Mini Wyścig Solidarności. Przygoda z dwoma kółkami

- Jest ciężko, bardzo upalnie. Ale tam, gdzie możemy, skracamy dystanse, żeby się dzieci nie zmęczyły. To jest nadal zabawa. Ma być z uśmiechem, staramy się nie utrudniać młodym zawodnikom trasy i podchodzić z zadowoleniem do każdego etapu – mówiła przed etapem w Kielcach Magdalena Lewandowska, dyrektor Mini Wyścigu Solidarności.
 Mini Wyścig Solidarności. Przygoda z dwoma kółkami
/ fot. M. Żegliński

Każdemu etapowi 33. Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków towarzyszą na starcie lub mecie (lub w obu miejscach) zawody młodszych kolarzy. W tym roku rozegrano osiem mini wyścigów: w Łodzi, Katowicach, Tarnowskich Górach, Jaworznie, Nowym Sączu, Mielcu, Tarnobrzegu i Kielcach. - W każdej miejscowości mamy przynajmniej po 10-15 osób. W Łodzi i Kielcach startuje więcej zawodników - 30-40 w jednym wyścigu - mówi Magdalena Lewandowska.

Mini Wyścig przeznaczony jest dla dzieci w wieku do 12 lat. Uczestniczą w nich przedszkolaki oraz dzieci w wieku szkolnym należący do Uczniowskich Klubów Sportowych. Zawody są rozgrywane w pięciu kategoriach wiekowych. Ostatnia z nich – E – przeznaczona jest dla dzieci posiadających licencję żaka.

- Te dzieci ścigają się oddzielnie. Przyjeżdżają całe szkółki dla treningu. To na pewno jest krok w kierunku profesjonalnej kariery – mówi Magdalena Lewandowska.

W tym roku młodzi zawodnicy mierzyli się z wyjątkowo trudnymi warunkami. Upał dawał się we znaki dorosłym kolarzom startującym w Solidarce. W takich samych warunkach musiały się ścigać także dzieci. 

- Jest ciężko, bardzo upalnie. Ale tam, gdzie możemy, skracamy dystanse, żeby się dzieci nie zmęczyły. Natomiast to są nadal zabawa. Ma być z uśmiechem, staramy się im nie utrudniać i podchodzić z zadowoleniem – mówi Magdalena Lewandowska.

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe