Szukaj
Konto

Ekspert: To może być koniec Białorusi, jaką znamy

04.07.2022 23:54
Aleksandr Łukaszenka
Źródło: Wikipedia CC BY-SA 3,0 belta.by
Komentarzy: 0
Niedawno dyktator Białorusi Aleksander Łukaszenka podczas uroczystości z okazji Święta Niepodległości Białorusi złożył deklaracje dotyczące sojuszu z Rosją i wojny na Ukrainie.

"Decyzję podjąłem już dawno"

Podkreślił, że jego kraj tworzy najbliższy sojusz z Federacją Rosyjską.

- Z państwem, z którym budujemy jedno, potężne, niezależne państwo - państwo związkowe, w którym w związku są dwa niezależne narody

- dodał.

Łukaszenka ogłosił też, że utworzone zostało jedno zgrupowanie sił zbrojnych, które w rzeczywistości jest "jedną armią". Zapewnił, że "zawsze będzie z braterską Rosją", a decyzję o udziale w wojnie w Ukrainie podjął już dawno.

Co więcej, Łukaszenka uważa, że ​​NATO zwiększyło liczbę sił zbrojnych w Europie Wschodniej "dziesięciokrotnie, ponieważ chce walczyć". A Białoruś, według niego, "musi to wytrzymać… i wygrać".

Białorusini nie chcą uczestniczyć w wojnie?

Tymczasem Białorusini wcale niekoniecznie chcą brać udział w tej wojnie. Tajemnicą poliszynela jest ruch oporu pośród białoruskich kolejarzy, którzy sabotowali dostawy dla rosyjskiej inwazji na Ukrainę na kierunku kijowskim, a po ukraińskiej stronie walczy białoruski pułk im. Kastusia Kalinowskiego. Mówi się również o niezadowoleniu pośród białoruskich żołnierzy.

Nie jest pewne, jak na niepewny rozwój sytuacji w takim przypadku zareaguje Rosja.

IMO [w mojej opinii - przyp. red.] jeśli wyciągniemy wnioski z ostatnich miesięcy, to komunikaty Łukaszenki o włączeniu się w "operację spec." należy traktować poważnie. Ukraińcy są na to gotowi i poradzą sobie z atakiem BY [Białorusi - przyp. red.], ale to może być koniec BY, jaką znamy - i to niekoniecznie oznacza zmiany na lepsze

- pisze ekspert ds. wschodnich Michał Marek, autor książki "Operacja Ukraina".

Wchodzenie do wojny słabym państwem i armią jest wypuszczaniem dżina z butelki. A. Łukaszenka rozumie chyba, że wejście dziś Białorusi do wojny (po stronie Rosji) oznacza koniec państwowości białoruskiej w ciągu trzech miesięcy

- dodaje dr nauk wojskowych Artur Jagnieża.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.07.2022 23:54
Źródło: TT/ O2.pl