To nie było otrucie? Były współpracownik Putina ma cierpieć na rzadką chorobę

Anatolij Czubajs, były wysłannik rosyjskiego prezydenta Władimira Putina ds. zrównoważonego rozwoju, który zrezygnował ze stanowiska i opuścił Rosję po inwazji na Ukrainę, cierpi na zespół Guillaina-Barrego – podała w poniedziałek Agencja Reutera.
 To nie było otrucie? Były współpracownik Putina ma cierpieć na rzadką chorobę
/ PAP/EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV / SPUTNIK / KREMLIN POOL

Czubajs, jeden z niewielu rosyjskich prominentów z lat 90., który do niedawna utrzymał się u władzy za rządów Putina, jest leczony w jednym z krajów europejskich. "Uważa, że jest to choroba; lekarze mówią, że odkryli ją na czas" - powiedziało Reuterowi źródło zbliżone do Czubajsa. Postawiona diagnoza mówi o zespole Guillaina-Barrego.

Czubajs może mówić, nie może jednak chodzić; jest przy nim jego żona - powiedziało Reuterowi drugie źródło. Nie wiadomo, w jakim kraju Czubajs się znajduje; media we Włoszech podały, że wypoczywał w ostatnich dniach na Sardynii i tam źle się poczuł. "Nie sądzę, by było to otrucie. On jest ciągle na oddziale intensywnej terapii" - dodało źródło Reutera.

Obawy, że Czubajs mógł zostać otruty wyrażają niektóre media i opozycjoniści.

Zespół Guillaina-Barrego to rzadkie schorzenie, polegające na osłabieniu siły mięśniowej z powodu uszkodzenia nerwów. Niekiedy pojawia się niewydolność oddechowa, która jest groźna dla życia. Jednak w przeważającej większości przypadków chorobę tę udaje się całkowicie wyleczyć.

Czubajs jest głównie znany jako architekt rosyjskiej transformacji gospodarczej, sprawował stanowiska m.in. ministra finansów i wicepremiera za prezydentury Borysa Jelcyna. Był też szefem jego administracji (kancelarii). Jak zaznacza Bloomberg, to jemu Władimir Putin zawdzięcza swoją pierwszą pracę na Kremlu, w administracji prezydenta. Czubajs był też jednym z niewielu prominentnych urzędników z czasów Jelcyna, który pozostał w kręgach władzy za rządów Putina. Przez ponad dekadę, do grudnia 2020 roku, kierował państwową korporacją Rosnano. Po inwazji na Ukrainę wyjechał z Rosji, nie składając w tej sprawie żadnych publicznych oświadczeń.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe