Przemysław Waingertner: Analiza (nie?)poważna
29.06.2017 19:37

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Na miejscu prezesa Kaczyńskiego, nie chcąc narazić się Niebu jako niewdzięcznik, a przede wszystkim mając na uwadze dobro państwa, ślubowałbym pielgrzymkę na Jasną Górę – dziękczynną, ale także w intencji trwałego i pomyślnego żywota opozycji… w opozycji.
Z góry przepraszam Czytelników, którzy wyznają zasadę, iż godzien historyka jest tylko temat, który się "jak figa ucukruje, jak tytuń uleży". Jednak już sam "ojciec historii", Tukidydes, swój tytuł zawdzięcza pracy o współczesnej mu wojnie peloponeskiej. Z kolei poważny tekst zgoła nie licowałby z koniecznością opisu zaskakujących i śmieszno-strasznych postaw aktorów opozycyjnej polskiej sceny politycznej.
Bo jakże? Puszkę Pandory otworzył w 2015 r. PiS, który oszukał opozycję, gdyż po dojściu do władzy zaczął… realizować swoje obietnice, podstępnie wytrącając z ręki przeciwników argument, iż były one jedynie wyborczą kiełbasą. Perfidia "kaczystów" poszła dalej - w odróżnieniu od gabinetu nieboszczek AWS i Unii Wolności, który zrealizował "cztery wielkie reformy", ale z powodzeniem przeprowadził tylko samorządowo-administracyjną - dwa lata rządów kończąc sukcesami. A opozycji pozostaje atakowanie rządzących za to, że… dotrzymują słowa. Tudzież, że dobre zmiany są złe, ponieważ… no, są złe (lub, że są dobre, ale rozpoczęła je tak naprawdę obecna opozycja, czego poza nią nikt nie zauważył). Albo zastępowanie argumentów epitetami. Albo rozgłaszanie pokrzepiających ją samą rewelacji o rzekomych podziałach (zawsze "głębokich"!) w PiS-ie. I formułowanie fundamentalnych, absolutnie dyskredytujących rządzących zarzutów, dotyczących tweetu prezydenta bądź broszki premier Szydło.
Pielgrzymka Prezesa, czyli o pożytkach z totalnej opozycji
Z drugiej strony wielkim współautorem sukcesu PiS-u jest… "totalna opozycja". Jednym z jej dwóch filarów jest PO, która od dwóch lat sprawia wrażenie przekonanej, iż wybory przegrała przez przypadek, bycie konstruktywną opozycją jest poniżej jej godności i czeka tylko na powrót do władzy za bezdurno, w wyniku jałowego negowania wszystkiego, co proponują rządzący, jak najszybciej i w jakikolwiek sposób. Trzeba jednak sprostować formułowane pod jej adresem niesprawiedliwe zarzuty o bezideowość i programowe wolty.
Przemysław Waingertner
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (26/2017) do kupienia w wersji cyfrowej TUTAJ
Bo jakże? Puszkę Pandory otworzył w 2015 r. PiS, który oszukał opozycję, gdyż po dojściu do władzy zaczął… realizować swoje obietnice, podstępnie wytrącając z ręki przeciwników argument, iż były one jedynie wyborczą kiełbasą. Perfidia "kaczystów" poszła dalej - w odróżnieniu od gabinetu nieboszczek AWS i Unii Wolności, który zrealizował "cztery wielkie reformy", ale z powodzeniem przeprowadził tylko samorządowo-administracyjną - dwa lata rządów kończąc sukcesami. A opozycji pozostaje atakowanie rządzących za to, że… dotrzymują słowa. Tudzież, że dobre zmiany są złe, ponieważ… no, są złe (lub, że są dobre, ale rozpoczęła je tak naprawdę obecna opozycja, czego poza nią nikt nie zauważył). Albo zastępowanie argumentów epitetami. Albo rozgłaszanie pokrzepiających ją samą rewelacji o rzekomych podziałach (zawsze "głębokich"!) w PiS-ie. I formułowanie fundamentalnych, absolutnie dyskredytujących rządzących zarzutów, dotyczących tweetu prezydenta bądź broszki premier Szydło.
Pielgrzymka Prezesa, czyli o pożytkach z totalnej opozycji
Z drugiej strony wielkim współautorem sukcesu PiS-u jest… "totalna opozycja". Jednym z jej dwóch filarów jest PO, która od dwóch lat sprawia wrażenie przekonanej, iż wybory przegrała przez przypadek, bycie konstruktywną opozycją jest poniżej jej godności i czeka tylko na powrót do władzy za bezdurno, w wyniku jałowego negowania wszystkiego, co proponują rządzący, jak najszybciej i w jakikolwiek sposób. Trzeba jednak sprostować formułowane pod jej adresem niesprawiedliwe zarzuty o bezideowość i programowe wolty.
Przemysław Waingertner
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (26/2017) do kupienia w wersji cyfrowej TUTAJ

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.06.2017 19:37
Andrzej Gajcy ujawnia: Morawiecki buduje własne zaplecze, ale nie dąży do rozłamu
09.03.2026 13:48

Komentarzy: 0
Choć huczy od plotek o rychłej secesji Mateusza Morawieckiego i założeniu przez niego nowej prawicowej formacji, to rzeczywistość wydaje się znacznie bardziej złożona niż prosty scenariusz na polityczny rozwód. Były premier wcale nie pakuje walizek – on konsekwentnie buduje fundamenty pod nowy kształt Prawa i Sprawiedliwości. Wbrew trwającej wojnie na „spiny” i medialne wrzutki, jego cel jest jeden: przejąć stery partii z rąk Jarosława Kaczyńskiego z jego pełnym namaszczeniem, zachowując jej jedność, ale zmieniając kurs na bardziej pragmatyczny. Ku centrum.
Czytaj więcej
Jakubiak zapytany o Czarnka. "Albo Polska będzie, albo Polski nie będzie"
08.03.2026 18:18

Komentarzy: 0
– Bardzo podoba mi się zerojedynkowość, bo i czas jest zerojedynkowy. Albo Polska będzie, albo Polski nie będzie. Dla mnie to jest jasne, że zbliża się moment, kiedy dobiegniemy do mety: albo oni wygrają ten bieg i Polski nie będzie, albo my wygramy ten bieg i Polska będzie – twierdzi poseł Marek Jakubiak pytany o kandydata PiS na premiera.
Czytaj więcej
Ardanowski wróci do PiS? Padła jasna deklaracja
08.03.2026 16:59

Komentarzy: 0
„Tak jak cenię Przemka Czarnka, to nie mam pewności, czy on będzie tym premierem docelowym, czy to jest tylko pewna taktyczna gra ze strony prezesa Kaczyńskiego” - mówi portalowi Tysol.pl były minister spraw rolnictwa w rządzie PiS Jan Krzysztof Ardanowski.
Czytaj więcej
Andrzej Gwiazda: Padały zarzuty, że PiS jest za miękki. Czarnek będzie twardy
08.03.2026 15:47
Prof. Przemysław Czarnek zdradza receptę i strategię na pokonanie Donalda Tuska i KO
08.03.2026 13:42

