Odradza się polskie pielgrzymowanie

Sierpień to główny miesiąc pieszych pielgrzymek, a pielgrzymowanie jest jedną z markowych cech polskiej religijności. W tym roku można się spodziewać znacznego odrodzenia ruchu pielgrzymkowego do różnych sanktuariów z Jasną Górą na czele.
Jasna Góra
Jasna Góra / pixabay.com/MBoguslaw

Nawet ostre ograniczenia sanitarne z okresu pandemii nie wygasiły ruchu pielgrzymkowego, lecz ograniczyły go dostosowując do nowych warunków. Prawdziwym fenomenem jest fakt, że w wolnej Polsce – pomimo postępującej sekularyzacji i ogólnego spadku praktyk religijnych – zainteresowanie pielgrzymowaniem nie zmalało, lecz nawet wzrosło. 

Fenomen na tle Europy

Zdaniem prof. Antoniego Jackowskiego, wieloletniego dyrektora Instytutu Geografii Religii Uniwersytetu Jagiellońskiego, polskie pielgrzymowanie jest fenomenem na skalę europejską, a nawet światową. W ostatnich dziesięcioleciach, do czasu wybuchu pandemii, około siedmiu milionów Polaków udawało się z jakąś pielgrzymką do jednego z krajowych lub zagranicznych sanktuariów. To stawiało nasz kraj w czołówce światowego ruchu pielgrzymkowego – Polacy stanowią 5% pielgrzymów na całym świecie i ok. 20% w Europie.

Dlaczego pielgrzymujemy? 

- Najczęstszym powodem pielgrzymowania jest wdzięczność za otrzymane łaski i różne sytuacje życiowe, które pielgrzymi odczytują jako wyrazy działania Opatrzności Bożej i Matki Bożej. Bardzo mocno akcentowany jest rys pokutny i zadośćuczynienia za różnego rodzaju winy i grzechy. To jest charakterystyczne w ogóle dla ruchu pielgrzymkowego, który jest ruchem pątniczym. Trzecią motywacją są intencje, prośby. Wielu pielgrzymów niesie w swoich sercach prośby związane z ich życiem indywidualnym, ale i życiem rodzinnym, społecznym, lokalnym, narodowym i odnoszącym się do Kościoła – wyjaśnia bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady Episkopatu ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek.

Obfitość sanktuariów

W Polsce jest obecnie 1050 sanktuariów – 793 maryjne, z tego ponad 200 posiada koronowane wizerunki Matki Bożej, 126 Pańskich i 131 dotyczących świętych. Około 500 tych miejsc stanowi regularny cel pielgrzymek. Na pierwszym miejscu motywem pielgrzymowania jest cześć dla Matki Bożej, na drugim są sanktuaria związane z kultem pasyjnym, w tym liczne kalwarie. W ostatnich latach znaczenia nabierają ośrodki kultu Bożego miłosierdzia. Wiele innych sanktuariów związanych jest z działalnością świętych czy pustelników – informuje Andrzej Datko, socjolog związany z Instytutem Statystyki Kościoła Katolickiego. 

Wśród polskich sanktuariów są zarówno takie "giganty" znane na świecie jak Częstochowa, będąca trzecim, po Lourdes i Fatimie, pod względem frekwencji sanktuarium maryjnym w Europie, ale też dziesiątki i setki mniejszych, o znaczeniu regionalnym. Niektóre sanktuaria powstały w dużych miastach, inne znajdują się we wsiach i małych miejscowościach. Jeszcze inne dzięki pielgrzymkom sprawiły, że wioski, w których pierwotnie się znajdowały, rozwinęły się w spore miasteczka z rozbudowaną infrastrukturą dla pielgrzymów.

Poza Jasną Górą wśród najliczniej odwiedzanych miejsc świętych znajdują się Łagiewniki. Za fenomenem Łagiewnik stoi nowy, silnie rozwijający się na całym świecie kult Bożego Miłosierdzia związany z objawieniami św. s. Faustyny. Do Krakowa-Łagiewnik przed pandemią rocznie przybywało około 2 mln osób z 90 krajów świata. To najbardziej międzynarodowe polskie sanktuarium. Są tam nawet specjalne narodowe kaplice, węgierska czy ukraińska. Coraz częściej odwiedzanym sanktuarium jest leżące nieopodal sanktuarium św. Jana Pawła II, wielkiego orędownika Bożego miłosierdzia, wybudowane przez kard. Stanisława Dziwisza.

Wśród sanktuariów o charakterze krajowym ważne miejsce zajmuje Licheń. Przybywało tam rocznie przed pandemią około miliona osób. Ważne są również Piekary Śląskie – miejsce szczególnie istotne dla ludzi pracy. Rośnie znaczenie Gniezna i kultu św. Wojciecha, patrona Polski, świętego przypominanego podczas spotkań młodzieży nad Lednicą. 

Pielgrzymi przybywają też licznie do nowego zakopiańskiego sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach i do Kalwarii Zebrzydowskiej (około 1 mln pielgrzymów rocznie), sanktuarium silnie związanego z osobą Jana Pawła II. Pielgrzymi z różnych stron świata odwiedzają też Niepokalanów i grób bł. ks. Jerzego Popiełuszki przy kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie, który uzyskał rangę sanktuarium diecezjalnego. O międzynarodowym charakterze sanktuarium na śląskiej Górze św. Anny przesądzają z kolei liczne pielgrzymki z Niemiec.

Dwadzieścia pięć sanktuariów ma charakter ponadregionalny. To m.in. Borek Wielkopolski, Święta Lipka, Gostyń – Święta Góra, Kalwaria Pacławska, Leśna Podlaska, Ludźmierz, Swarzewo, Tuchów czy Wambierzyce. Są to wszystko sanktuaria maryjne. Około 200 sanktuariów – jak Górka Duchowna, Rychwałd czy Skępe – ma charakter regionalny. Podczas pielgrzymek akcentowane są często elementy folklorystyczne.

Historia

Za pierwszą pielgrzymkę na ziemiach polskich uznaje się podróż, którą cesarz Otton III odbył do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie w 1000 r. Najstarsze wzmianki o ruchu pielgrzymkowym związane są natomiast z sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Łysej Górze. Wieki średnie to czas powstawania kolejnych sanktuariów związanych z kultem relikwii świętych oraz z rozwijającym się kultem maryjnym.

W 1382 r. książę opolski Władysław przekazał wizerunek Matki Bożej paulinom sprowadzonym z Márianosztra na Węgrzech do Częstochowy. Jasna Góra szybko stała się celem pielgrzymek wszystkich stanów i regionów, nabierając z czasem cech kultu państwowego i dynastycznego. W 1711 r. wyruszyła pierwsza piesza pielgrzymka z Warszawy do Częstochowy. Od tego czasu organizowana jest ona nieprzerwanie każdego roku aż do dziś – co jest społecznym i religijnym fenomenem na skalę europejską. 8 września 1717 r. odbyła się uroczysta koronacja wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. Do końca I Rzeczypospolitej odbyło się w sumie 29 koronacji wizerunków maryjnych. 

W XVII w. zaczęły też powstawać liczne kalwarie, począwszy od Kalwarii Zebrzydowskiej (1602), odtwarzające w terenie realia Jerozolimy i upowszechniające kult Męki Pańskiej.

Władze zaborcze starały się ograniczać zarówno ruch pielgrzymkowy, jak i działalność sanktuariów – ale bez większych efektów. Co więcej, pielgrzymki stawały się często manifestacjami patriotyzmu, a sanktuaria integrowały pozbawiony państwa naród, propagując język i kulturę polską. Wraz z otwarciem kolei, w latach 80. i 90. XIX wieku liczba pielgrzymów na Jasną Górę wzrosła do około 300 tys. osób. rocznie. 

Objawienia maryjne z 1877 r. w Gietrzwałdzie skutkowały odrodzeniem polskości na Warmii, przyniosły też znaczne ożywienie i pogłębienie religijności we wszystkich zaborach. Gietrzwałd jest jedynym w Polsce i jednym z 12 na świecie miejsc objawień maryjnych uznanych przez Stolicę Apostolską za autentyczne.

Odzyskanie niepodległości przyczyniło się do dalszego rozwoju ruchu pielgrzymkowego. Umocniło też znaczenie sanktuariów maryjnych, na czele z Jasną Górą, zwłaszcza po zwycięstwie nad bolszewikami w 1920 r., co przypisywano wstawiennictwu Maryi. Jasna Góra stała się celem pielgrzymek narodowych, organizowanych z udziałem przedstawicieli Episkopatu i władz państwowych.

Po II wojnie światowej w wyniku zmian terytorialnych układ polskich sanktuariów i związany z tym ruch pielgrzymkowy uległ znacznym zmianom, po odcięciu setek sanktuariów na wschodzie. W nowych granicach Polski pojawiły się za to nowe sanktuaria, jak np. Góra św. Anny, Gietrzwałd, Trzebnica czy Wambierzyce. Ruch pielgrzymkowy w tych miejscach, początkowo nikły, z czasem się ożywił.

Pielgrzymki to nie relikt religijności ludowej

Pielgrzymki już od dawna przestały być tradycyjnym i charakterystycznym elementem polskiej religijności ludowej. Ich masowe odrodzenie we wszystkich warstwach społecznych, włącznie z robotnikami i inteligencją, przypisywać można kard. Stefanowi Wyszyńskiemu i zorganizowanej przezeń Wielkiej Nowennie przed tysiącleciem chrztu Polski. Okazało się wówczas, że pomimo komunistycznych represji, do najważniejszych sanktuariów udaje się znacznie więcej pielgrzymów niż w międzywojennym dwudziestoleciu. Ponad milion pielgrzymów uczestniczyło na Jasnej Górze w złożeniu ślubów narodu 26 sierpnia 1956 r. i dokładnie tyle samo rok później podczas inauguracji pielgrzymowania kopii obrazu Jasnogórskiej Madonny. Pielgrzymki stały się miejscem nie tylko odnowy wiary i budowania wspólnoty, ale i miejscem doświadczenia wolności. 

Pomimo represji, odrodziły się coroczne ogólnopolskie pielgrzymki poszczególnych stanów czy grup zawodowych na Jasną Górę. Np. ogólnopolska pielgrzymka młodzieży w sierpniu 1962 r. zgromadziła 500 tys. uczestników. W 1966 r. z okazji uroczystości milenijnych Jasną Górę odwiedziło w sumie milion osób. W 1977 r. – już 2 mln. 

W tym czasie odradzają się też masowe pielgrzymki górników do Piekar na Górnym Śląsku. 

Dalsze ożywienie pielgrzymowania Polaków, nie tylko do tutejszych sanktuariów, ale także poza granice, głównie do Rzymu, zawdzięczamy pontyfikatowi Jana Pawła II. 

Absolutnym fenomenem stają się wówczas pielgrzymki piesze, które na wzór organizowanej od 1711 r. pielgrzymki z Warszawy, zaczynają iść w sierpniu z niemal wszystkich polskich diecezji. Uczestniczy w nich corocznie ok. 250 tys. pielgrzymów, a coraz częściej dołączają do nich również cudzoziemcy. Warto zauważyć, co potwierdza prof. Antoni Jackowski, że piesze pielgrzymki na Jasną Górę spowodowały odrodzenie tego zjawiska na Zachodzie. Po powrocie z Polski młodzież z wielu krajów zachodnich doprowadzała do reaktywowania tej tradycji w swoich krajach, np. pielgrzymki z Paryża do Chartres czy z Wiednia do Mariazell. 

Wciąż pielgrzymujemy, mimo postępującej sekularyzacji

Fenomenem polskiej religijności jest fakt, że ilość osób pielgrzymujących w ostatnich dziesięcioleciach (do czasu odgórnego wprowadzenia ograniczeń związanych z pandemią) generalnie nie zmniejszyła się, a nawet nieco wzrosła. Możemy to prześledzić chociażby na przykładzie pielgrzymowania na Jasną Górę. W 2001 r. sanktuarium to nawiedziło 3, 5 mln. pielgrzymów, w 2003 r. 4 mln, w 2006 – 4, 5 mln, w 2016 – 4 mln, w 2018 – 4 mln, a w 2019 – 4, 4 mln. 

Podobnie dane z innych sanktuariów potwierdzają tezę o nie spadającej ilości pielgrzymów, pomimo spadku innych praktyk religijnych. Zmieniła się natomiast nieco geografia miejsc pielgrzymowania oraz sposób pielgrzymowania. Mniejszy procent pielgrzymuje pieszo, a znacznie więcej osób przyjeżdża do sanktuariów samochodem lub autokarem. Mnożą się też nowe sposoby pielgrzymowania: biegiem, na rolkach czy rowerem.

Okres pandemii

Po wybuchu pandemii Covid-19 władze (od 12 marca 2020) narzuciły Kościołowi ograniczenia sanitarne radykalnie ograniczając ilość osób w świątyniach oraz zakazując wszelkich zgromadzeń publicznych, w tym pielgrzymek. Nie oznaczało to jednak zaniku ruchu pielgrzymkowego, lecz tylko jego ograniczenie. W miejsce pielgrzymek autokarowych, rozwinęło się pielgrzymowanie indywidualne bądź rodzinne. 

Latem 2020 r., pomimo, że pielgrzymki piesze na Jasną Górę nie mogły się odbyć w tradycyjnej formie, to większość z nich była kontynuowana. Większość odbywała się w formie sztafetowej, tzn. w każdej grupie szło zaledwie kilka osób, zazwyczaj bez nocowania, codziennie zmieniając się w trybie sztafetowym. Ci co szli, pozostawali w wirtualnej łączności z tymi, którzy zdecydowali się uczestniczyć duchowo pozostając we własnych domach, a biorąc udział we wspólnej, pielgrzymkowej formacji on-line. W przypadku wielu pielgrzymek, oprócz radia diecezjalnego oraz jakiejś prywatnej, telewizji i mediów społecznościowych można było korzystać ze specjalnej aplikacji, za pomocą której można było się zapisać, by brać udział na bieżąco. 

Bywały też inne rozwiązania, choćby w postaci małych grup, podążających odrębnymi trasami. Np. w pielgrzymce Krakowskiej w 9 niezależnych kompaniach, z odrębnymi trasami i noclegami, wzięło udział 1350 osób. Na Jasną Górę w sierpniu 2020 r. przybyło w ten sposób 160 pieszych pielgrzymek. Dotarło też 130 pielgrzymek rowerowych oraz 20 biegowych i jedna pielgrzymka konna. A liczba wszystkich pielgrzymujących do tego sanktuarium w ciągu całego roku osiągnęła milion. 

Zmniejszone, choć wciąż istniejące ograniczenia sanitarne w kolejnym 2021 r., zaowocowały 220 pieszymi pielgrzymkami na Jasną Górę, w których wzięło udział w sumie 74 tys. osób. Wszystkich pielgrzymów do sanktuarium Czarnej Madonny w 2021 roku przybyło 1, 6 mln. 

- W tym roku można się spodziewać znacznego odrodzenia pielgrzymowania do różnych polskich sanktuariów z Jasną Górą na czele – mówi bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady Episkopatu ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek. Jest więc szansa, że obecny rok 2022, w którym nastąpiło zniesienie pandemicznych ograniczeń, wiązać się będzie z powrotem dużych liczb pielgrzymów na Jasną Górę i do innych sanktuariów. A w jakiej konkretnie skali, niebawem to zobaczymy.

Marcin Przeciszewski, maj / Warszawa


 

POLECANE
Iran: Największe protesty od lat. Abdanan poza kontrolą władz? z ostatniej chwili
Iran: Największe protesty od lat. Abdanan poza kontrolą władz?

W Iranie narastają masowe protesty przeciwko władzom. Demonstracje obejmują kolejne prowincje i miasta, a władze kierują do ich tłumienia coraz więcej uzbrojonych funkcjonariuszy. Według relacji przekazywanych w mediach społecznościowych sytuacja w Abdanan wymknęła się spod kontroli władz i miasto nie jest już pod kontrolą Republiki Islamskiej.

„Trump chce kupić Grenlandię, a nie ją najechać”. Rubio uspokaja Kongres z ostatniej chwili
„Trump chce kupić Grenlandię, a nie ją najechać”. Rubio uspokaja Kongres

Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział kongresmenom, że ostatnie wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa i osób z jego otoczenia nie oznaczają chęci inwazji, a celem Białego Domu jest nabycie wyspy - napisał we wtorek„Wall Street Journal”. Informację tę przekazał też „New York Times”.

Niemieckie media twierdzą, że Bundeswehra ma nadzorować zawieszenie broni na Ukrainie z terytorium Polski z ostatniej chwili
Niemieckie media twierdzą, że Bundeswehra ma nadzorować zawieszenie broni na Ukrainie z terytorium Polski

Jak poinformował Frankfurter Allgemeine Zeitung, niemiecki rząd chce, aby Bundeswehra stacjonowała w Polsce i z naszego terytorium nadzorowała potencjalne zawieszenie broni między Rosją a Ukrainą.

Po co Stanom Zjednoczonym wenezuelska ropa. Fakty i mity tylko u nas
Po co Stanom Zjednoczonym wenezuelska ropa. Fakty i mity

Amerykańska interwencja w Wenezueli nie była moralnym manifestem, lecz zimną kalkulacją interesów. Ropa, ceny paliw, osłabienie Rosji i uderzenie w OPEC+ – to realne stawki tej gry, które w dłuższej perspektywie mogą zmienić globalny rynek energii i układ sił na świecie.

Jarosław Sachajko: Jest sposób na zablokowanie umowy UE-MERCOSUR tylko u nas
Jarosław Sachajko: Jest sposób na zablokowanie umowy UE-MERCOSUR

„Jest sposób na zablokowanie umowy UE-MERCOSUR” - powiedział w rozmowie z Anną Wiejak poseł Jarosław Sachajko (Wolni Republikanie).

„Koalicja chętnych nie oczekuje obecności polskich wojsk na Ukrainie w żadnym z wariantów” z ostatniej chwili
„Koalicja chętnych nie oczekuje obecności polskich wojsk na Ukrainie w żadnym z wariantów”

Premier Donald Tusk oświadczył we wtorek, że Polska będzie państwem wiodącym w kwestiach logistyczno-organizacyjnych w zabezpieczeniu działań państw, które będą wspierały Ukrainę. Dodał, że partnerzy nie oczekują obecności polskich wojsk na Ukrainie w żadnym z wariantów.

Szefowa KE mami dotacjami przed spotkaniem ws. umowy UE-Mercosur z ostatniej chwili
Szefowa KE mami dotacjami przed spotkaniem ws. umowy UE-Mercosur

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreśliła w kontekście umowy z Mercosurem, że unijni rolnicy mogą liczyć na wyższe wsparcie finansowe i skuteczną ochronę w sytuacji zakłóceń na rynku. W środę w Brukseli spotkają się unijni ministrowie rolnictwa, by rozmawiać m.in. o umowie z Mercosurem.

Zostałam uderzona w twarz przez kierownika zmiany. Co się dzieje w niemieckich zakładach zatrudniających Polki? tylko u nas
"Zostałam uderzona w twarz przez kierownika zmiany". Co się dzieje w niemieckich zakładach zatrudniających Polki?

Polskie pracownice niemieckich zakładów mówią o przemocy, mobbingu i zagrożeniach dla zdrowia. Po głośnych relacjach kobiet z fabryk w Görlitz i Pasewalk firma Birkenstock odpiera zarzuty, a sprawą zajmują się sądy i niemieckie instytucje kontrolne. Spór budzi pytania o realne warunki pracy Polek za Odrą i skuteczność ich ochrony.

Prof. Romuald Szeremietiew: Państwa UE nie są w stanie dać Ukrainie realnych gwarancji bezpieczeństwa tylko u nas
Prof. Romuald Szeremietiew: Państwa UE nie są w stanie dać Ukrainie realnych gwarancji bezpieczeństwa

„Państwa UE nie są w stanie dać Ukrainie realnych gwarancji bezpieczeństwa” - ocenia w rozmowie z Anną Wiejak prof. Romuald Szeremietiew, były minister obrony narodowej, ekspert ds. bezpieczeństwa.

„Economist”: Administracja USA bada sposoby przejęcia kontroli nad Grenlandią gorące
„Economist”: Administracja USA bada sposoby przejęcia kontroli nad Grenlandią

Należy poważnie brać pod uwagę, że Donald Trump zamierza przejąć kontrolę nad Grenlandią. Administracja bada sposoby pogłębienia rozdźwięku między Danią a zależnym od niej autonomicznym terytorium lub zawarcia bezpośredniej umowy z wyspą - ocenia „Economist”.

REKLAMA

Odradza się polskie pielgrzymowanie

Sierpień to główny miesiąc pieszych pielgrzymek, a pielgrzymowanie jest jedną z markowych cech polskiej religijności. W tym roku można się spodziewać znacznego odrodzenia ruchu pielgrzymkowego do różnych sanktuariów z Jasną Górą na czele.
Jasna Góra
Jasna Góra / pixabay.com/MBoguslaw

Nawet ostre ograniczenia sanitarne z okresu pandemii nie wygasiły ruchu pielgrzymkowego, lecz ograniczyły go dostosowując do nowych warunków. Prawdziwym fenomenem jest fakt, że w wolnej Polsce – pomimo postępującej sekularyzacji i ogólnego spadku praktyk religijnych – zainteresowanie pielgrzymowaniem nie zmalało, lecz nawet wzrosło. 

Fenomen na tle Europy

Zdaniem prof. Antoniego Jackowskiego, wieloletniego dyrektora Instytutu Geografii Religii Uniwersytetu Jagiellońskiego, polskie pielgrzymowanie jest fenomenem na skalę europejską, a nawet światową. W ostatnich dziesięcioleciach, do czasu wybuchu pandemii, około siedmiu milionów Polaków udawało się z jakąś pielgrzymką do jednego z krajowych lub zagranicznych sanktuariów. To stawiało nasz kraj w czołówce światowego ruchu pielgrzymkowego – Polacy stanowią 5% pielgrzymów na całym świecie i ok. 20% w Europie.

Dlaczego pielgrzymujemy? 

- Najczęstszym powodem pielgrzymowania jest wdzięczność za otrzymane łaski i różne sytuacje życiowe, które pielgrzymi odczytują jako wyrazy działania Opatrzności Bożej i Matki Bożej. Bardzo mocno akcentowany jest rys pokutny i zadośćuczynienia za różnego rodzaju winy i grzechy. To jest charakterystyczne w ogóle dla ruchu pielgrzymkowego, który jest ruchem pątniczym. Trzecią motywacją są intencje, prośby. Wielu pielgrzymów niesie w swoich sercach prośby związane z ich życiem indywidualnym, ale i życiem rodzinnym, społecznym, lokalnym, narodowym i odnoszącym się do Kościoła – wyjaśnia bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady Episkopatu ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek.

Obfitość sanktuariów

W Polsce jest obecnie 1050 sanktuariów – 793 maryjne, z tego ponad 200 posiada koronowane wizerunki Matki Bożej, 126 Pańskich i 131 dotyczących świętych. Około 500 tych miejsc stanowi regularny cel pielgrzymek. Na pierwszym miejscu motywem pielgrzymowania jest cześć dla Matki Bożej, na drugim są sanktuaria związane z kultem pasyjnym, w tym liczne kalwarie. W ostatnich latach znaczenia nabierają ośrodki kultu Bożego miłosierdzia. Wiele innych sanktuariów związanych jest z działalnością świętych czy pustelników – informuje Andrzej Datko, socjolog związany z Instytutem Statystyki Kościoła Katolickiego. 

Wśród polskich sanktuariów są zarówno takie "giganty" znane na świecie jak Częstochowa, będąca trzecim, po Lourdes i Fatimie, pod względem frekwencji sanktuarium maryjnym w Europie, ale też dziesiątki i setki mniejszych, o znaczeniu regionalnym. Niektóre sanktuaria powstały w dużych miastach, inne znajdują się we wsiach i małych miejscowościach. Jeszcze inne dzięki pielgrzymkom sprawiły, że wioski, w których pierwotnie się znajdowały, rozwinęły się w spore miasteczka z rozbudowaną infrastrukturą dla pielgrzymów.

Poza Jasną Górą wśród najliczniej odwiedzanych miejsc świętych znajdują się Łagiewniki. Za fenomenem Łagiewnik stoi nowy, silnie rozwijający się na całym świecie kult Bożego Miłosierdzia związany z objawieniami św. s. Faustyny. Do Krakowa-Łagiewnik przed pandemią rocznie przybywało około 2 mln osób z 90 krajów świata. To najbardziej międzynarodowe polskie sanktuarium. Są tam nawet specjalne narodowe kaplice, węgierska czy ukraińska. Coraz częściej odwiedzanym sanktuarium jest leżące nieopodal sanktuarium św. Jana Pawła II, wielkiego orędownika Bożego miłosierdzia, wybudowane przez kard. Stanisława Dziwisza.

Wśród sanktuariów o charakterze krajowym ważne miejsce zajmuje Licheń. Przybywało tam rocznie przed pandemią około miliona osób. Ważne są również Piekary Śląskie – miejsce szczególnie istotne dla ludzi pracy. Rośnie znaczenie Gniezna i kultu św. Wojciecha, patrona Polski, świętego przypominanego podczas spotkań młodzieży nad Lednicą. 

Pielgrzymi przybywają też licznie do nowego zakopiańskiego sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach i do Kalwarii Zebrzydowskiej (około 1 mln pielgrzymów rocznie), sanktuarium silnie związanego z osobą Jana Pawła II. Pielgrzymi z różnych stron świata odwiedzają też Niepokalanów i grób bł. ks. Jerzego Popiełuszki przy kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie, który uzyskał rangę sanktuarium diecezjalnego. O międzynarodowym charakterze sanktuarium na śląskiej Górze św. Anny przesądzają z kolei liczne pielgrzymki z Niemiec.

Dwadzieścia pięć sanktuariów ma charakter ponadregionalny. To m.in. Borek Wielkopolski, Święta Lipka, Gostyń – Święta Góra, Kalwaria Pacławska, Leśna Podlaska, Ludźmierz, Swarzewo, Tuchów czy Wambierzyce. Są to wszystko sanktuaria maryjne. Około 200 sanktuariów – jak Górka Duchowna, Rychwałd czy Skępe – ma charakter regionalny. Podczas pielgrzymek akcentowane są często elementy folklorystyczne.

Historia

Za pierwszą pielgrzymkę na ziemiach polskich uznaje się podróż, którą cesarz Otton III odbył do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie w 1000 r. Najstarsze wzmianki o ruchu pielgrzymkowym związane są natomiast z sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Łysej Górze. Wieki średnie to czas powstawania kolejnych sanktuariów związanych z kultem relikwii świętych oraz z rozwijającym się kultem maryjnym.

W 1382 r. książę opolski Władysław przekazał wizerunek Matki Bożej paulinom sprowadzonym z Márianosztra na Węgrzech do Częstochowy. Jasna Góra szybko stała się celem pielgrzymek wszystkich stanów i regionów, nabierając z czasem cech kultu państwowego i dynastycznego. W 1711 r. wyruszyła pierwsza piesza pielgrzymka z Warszawy do Częstochowy. Od tego czasu organizowana jest ona nieprzerwanie każdego roku aż do dziś – co jest społecznym i religijnym fenomenem na skalę europejską. 8 września 1717 r. odbyła się uroczysta koronacja wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. Do końca I Rzeczypospolitej odbyło się w sumie 29 koronacji wizerunków maryjnych. 

W XVII w. zaczęły też powstawać liczne kalwarie, począwszy od Kalwarii Zebrzydowskiej (1602), odtwarzające w terenie realia Jerozolimy i upowszechniające kult Męki Pańskiej.

Władze zaborcze starały się ograniczać zarówno ruch pielgrzymkowy, jak i działalność sanktuariów – ale bez większych efektów. Co więcej, pielgrzymki stawały się często manifestacjami patriotyzmu, a sanktuaria integrowały pozbawiony państwa naród, propagując język i kulturę polską. Wraz z otwarciem kolei, w latach 80. i 90. XIX wieku liczba pielgrzymów na Jasną Górę wzrosła do około 300 tys. osób. rocznie. 

Objawienia maryjne z 1877 r. w Gietrzwałdzie skutkowały odrodzeniem polskości na Warmii, przyniosły też znaczne ożywienie i pogłębienie religijności we wszystkich zaborach. Gietrzwałd jest jedynym w Polsce i jednym z 12 na świecie miejsc objawień maryjnych uznanych przez Stolicę Apostolską za autentyczne.

Odzyskanie niepodległości przyczyniło się do dalszego rozwoju ruchu pielgrzymkowego. Umocniło też znaczenie sanktuariów maryjnych, na czele z Jasną Górą, zwłaszcza po zwycięstwie nad bolszewikami w 1920 r., co przypisywano wstawiennictwu Maryi. Jasna Góra stała się celem pielgrzymek narodowych, organizowanych z udziałem przedstawicieli Episkopatu i władz państwowych.

Po II wojnie światowej w wyniku zmian terytorialnych układ polskich sanktuariów i związany z tym ruch pielgrzymkowy uległ znacznym zmianom, po odcięciu setek sanktuariów na wschodzie. W nowych granicach Polski pojawiły się za to nowe sanktuaria, jak np. Góra św. Anny, Gietrzwałd, Trzebnica czy Wambierzyce. Ruch pielgrzymkowy w tych miejscach, początkowo nikły, z czasem się ożywił.

Pielgrzymki to nie relikt religijności ludowej

Pielgrzymki już od dawna przestały być tradycyjnym i charakterystycznym elementem polskiej religijności ludowej. Ich masowe odrodzenie we wszystkich warstwach społecznych, włącznie z robotnikami i inteligencją, przypisywać można kard. Stefanowi Wyszyńskiemu i zorganizowanej przezeń Wielkiej Nowennie przed tysiącleciem chrztu Polski. Okazało się wówczas, że pomimo komunistycznych represji, do najważniejszych sanktuariów udaje się znacznie więcej pielgrzymów niż w międzywojennym dwudziestoleciu. Ponad milion pielgrzymów uczestniczyło na Jasnej Górze w złożeniu ślubów narodu 26 sierpnia 1956 r. i dokładnie tyle samo rok później podczas inauguracji pielgrzymowania kopii obrazu Jasnogórskiej Madonny. Pielgrzymki stały się miejscem nie tylko odnowy wiary i budowania wspólnoty, ale i miejscem doświadczenia wolności. 

Pomimo represji, odrodziły się coroczne ogólnopolskie pielgrzymki poszczególnych stanów czy grup zawodowych na Jasną Górę. Np. ogólnopolska pielgrzymka młodzieży w sierpniu 1962 r. zgromadziła 500 tys. uczestników. W 1966 r. z okazji uroczystości milenijnych Jasną Górę odwiedziło w sumie milion osób. W 1977 r. – już 2 mln. 

W tym czasie odradzają się też masowe pielgrzymki górników do Piekar na Górnym Śląsku. 

Dalsze ożywienie pielgrzymowania Polaków, nie tylko do tutejszych sanktuariów, ale także poza granice, głównie do Rzymu, zawdzięczamy pontyfikatowi Jana Pawła II. 

Absolutnym fenomenem stają się wówczas pielgrzymki piesze, które na wzór organizowanej od 1711 r. pielgrzymki z Warszawy, zaczynają iść w sierpniu z niemal wszystkich polskich diecezji. Uczestniczy w nich corocznie ok. 250 tys. pielgrzymów, a coraz częściej dołączają do nich również cudzoziemcy. Warto zauważyć, co potwierdza prof. Antoni Jackowski, że piesze pielgrzymki na Jasną Górę spowodowały odrodzenie tego zjawiska na Zachodzie. Po powrocie z Polski młodzież z wielu krajów zachodnich doprowadzała do reaktywowania tej tradycji w swoich krajach, np. pielgrzymki z Paryża do Chartres czy z Wiednia do Mariazell. 

Wciąż pielgrzymujemy, mimo postępującej sekularyzacji

Fenomenem polskiej religijności jest fakt, że ilość osób pielgrzymujących w ostatnich dziesięcioleciach (do czasu odgórnego wprowadzenia ograniczeń związanych z pandemią) generalnie nie zmniejszyła się, a nawet nieco wzrosła. Możemy to prześledzić chociażby na przykładzie pielgrzymowania na Jasną Górę. W 2001 r. sanktuarium to nawiedziło 3, 5 mln. pielgrzymów, w 2003 r. 4 mln, w 2006 – 4, 5 mln, w 2016 – 4 mln, w 2018 – 4 mln, a w 2019 – 4, 4 mln. 

Podobnie dane z innych sanktuariów potwierdzają tezę o nie spadającej ilości pielgrzymów, pomimo spadku innych praktyk religijnych. Zmieniła się natomiast nieco geografia miejsc pielgrzymowania oraz sposób pielgrzymowania. Mniejszy procent pielgrzymuje pieszo, a znacznie więcej osób przyjeżdża do sanktuariów samochodem lub autokarem. Mnożą się też nowe sposoby pielgrzymowania: biegiem, na rolkach czy rowerem.

Okres pandemii

Po wybuchu pandemii Covid-19 władze (od 12 marca 2020) narzuciły Kościołowi ograniczenia sanitarne radykalnie ograniczając ilość osób w świątyniach oraz zakazując wszelkich zgromadzeń publicznych, w tym pielgrzymek. Nie oznaczało to jednak zaniku ruchu pielgrzymkowego, lecz tylko jego ograniczenie. W miejsce pielgrzymek autokarowych, rozwinęło się pielgrzymowanie indywidualne bądź rodzinne. 

Latem 2020 r., pomimo, że pielgrzymki piesze na Jasną Górę nie mogły się odbyć w tradycyjnej formie, to większość z nich była kontynuowana. Większość odbywała się w formie sztafetowej, tzn. w każdej grupie szło zaledwie kilka osób, zazwyczaj bez nocowania, codziennie zmieniając się w trybie sztafetowym. Ci co szli, pozostawali w wirtualnej łączności z tymi, którzy zdecydowali się uczestniczyć duchowo pozostając we własnych domach, a biorąc udział we wspólnej, pielgrzymkowej formacji on-line. W przypadku wielu pielgrzymek, oprócz radia diecezjalnego oraz jakiejś prywatnej, telewizji i mediów społecznościowych można było korzystać ze specjalnej aplikacji, za pomocą której można było się zapisać, by brać udział na bieżąco. 

Bywały też inne rozwiązania, choćby w postaci małych grup, podążających odrębnymi trasami. Np. w pielgrzymce Krakowskiej w 9 niezależnych kompaniach, z odrębnymi trasami i noclegami, wzięło udział 1350 osób. Na Jasną Górę w sierpniu 2020 r. przybyło w ten sposób 160 pieszych pielgrzymek. Dotarło też 130 pielgrzymek rowerowych oraz 20 biegowych i jedna pielgrzymka konna. A liczba wszystkich pielgrzymujących do tego sanktuarium w ciągu całego roku osiągnęła milion. 

Zmniejszone, choć wciąż istniejące ograniczenia sanitarne w kolejnym 2021 r., zaowocowały 220 pieszymi pielgrzymkami na Jasną Górę, w których wzięło udział w sumie 74 tys. osób. Wszystkich pielgrzymów do sanktuarium Czarnej Madonny w 2021 roku przybyło 1, 6 mln. 

- W tym roku można się spodziewać znacznego odrodzenia pielgrzymowania do różnych polskich sanktuariów z Jasną Górą na czele – mówi bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady Episkopatu ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek. Jest więc szansa, że obecny rok 2022, w którym nastąpiło zniesienie pandemicznych ograniczeń, wiązać się będzie z powrotem dużych liczb pielgrzymów na Jasną Górę i do innych sanktuariów. A w jakiej konkretnie skali, niebawem to zobaczymy.

Marcin Przeciszewski, maj / Warszawa



 

Polecane