„Wykrzyczeć swoje zdanie, potem zgrywać obrażonego”. Niemiecka prasa o zachowaniu Ławrowa na szczycie G20

W piątek media obiegła informacja o tym, że nieoczekiwanie szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow opuścił spotkanie szefów dyplomacji G20 przed czasem. Sobotnie wydania dzienników odniosły się do zachowania rosyjskiego polityka.
 „Wykrzyczeć swoje zdanie, potem zgrywać obrażonego”. Niemiecka prasa o zachowaniu Ławrowa na szczycie G20
/ fot. PAP/EPA/WILLY KURNIAWAN / POOL

W piątek media obiegła informacja o tym, że nieoczekiwanie szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow opuścił spotkanie szefów dyplomacji G20 przed czasem. Przypomnijmy, że było to pierwsze takie wydarzenie od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, w którym uczestniczył jednocześnie minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow i szefowie dyplomacji dużych państw, nakładających na Moskwę sankcje.

Przedstawiciel Kremla, szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow nie doczekał jednak końca szczytu i opuścił Bali przed czasem. Rosjanin spotkał się z chłodnym przyjęciem reszty ministrów – nie mógł liczyć na wspólną sesję zdjęciową, a czwartkowa kolacja została zbojkotowana przez ministrów G7.

Niemieckie media komentują



Sobotnie wydania dzienników odniosły się do zachowania rosyjskiego polityka. Twierdzą, że to dowód dowód na brak pewności siebie oraz symbol tego, jak Rosja podchodzi do wszelkich negocjacji.

„Kto, patrząc na Rosję, nie kieruje się «myśleniem życzeniowym», tylko poważnie traktuje słowa najważniejszych ludzi w Moskwie, ten nie musi teraz zawracać sobie głowy pytaniem, czy Kreml zaakceptowałby inne zakończenie wojny niż kapitulacja Ukrainy. Aby pojawiła się szansa na poważne negocjacje pokojowe, Zachód musi, poprzez masywne dostawy broni Ukrainę i dalsze sankcje, podnieść cenę tej wojny dla Rosji do granicy bólu, a nawet ponad nią. Niestety, może to długo potrwać” – pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

„Można to uznać za bardzo wyrachowane posunięcie Ławrowa. Albo za przejaw braku pewności siebie. Bo to oczywiście nie przystoi, aby wykrzyczeć na spotkaniu swoje zdanie, potem zgrywać obrażonego i uchylić się przed repliką. To zachowanie ze świata mediów społecznościowych, przeniesione do prawdziwego życia. Baerbock zachowała się w tej sytuacji lepiej” - pisze z kolei „Sueddeutsche Zeitung”.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe