Szukaj
Konto

„Macie za duże oczekiwania”. Niemiecka polityk atakuje Warszawę w sprawie czołgów

26.07.2022 11:13
Czołgi Leopard 2A4
Źródło: Screen z kanału YouTube/Polska Zbrojna
Komentarzy: 0
– Przecież nie możemy wyciąć sobie z żebra czołgów, które chcemy – powiedziała w rozmowie z dziennikiem „Die Zeit” przewodnicząca komisji obrony Bundestagu Marie-Agnes Strack-Zimmermann.


Wymiana polskich T72, które miały być zastąpione pochodzącymi z Niemiec Leopardami, utknęła w miejscu. Konflikt w tej sprawie wciąż wywołuje wiele emocji.

Do sprawy odniósł się rzecznik rządu w Berlinie, mówiąc, że zaskoczyła go zdecydowana postawa Warszawy. Komentarza nie szczędziła także Marie-Agnes Strack-Zimmermann, która jest ekspertem ds. polityki zbrojeniowej.

Odpowiedzialnością obarczyła Polskę, mówiąc, że cały proces zatrzymał się ze względu na "jej zbyt wysokie oczekiwania".

Spór na linii Berlin - Warszawa

Zdaniem niemieckiej polityk Warszawa miała na początku stawiać na wymianę w stosunku 1:1, czyli za jednego T72 przekazanego Ukrainie, jeden Leopard.

- Później polscy przedstawiciele oczekiwali, że otrzymają od 44 do 58 Leopardów A4 - zauważyła Strack-Zimmermann.

Przypomniała również o rosnącej ze strony Warszawy presji, która "nie jest do końca pomocna, zwłaszcza że za kulisami ludzie uczciwie się ze sobą obchodzą".

Tu polityk FDP zaapelowała do kanclerza Scholza o bezpośrednią dostawę broni na Ukrainę. Chodzi o wozy bojowe piechoty Marder, czołgi Leopard 2, a także kołowe transportery opancerzone Fuchs.

- To może nie spotkać się z dużym entuzjazmem w urzędzie kanclerskim, który chce dostarczać czołgi tylko w porozumieniu z USA i Francją. Niemcy mogłyby dać przykład. Ukraina nie może czekać, aż się tutaj uporządkujemy - zapewniła Strack-Zimmermann.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.07.2022 11:13
Źródło: wp.pl