Szukaj
Konto

Melnyk przyznaje się do błędu, ale nie przeprasza Polaków. „Nie chciałem nikogo skrzywdzić…”

28.07.2022 17:38
Andrij Melnyk
Źródło: fot. Twitter
Komentarzy: 0
Nie doceniłem emocjonalnego znaczenia tego nad wyraz wrażliwego tematu, zwłaszcza dla polskich przyjaciół – stwierdził w rozmowie z „Die Zeit” ambasador Ukrainy w Berlinie Andrij Melnyk.

Andrij Melnyk kończy swoją służbę w placówce dyplomatycznej w Berlinie i za kilka tygodni powróci na Ukrainę, gdzie - jak donoszą ukraińskie media - może zostać mianowany wiceministrem spraw zagranicznych.

W ostatnim czasie polityk był krytykowany za swoją wypowiedź o ukraińskim nacjonaliście Stepanie Banderze, którego uważa za bohatera, a zapytany o masakry na Polakach odparł: "Podobne masakry dokonywane były przez Polaków na Ukraińcach, dziesiątki tysięcy. Trwała wojna".

ZOBACZ WIDEO: "To była wojna". Andrij Melnyk relatywizuje Rzeź Wołyńska?

"To był błąd"

Teraz w wywiadzie dla "Die Zeit" stwierdził, że jego odwołanie ze stanowiska ambasadora było z jednej strony sprawą rutynową, ale z drugiej strony miało z związek z "rodzajem dyplomacji", którą uprawiał.

Odniósł się także do wypowiedzi dotyczących Stepana Bandery, które wywołały burzę w polskich mediach. Jak stwierdził, "nie docenił emocjonalnego znaczenia tego nad wyraz wrażliwego tematu, zwłaszcza dla polskich przyjaciół".

To było błędne zachowanie. Nie chciałem nikogo skrzywdzić

- powiedział Melnyk i dodał, że "żałuje swoich słów".

Chwilę później powiedział jednak, że według sondaży ponad 70 proc. Ukraińców ma pozytywny stosunek do Bandery i nie można postrzegać go w "czarno-białych" kategoriach. - Ten niezwykle złożony temat najlepiej pozostawić historykom - dodał.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.07.2022 17:38
Źródło: interia.pl