Pasjonująca inauguracja SEC w Rybniku

Inauguracja Tauron SEC czyli IME w Rybniku była świetna. Ściganie było naprawdę przednie – pisze Ryszard Czarnecki.
Ryszard Czarnecki / fot. Flickr / CC BY-SA 2.0 Pasjonująca inauguracja SEC w Rybniku
Ryszard Czarnecki / fot. Flickr / CC BY-SA 2.0

Inauguracja Tauron SEC czyli IME w Rybniku była świetna. Ściganie było naprawdę przednie. Prezes RKM Rybnik, Krzysztof Mrozek, który jako pierwszy poznał się na Grigoriju (już nie „Griszy”!) Łagucie, bo ten przewalił go równo (podpisał dokument, że zobowiązuje się jeździć w Rybniku po zakończeniu dyskwalifikacji za doping, mając do tego zobowiązania finansowe do klubu- a potem dał nogę do Lublina) oceniał, że na stadion przyszło 7 tysięcy widzów. Organizatorzy z One Sport twierdzili, że było pod 6 – więc ja, jako Patron Honorowy SEC już siódmy rok z rzędu ,a jednocześnie człowiek kompromisu przyjąłem wersję, że inaugurację seniorskich ME oglądało… 6,5 tysiąca widzów.

Leon Madsen był jak to Madsen, niczym Feniks z popiołów. Po dwóch pierwszych biegach miał jeden punkcik i zdawało się, że po trzecim zaśpiewa niczym Greg Zorba: „Jaka piękna katastrofa”. A potem wygrał trzy biegi, poradził sobie w półfinale rozgrywanym nie jak w GP: dwie biegi i ośmiu zawodników, tylko jeden bieg, w którym uczestniczą zawodnicy, którzy zajęli miejsca od 3 do 6 - by ostatecznie wygrać finał. Jego rodak i aktualny mistrz Europy Mikkel Michelsen najpierw zwrócił się do mnie… po polsku (sic!), gdy spotkaliśmy się na murawie przed prezentacją zawodników, „Mazurkiem Dąbrowskiego” i otwarciem przeze mnie zawodów, by potem wygrać w cuglach cztery biegi, a w piątym ustąpić tylko Madsenowi. W finale, po starcie jechał na trzecim miejscu, ale wyprzedził go Patryk Dudek i „Duzers Team” mógł się cieszyć z miejsca na podium aktualnego brązowego medalisty SEC – IME i byłego wicemistrza świata. Michelsen zapuścił czarnego wąsa, wygląda jak przystojny bohater brazylijskiego serialu z gatunku „soap opera”, ale to on jest liderem cyklu, bo choć uzyskał tyle samo punktów, co rewelacyjny Janusz Kołodziej, to jest od niego wyżej w rankingu Speedway Euro Championship 2022.

Organizatorzy mieli niezłego nosa dając „dziką kartę” na cały cykl właśnie 38-latkowi z Tarnowa, który jest w tym sezonie „Bykiem” numer 1. Ciekawe, na jakie miejsce zaciągnie Unię w ostatecznej tabeli Ekstraligi? „Dziką kartę” na Rybnik dostał tutejszy wychowanek, hanys, jak się patrzy, Kacper Woryna, który do pierwszej „szóstki” nie wszedł, ale pokazał się z jak najlepszej strony. Jego dziadek, śp. Antoni Woryna, dwukrotny drużynowy żużlowy mistrz świata z reprezentacją Polski w latach 1960-tych i legenda ROW Rybnik, mógł na swojego wnuka patrzeć z żużlowego nieba z ukontentowaniem.

Następny turniej SEC w Niemczech, w Güstrow (oby tor był lepszy niż ten obciach na GP w Teterow) w pierwszą sobotę sierpnia. Jako Patron Honorowy serdecznie zapraszam.

A już w najbliższą sobotę w Grudziądzu pierwszy turniej IMP. Jako Patron Honorowy także tej imprezy zapraszam również - i równie serdecznie !

*tekst ukazał się na portalu interia.pl (04.07.2022)


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe