"Wszystko co mówią w telewizji to kłamstwa". Przechwycono rozmowę rosyjskiego oficera

Konflikt na terytorium Ukrainy trwa od pięciu miesięcy. W obiegu pojawia się coraz więcej dowodów na to, że przebiegiem wojny mogą być mocno zaskoczeni Rosjanie. Wywiad Ukrainy opublikował rosyjską rozmowę, z której można wywnioskować, że Rosjanie mają problemy z obsadą jednostek i wskazują to, jak mocno dotkliwe na polu bitewnym dla Rosjan jest pojawienie się wyrzutni "HIMARS", które USA przekazały Ukrainie.
/ fot. Vitaly V. Kuzmin / CC BY-SA 4.0

Nagranie z rozmowy rosyjskiego oficera

Ukraiński Główny Zarząd Wywiadu opublikował za pośrednictwem mediów społecznościowych nagranie, na którym została nagrana rozmowa rosyjskiego oficera. W jej trakcie wojskowy opisuje straty, które Rosjanie ponoszą na froncie.

— Wycofaliśmy kilka batalionów. Z trzech zostanie sformowany jeden, bo nie mamy ludzi. A potem ch… wie, co będzie… Nie wiadomo, czy uda się cokolwiek sformować – żali się oficer.

W dodatku rosyjski wojskowy miał narzekać na brak posiłków. Gdy jednak one docierają to mają być dziesiątkowane. Rosjanin podał, że z 2 tys. żołnierzy wysłanych w ramach wsparcia przeżyło tylko 500.

— Wszystko, co mówią w telewizji, że nasze straty są niby minimalne, to kłamstwa — mówi.

"HIMARS" robią spustoszenie?

W ostatnim czasie sporo mówi się o wyrzutniach "Himars", które Stany Zjednoczone przekazały Ukrainie. Potwierdzenie sporej siły ich działania także zostało podkreślone w podsłuchanej rozmowie rosyjskiego oficera.

– Dwa dni temu pocisk wleciał do budynku jakiś ch…, nie wiadomo co. Coś w stylu rakiety wystrzelonej z MLRS, "Grada" albo "Hurricane". Tylko że w ogóle jej nie było słychać. Dwie sekundy i bam – opisuje moment ataku żołnierz.

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe