Zagraniczna prasa: "Rosyjskie zbrodnie na Ukrainie brzmią znajomo w Polsce, która cierpiała przez nazizm i komunizm"

Polscy badacze utrwalają rosyjskie zbrodnie na Ukrainie, które brzmią znajomo w kraju, który cierpiał zarówno z powodu nazizmu, jak i komunizmu - pisze w piątek holenderski dziennik „De Volkskrant” w obszernym artykule o inicjatywie Instytutu Pileckiego w Warszawie.
/ Pixabay.com

Gazeta przypomina, że IP zwykle zajmuje się na gromadzeniem i archiwizowaniem relacji naocznych świadków reżimów totalitarnych, które okupowały Polskę w XX wieku. W marcu powstało Centrum Dokumentowania Zbrodni Rosyjskich na Ukrainie im. Rafała Lemkina. „Historia się powtarza” – powiedziała rzeczniczka prasowa instytutu Barbara Konarska, cytowana w dzienniku.

Zebrane relacje mają nie tylko uchwycić historię rosyjskiej inwazji, ale także pomóc w późniejszym osądzeniu zbrodni Rosjan na Ukrainie - zaznacza holenderski dziennik.

„De Volkskrant” opisuje pracę naukowców i wolontariuszy, którzy spisują relacje uciekających przed wojną mieszkańców Ukrainy. „Każda historia jest ważna” – mówi pracownik instytutu Andrzej Zawistowski.

Zawistowski, który jak przypomina dziennik, pracował wcześniej w Muzeum Powstania Warszawskiego, podkreśla jak ważna jest świadomość tego, że opowiadane przez świadków historie są często niezwykle traumatyczne.

„Byliśmy w piwnicy dwadzieścia dni. Prawie nie było wody ani jedzenia. Jedliśmy psią karmę w puszkach: trzy osoby dzieliły się jedną puszką. Na zewnątrz artyleria nadal atakowała. Ta piwnica będzie naszym grobem, byłem tego pewien” – to tylko jedno ze świadectw mieszkańca Mariupola, które spisali pracownicy Instytutu Pileckiego.

Dziennik podkreśla, że działania IP nie ograniczają się jedynie do Polski, ale jego pracownicy znajdują się także na Ukrainie, gdzie na miejscu zbierają materiały.


 

POLECANE
Komunikat dla mieszkańców Kielc tylko u nas
Komunikat dla mieszkańców Kielc

Ponad 200 wolnych miejsc w żłobkach samorządowych w Kielce wciąż czeka na maluchy. Miasto przypomina, że rekrutacja trwa przez cały rok, a rodzice mogą składać wnioski w dowolnym momencie. Sprawdź, w których placówkach są największe rezerwy miejsc i jakie warunki oferują kieleckie żłobki.

Kubańczycy ostrzelali amerykańską łódź. Są ofiary z ostatniej chwili
Kubańczycy ostrzelali amerykańską łódź. Są ofiary

Czterech pasażerów łodzi motorowej zarejestrowanej w USA zostało zastrzelonych przez straż przybrzeżną – poinformowało w środę wieczorem polskiego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Kuby.

Ile zarabia prok. Ewa Wrzosek w ministerstwie sprawiedliwości? Podano kwotę z ostatniej chwili
Ile zarabia prok. Ewa Wrzosek w ministerstwie sprawiedliwości? Podano kwotę

Ujawniono składniki wynagrodzenia prok. Ewy Wrzosek po delegacji do Ministerstwa Sprawiedliwości. "Dostaliśmy odpowiedź z Prokuratury Okręgowej w Warszawie i kwota robi wrażenie" – informuje niezalezna.pl.

Podwyżka akcyzy na alkohol. Jest projekt ustawy z ostatniej chwili
Podwyżka akcyzy na alkohol. Jest projekt ustawy

Polska 2050 wyjdzie z projektem ustawy podwyższającym akcyzę na napoje alkoholowe – wynika z ustaleń serwisu Wirtualna Polska.

Prezydent Częstochowy został doprowadzony do prokuratury z ostatniej chwili
Prezydent Częstochowy został doprowadzony do prokuratury

Zatrzymany przez CBA prezydent Częstochowy Krzysztof M. został w środę wieczorem doprowadzony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie ma usłyszeć zarzuty. Chodzi o śledztwo ws. korupcji, w którym podejrzanych jest już kilkanaście osób, w tym inni samorządowcy z tego miasta.

ZUS wydał ważny komunikat z ostatniej chwili
ZUS wydał ważny komunikat

Do końca lutego wcześniejsi emeryci i renciści dorabiający do świadczeń muszą rozliczyć z ZUS dodatkowe przychody za 2025 rok – przypomina ZUS.

Tusk wręczył Prince Polo premier Islandii. Od razu skomentowała z ostatniej chwili
Tusk wręczył Prince Polo premier Islandii. Od razu skomentowała

Donald Tusk zaskoczył na koniec konferencji z premier Islandii. Wręczył jej Prince Polo.

Nagły zwrot ws. właściciela TVN. Jest komunikat Warner Bros. Discovery z ostatniej chwili
Nagły zwrot ws. właściciela TVN. Jest komunikat Warner Bros. Discovery

Warner Bros. Discovery potwierdził, że Paramount Skydance złożył ulepszoną ofertę przejęcia całej spółki i że może ona być lepsza od tej złożonej przez Netflixa.

Policjant zatrzymany. W tle poważne zarzuty z ostatniej chwili
Policjant zatrzymany. W tle poważne zarzuty

Funkcjonariusz Komendy Powiatowej Policji w Wołowie został zatrzymany – poinformowała w środę Dolnośląska Policja. Decyzję podjęto w związku ze zgłoszeniem policjantki z tej samej komendy.

Makabryczne odkrycie w Siemianowicach Śląskich. Policja bada sprawę Wiadomości
Makabryczne odkrycie w Siemianowicach Śląskich. Policja bada sprawę

Trwa wyjaśnianie okoliczności śmierci trzech osób, których ciała odnaleziono w jednym z mieszkań w Siemianowicach Śląskich. Sprawa jest na bardzo wczesnym etapie, a śledczy nie podają na razie przyczyny zgonów.

REKLAMA

Zagraniczna prasa: "Rosyjskie zbrodnie na Ukrainie brzmią znajomo w Polsce, która cierpiała przez nazizm i komunizm"

Polscy badacze utrwalają rosyjskie zbrodnie na Ukrainie, które brzmią znajomo w kraju, który cierpiał zarówno z powodu nazizmu, jak i komunizmu - pisze w piątek holenderski dziennik „De Volkskrant” w obszernym artykule o inicjatywie Instytutu Pileckiego w Warszawie.
/ Pixabay.com

Gazeta przypomina, że IP zwykle zajmuje się na gromadzeniem i archiwizowaniem relacji naocznych świadków reżimów totalitarnych, które okupowały Polskę w XX wieku. W marcu powstało Centrum Dokumentowania Zbrodni Rosyjskich na Ukrainie im. Rafała Lemkina. „Historia się powtarza” – powiedziała rzeczniczka prasowa instytutu Barbara Konarska, cytowana w dzienniku.

Zebrane relacje mają nie tylko uchwycić historię rosyjskiej inwazji, ale także pomóc w późniejszym osądzeniu zbrodni Rosjan na Ukrainie - zaznacza holenderski dziennik.

„De Volkskrant” opisuje pracę naukowców i wolontariuszy, którzy spisują relacje uciekających przed wojną mieszkańców Ukrainy. „Każda historia jest ważna” – mówi pracownik instytutu Andrzej Zawistowski.

Zawistowski, który jak przypomina dziennik, pracował wcześniej w Muzeum Powstania Warszawskiego, podkreśla jak ważna jest świadomość tego, że opowiadane przez świadków historie są często niezwykle traumatyczne.

„Byliśmy w piwnicy dwadzieścia dni. Prawie nie było wody ani jedzenia. Jedliśmy psią karmę w puszkach: trzy osoby dzieliły się jedną puszką. Na zewnątrz artyleria nadal atakowała. Ta piwnica będzie naszym grobem, byłem tego pewien” – to tylko jedno ze świadectw mieszkańca Mariupola, które spisali pracownicy Instytutu Pileckiego.

Dziennik podkreśla, że działania IP nie ograniczają się jedynie do Polski, ale jego pracownicy znajdują się także na Ukrainie, gdzie na miejscu zbierają materiały.



 

Polecane