Ideolog niemieckiej "Drogi synodalnej": Celem jest zmiana nauczania Kościoła ws. homoseksualizmu

Niemiecka „Droga Synodalna” stawia sobie za cel zmianę nauczania Kościoła na temat homoseksualizmu poprzez zaproponowanie „świadomej wypowiedzi przeciwko obecnemu Katechizmowi Kościoła Katolickiego” twierdzi sekretarz generalny Komitetu Centralnego Katolików Niemieckich (ZdK) Marc Frings. Jest on jednym z czołowych uczestników tego kontrowersyjnego procesu.
 Ideolog niemieckiej
/ pixabay.com/Richkat

Jego komentarz został opublikowany 17 lipca w języku niemieckim i angielskim przez „Outreach”, stronę internetową redagowaną przez o. Jamesa Martina SJ, która określa się jako „katolickie źródło LGBT”. Frings stwierdził, że niemiecka „Droga Synodalna” jest "świadomą wypowiedzią przeciwko obecnemu Katechizmowi Kościoła Katolickiego, który jest „krytyczny i lekceważący wobec homoseksualizmu i nadal traktuje aktywność homoseksualną jako grzech". Domaga się on „uznania równości i prawomocności orientacji nieheteroseksualnych, ich praktyk i związków, jak również wyeliminowanie dyskryminacji ze względu na orientację seksualną”. Wskazał przy tym na tekst forum „Życie w udanych związkach - Przeżywanie miłości w seksualności i partnerstwie”, który zawiera nie tylko uwagi na temat zmiany poglądów odnośnie do homoseksualizmu, ale także na temat masturbacji, małżeństwa, pożądania seksualnego i innych pokrewnych tematów.

"["Droga Synodalna" - red.] jest to świadoma deklaracja przeciwko obecnemu katolickiemu katechizmowi, który od połowy lat siedemdziesiątych krytykuje i dyskredytuje homoseksualizm i nadal postrzega homoseksualność jako grzech.
Tymczasem Magisterium uznało, że homoseksualizm jest orientacją, a nie czymś wybranym. Katolicy są coraz częściej popychani do dysonansu poznawczego, jeśli poważnie próbują pogodzić oficjalne stanowisko Kościoła na temat homoseksualizmu z własnym prawdziwym życiem. Dla dzisiejszych dzieci i młodzieży konfrontacja z tożsamościami queer wśród kolegów, nauczycieli i przyjaciół jest całkowicie normalna" - pisze Frings.

"Związki homoseksualne i heteroseksualne dążą do tych samych wartości i mierzą się z tymi samymi wyzwaniami: z jednej strony wierność i trwałość, a z drugiej wyobcowanie i spadek pożądania. Wszystkie pary doświadczają sukcesów i porażek, i niezależnie od ich orientacji seksualnej, Kościół powinien zawsze stać po ich stronie, aby ich wspierać i przekazywać przesłanie powitania" - czytamy w artykule.

"Taka zmiana stanowiska magisterium nie może mieć miejsca w lokalnym kościele, ale może nadać mu ważny impuls. Z tego powodu wrześniowe zgromadzenie synodalne omówi tekst, który zaleca papieżowi dokładniejsze zbadanie i ponowną ocenę doktryny Kościoła na temat homoseksualizmu" - deklaruje aktywista.

Niemiecki aktywista świecki połączył też "drogę synodalną" z głośną w Niemczech kampanią na rzecz osób LGBT zatytułowaną "#OutInChurch - Dla Kościoła bez strachu", która została zainicjowana 24 stycznia. Zaapelowała ona o rewizję tego, co określiła jako „oszczercze i przestarzałe” sformułowania doktryny katolickiej. W siedmiopunktowej liście żądań organizatorzy napisali: „Zniesławiające i przestarzałe wypowiedzi doktryny Kościoła na temat seksualności i płci muszą zostać zrewidowane na podstawie ustaleń teologicznych i ludzko-naukowych”. Kampanię - rozpoczętą z rozmachem w Niemczech, z towarzyszącym jej programem telewizyjnym – przyjął z zadowoleniem w imieniu episkopatu biskup Helmut Dieser, przewodniczący forum „Drogi Synodalnej” na temat "Życia w udanych związkach". Jej inicjatorzy zorganizowali dzień protestu w odpowiedzi na oświadczenie Kongregacji Nauki Wiary, że Kościół nie ma uprawnień do błogosławienia związków osób tej samej płci. Dokument wydany za zgodą papieża Franciszka, wywołał protesty w niemieckojęzycznym świecie katolickim. Kilku biskupów wyraziło poparcie dla błogosławieństw par tej samej płci, kościoły wywiesiły flagi LGBT, a grupa ponad 200 profesorów teologii podpisała oświadczenie krytykujące Watykan.

Katechizm Kościoła Katolickiego naucza: „ Znaczna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane. Osoby takie powinno się traktować z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełnienia woli Bożej w swoim życiu i, jeśli są chrześcijanami, do zjednoczenia z ofiarą Krzyża Pańskiego trudności, jakie mogą napotkać ze względu na swój stan". Katechizm zaznacza, że „Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one - stopniowo i zdecydowanie - do doskonałości chrześcijańskiej”.

st (KAI) / Berlin, adg


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe