliningradu podstawowych towarów pozostają niezakłócone, to Moskwa obarcza Wilno całkowitą odpowiedzialnością za sankcje. Były prezydent Dmitrij Miedwiediew, obecnie wiceszef Rady Bezpieczeństwa Rosji oświadczył, że odpowiedź Moskwy będzie "bardzo ostra" i zagroził "odcięciem tlenu bałtyckim sąsiadom" Rosji. Po ostrą retorykę sięgnęła też Białoruś: Alaksandr Łukaszenka porównał działania Litwy do "wypowiedzenia wojny".

Ukraina ocenia, że przed szczytem NATO wzrosła częstotliwość rosyjskich ostrzałów rakietowych. Zbieżności takich jest jednak więcej: na przykład, ostrzał Kijowa 27 czerwca, najpoważniejszy od dwóch miesięcy, nastąpił w czasie, gdy w Niemczech trwał szczyt G7. Obserwatorzy i eksperci uznali oba zdarzenia za powiązane. "Trudno jest ocenić dzisiejszy ostrzał dzielnic mieszkalnych Kijowa inaczej, jak umyślną eskalację ze strony Rosji i sygnał dla spotkania G7" - oświadczył na Twitterze były premier Szwecji Carl Bildt.

Ekspert OSW zwraca uwagę, że "mamy do czynienia z rosnącym napięciem wzdłuż całej linii styku między Rosją i Białorusią a państwami NATO i UE", w tym Finlandią i Szwecją. Napięcie to - jak podkreśla Rodkiewicz - wywołane jest "agresją Rosji wobec Ukrainy i zwiększaniem przez Rosję w ostatnich latach potencjału wojskowego w regionie".

Pytany o znaczenie incydentów przed spotkaniem w Madrycie, ekspert zastrzegł, że nie widzi "potrzeby określenia, czy działania rosyjskie są akurat sygnałem przed szczytem NATO".

"Niewątpliwie, ich celem jest demonstracja siły i determinacji strony rosyjskiej w celu wywarcia psychologicznej presji na zachodnie rządy i społeczeństwa, aby powstrzymały się od popierania Ukrainy, a zwłaszcza kontynuowania i zwiększania dostaw broni" - powiedział Rodkiewicz.

Demonstracje te - zdaniem eksperta - "mają zwiększyć obawy na Zachodzie, że poparcie Ukrainy może doprowadzić do bezpośredniego starcia zbrojnego między Rosją i NATO". (PAP)



 

Polecane