[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: To Wy musicie się w tej materii sprawnie poruszać

Muszę rozczarować wszystkich tych, którzy oczekują nowej wojny secesyjnej w Stanach Zjednoczonych. Piszę ten tekst właśnie 4 lipca, w święto amerykańskiej niepodległości. Mieszkam w Stanach już ponad 20 lat i nie widzę nigdzie tych, którzy chcieliby się uniezależnić od Stanów Zjednoczonych.
 [Felieton
/ pixabay.com

Analitykom i specjalistom od spraw amerykańskich w Polsce życzę częstszych podróży do Stanów Zjednoczonych i rozmów ze zwykłymi ludźmi, którzy nie gonią za tanimi sensacjami ani nie zabiegają o tanią popularność. Stany Zjednoczone tak jak cały świat przechodzą rozmaite zmiany, które przeobrażają i zmieniają dotychczasowy, przewidywalny obraz Ameryki. Najważniejszymi wydarzeniami Ameryki są obecnie komentarze dotyczące aborcji oraz tego, co naprawdę wydarzyło się 6 stycznia 2021 w Waszyngtonie. Przypominam, że Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych unieważnił orzeczenie z 1973 roku, na podstawie którego kobiety posiadały prawo do przerwania ciąży. Unieważnienie orzeczenia sprawia, że teraz każdy stan zdecyduje, czy aborcja na jego terenie jest legalna. Kolejnym wydarzeniem szeroko komentowanym w Stanach Zjednoczonych są zeznania Cassidy Hutchinson, byłej doradczyni szefa personelu Białego Domu w czasie prezydentury Donalda Trumpa, Marka Meadowsa, przed komisją Izby Reprezentantów badającą przebieg zamieszek na Kapitolu z 6 stycznia 2021 roku. Zeznania rzucają nowe światło na postawę Prezydenta Trumpa, którego od przyłączenia do demonstrantów powstrzymało Secret Service. Komisja będzie obradowała jeszcze długo, a w ramach zeznań pod przysięgą wypływa dużo nowych faktów, które stawiają byłego Prezydenta w bardzo niekorzystnym świetle. Wojna na Ukrainie powoli traci popularność mediów głównego nurtu. Ciekawe są jednak analizy i prognozowanie przebiegu rozwoju wydarzeń, zwłaszcza po szczycie NATO w Madrycie. Media amerykańskie podkreślają, że doszło tam do przyjęcia nowej koncepcji strategicznej, która jednoznacznie zrywa z ideą partnerstwa z Rosją. W amerykańskiej debacie eksperckiej coraz częściej pojawiają się głosy, że USA muszą w pierwszej kolejności zająć się Rosją, a dopiero w drugiej Chinami. NATO znacznie rozwinie siły szybkiego reagowania. Mają liczyć ponad 300 tys. żołnierzy, ale o tym już wszyscy wiemy. Media raczej podkreślają zgodność w NATO w ustaleniu konsensusu i podkreślają fakt rozszerzenia paktu o Szwecję i Finlandię, co jest niezmiernie ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa w Europie, a nawet i Arktyce. Z polskiego punktu widzenia wynika jedno. Musimy się wziąć do konkretnej pracy. Zerwać z wizualizacjami i medialnymi deklaracjami, które nie mają żadnego odzwierciedlenia w konkretnej, strategicznej pracy. Czas na polską pracę organiczną, nie tylko w kraju, ale w całym regionie, od Skandynawii po Turcję. Czas najwyższy budować znaczenie Polski w tym regionie, poprzez stawianie na budowę strategii rozwoju państwa, rozwoju armii, obrony powietrznej, rozwoju polskiej gospodarki nie tylko w oparciu o spółki skarbu państwa, ale o prywatny biznes i wpływy polskiej diaspory. Wyraził się na ten temat stary lis z Teksasu George Friedman na Kongresie 590, który na pytanie Jacka Bartosiaka o Intermarium: „Co Polacy powinni w tej sprawie zrobić?”, odpowiedział: „To Wy musicie się w tej materii sprawnie poruszać”.

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe