"Stanowisko [Watykanu] realnie utrudnia zebranie materiału badawczego". Państwowa Komisja ds. Pedofilii podsumowuje swą działalność

Powołana w 2019 r. Państwowa Komisja ds. wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15 ma obowiązek upubliczniania co roku raportu ze swojej działalności. Jej prezentacja odbyła się we wtorek w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej. Odniosła się w niej m.in. do kwestii udostępniania akt kanonicznych przez stronę kościelną oraz transparentności instytucji świeckich w zakresie ochrony dzieci i młodzieży, zaprezentowała też swoje rekomendacje dotyczące usprawnienia prewencji w różnych środowiskach zawodowych, które mają styczność z osobami małoletnimi.
Błażej Kmieciak
Błażej Kmieciak / PAP/Leszek Szymański

 

Wykładnia art 240 k.k.

W przesłanym KAI dokumencie Państwowa Komisja odnosi się najpierw do kwestii rozszerzenia kręgu odpowiedzialnych za niezgłoszenie przestępstwa wykorzystania seksualnego dzieci zgodnie z wykładnią Sądu Najwyższego dotyczącą art. 240 kodeksu karnego.

Art. 240 dotyczy prawnego obowiązku powiadomienia organów ścigania o szczególnie szkodliwych społecznie przestępstwach, takich jak zabójstwo, bezprawne uwięzienie innej osoby czy wykorzystanie seksualnego dziecka.

W 2021 r. do Państwowej Komisji wpłynęły zgłoszenia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niezawiadomienia organów ścigania o przypadku wykorzystania seksualnego osoby małoletniej. Jako potencjalnych sprawców niezawiadomienia wskazano w zgłoszeniach dwie osoby duchowne. Komisja wysłuchała pokrzywdzonego i skierowała do zastępcy Prokuratora Generalnego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez czterech duchownych przestępstwa z art 240 k.k., czyli zaniechania przekazania organom ścigania w dniu 13 lipca 2017 r. wiarygodnej wiadomości o popełnieniu czynu zabronionego o charakterze seksualnym wobec małoletniego.

Zawiadomienie zostało przekazane właściwej prokuraturze rejonowej, ale prokurator odmówił wszczęcia śledztwa, tłumacząc, że czyn opisany w zgłoszeniu nie ma znamion działania zabronionego. Państwowa Komisja zaskarżyła to postanowienie, przekazała zażalenia do sądów rejonowych w Kaliszu, Żywcu i Wrocławiu-Śródmieście oraz zawarła w nich wniosek o rozstrzygnięcie wątpliwej kwestii przez Sąd Najwyższy.

Państwowa Komisja stwierdza w raporcie, że Sąd Najwyższy przychylił się w przyjętej 1 lipca br. uchwale do stanowiska Komisji, uznając, że (cyt. z raportu) "osoba, która powzięła wiarygodną wiadomość o czynie zabronionym przed wejściem w życie ustawy nowelizującej art. 240 k.k., miała obowiązek zawiadomienia organów ścigania niezwłocznie po 13 lipca 2017 r.".

Sąd Najwyższy zaznaczył też - informuje Komisja - że choć zaniechanie zawiadomienia nie było przed 13 lipca 2017 r. karalne, to niewątpliwie było naganne. Uznanie, że obowiązek zawiadomienia nie dotyczy osób, które wiedziały o nim przed 13 lipca 2017 r. zdaniem Komisji "oznaczałoby tolerowanie ukrywania przypadków przestępstw pedofilii i mogłoby dawać sprawcom takich przestępstw poczucie bezkarności". Stanowisko SN w opinii PK oznacza urealnienie gwarantowanej w Konstytucji ochrony dzieci.

- Obecnie czekamy na pisemne uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego i powoli kierujemy do prokuratur nasze wystąpienia celem na nowo przeanalizowania spraw, które zostały umorzone, [co do] których uznano, że nie będą podejmowanie dalsze działania, gdyż uważamy, że ta uchwała ma fundamentalne znaczenie dla osób skrzywdzonych. Dlaczego? Bo powiedziano wprost: milczenie dotyczące przestępstwa pedofilii przed 13 lipca 2017 było złe, (...) społecznie złe, niegodziwe. Człowiek, który miał te informacje i je ukrywał, bez względu na strój, jaki nosił, bez względu na zawód, jaki wykonywał, popełniał czyn zły, a milcząc dalej, mógł popełnić przestępstwo - powiedział Błażej Kmieciak na wtorkowej konferencji prasowej.

Przewodniczący Komisji poinformował, że jeśli chodzi o art. 240 k.k., to kierowany przez niego urząd prowadził "ponad 40 spraw" dotyczących osób duchownych. - To są sprawy w większości zgłoszone przez panią poseł [Joannę] Scheuring-Wielgus, a także panią [Agatę] Diduszko-Zyglewską. To są sprawy, które my przeanalizowaliśmy wstępnie i skierowaliśmy je do prokuratury. Te sprawy powinny być rzetelnie zbadane, wyjaśnione, uważamy, że na nowo przeanalizowane na podstawie chociażby uchwały Sądu Najwyższego. Ale pojawia się pytanie, ile takich spraw jest a my o nich nie wiemy? Bo jeśli mamy związki sportowe i harcerskie czy inne instytucje, które mają obowiązek sprawdzania wszystkich osób, które pracują z ich ramienia, w Rejestrze Sprawców. I te instytucje nam nie odpowiadają. Nie wiemy, ile tego typu spraw jest. Chcemy w najbliższym czasie zbadać organizacje sportowe - zapowiedział Błażej Kmieciak.

Statystyki

Państwowa Komisja jest uprawniona do monitorowania postępowania karnego na etapie postępowania przygotowawczego i sądowego, do badania akt zakończonego postępowania karnego, do udziału w postępowaniu sądowym jako oskarżyciel posiłkowy oraz do kierowania wniosków do Prokuratora Generalnego np. o kasację wyroku.

W okresie, do którego odnosi się raport, Państwowa Komisja prowadziła łącznie 513 spraw, w tym 318 nowych, tzn. zgłoszonych, jak i podjętych z własnej inicjatywy w okresie od 25 lipca 2021 r. do 24 lipca 2022 r.

Spośród przypadków dotyczących wykorzystania seksualnego osoby małoletniej, 78 spraw zostało zainicjowanych przez rodziców małoletnich pokrzywdzonych, 54 sprawy podjęte zostały po zgłoszeniu od samych pokrzywdzonych, 50 - to sprawy zgłoszone na podstawie art. 26 ustawy o Państwowej Komisji (przekazanie sprawy przez prokuraturę lub sąd w przypadku odmowy wszczęcia lub umorzenia postępowania z powodu przedawnienia karalności), 49 - zgłoszone przez osoby obce, 48 spraw Komisja podjęła z urzędu (nie było osoby zgłaszającej), było też 18 zgłoszeń anonimowych. Ponadto w 14 sprawach zgłaszającym była osoba spowinowacona z pokrzywdzonym, 5 wpłynęło poprzez organizacje pozarządowe a 2 sprawy zostały zgłoszone przez duchownych.

W przypadku osób pokrzywdzonych 161 osób to dziewczynki, 114 chłopcy. Jeśli chodzi o sprawców, w 265 przypadkach są to mężczyźni, w 20 kobiety.

W 97% przypadków (257 spraw) osoby pokrzywdzone nie miały ukończonych 15 lat, w 3% przypadkach (7 spraw) wiek małoletnich został określony na więcej niż 15 lat. W pozostałych 54 sprawach wiek pokrzywdzonego nie był znany na etapie zgłoszenia do Komisji.

W odniesieniu do relacji między pokrzywdzonym a wskazanym sprawcą, ok. 38% spraw dotyczyło środowiska rodzinnego lub domowego. W 70 sprawach jako sprawcę wskazano rodzica, w 36 - inną osobę spokrewnioną, w tym rodzeństwo (4 sprawy), dziadków (16 spraw) i dalszą rodzinę (16 spraw).

21 przypadków zgłoszonych dotyczyło osób niespokrewnionych, a w 13 na etapie zgłoszenia nie wskazano sprawcy.

Wśród sprawców niespokrewnionych raport wyszczególnia: duchownych (57 spraw), sąsiadów (19 spraw), partnerów rodzica (17 spraw), nauczycieli/wychowawców/opiekunów (9 spraw), trenerów sportowych (6 spraw), znajomych rodziny (6 spraw), przedstawicieli innych związków wyznaniowych (5 spraw), lekarzy (2 sprawy).

W 31 przypadkach zgłaszający wskazał sprawcę, ale na etapie zgłoszenia brakowało danych dotyczących relacji łączącej pokrzywdzonego i sprawcy.

Jeśli chodzi o sprawy dotyczące postępowań wyjaśniających (jedynym warunkiem ich wszczęcia przez Komisję jest zakończenie postępowania karnego ze względu na przedawnienie karalności i przedstawienie akt Komisji), Komisja informuje, że 53 na 122 sprawy dotyczyły postępowań kościelnych, w 2 sprawach toczyło się inne postępowanie dyscyplinarne. Niektóre sprawy dotyczyły więcej niż jednego czynu, dlatego Komisja informuje, że liczba czynów nie odpowiada liczbie spraw. 116 spraw dotyczyło jednego sprawcy, 6 spraw - 2 sprawców. 106 spraw odnosiło się do jednego pokrzywdzonego, 9 - do 2-3 pokrzywdzonych, 7 do 4-7 pokrzywdzonych.

W 72 przypadkach zgłaszającymi były osoby pokrzywdzone, a w 50 inny podmiot (osoby spokrewnione, instytucje, osoby duchowne). Relatywnie więcej spraw dotyczyło kobiet niż mężczyzn.

Miejscem popełnienia czynu było najczęściej miasto do 100 tys. mieszkańców (54 sprawy), potem wieś (46 spraw) i miasto powyżej 100 tys. (32 sprawy).

W zdecydowanej większości od czynu do zawiadomienia organów ścigania lub Państwowej Komisji upłynęło ponad 15 lat. Najwcześniej zawiadomienie złożono po 12 latach od popełnienia czynu, najpóźniej po niespełna 59 latach.

Akta kościelne

Raport Państwowej Komisji nawiązuje także do relacji ze stroną kościelną w zakresie udostępniania akt z kanonicznych postępowań dotyczących spraw molestowania osób małoletnich przez osoby duchowne.

"Pojawia się pytanie dotyczące skutecznych narzędzi badawczych wobec instytucji, które odmawiają przekazania dokumentów do badań. Np. Stolica Apostolska oczekuje podjęcia działań prawno-międzynarodowych w każdej ze spraw, które są przedmiotem zainteresowania organu sądowego. Stanowisko to realnie utrudnia zebranie materiału badawczego. Aktualnie kluczowe wydaje się stworzenie w Polsce niezależnego, wewnątrzkościelnego gremium, które, posiadając stosowne umocowanie prawne (wsparte przez np. zewnętrznych ekspertów), dokona analizy sposobu reagowania w przeszłości przez odpowiednie instytucje kościelne oraz ich przedstawicieli" - stwierdzono w raporcie Komisji.

Wątek udostępniania Państwowej Komisji akt przez Kościół katolicki Błażej Kmieciak rozwinął na wtorkowej konferencji prasowej. - Wystąpiliśmy do nuncjusza apostolskiego z pytaniem i nie otrzymaliśmy odpowiedzi. To nie znaczy, że siedzimy bezradnie i płaczemy, bo Watykan nie chce nam dać dokumentów. Interpretacja Stolicy Apostolskiej jest taka: jeżeli postępowanie ma charakter przygotowawczy, jest na etapie diecezji albo wyższego przełożonego zakonnego, to można udostępniać dokumenty prokuraturze, sądowi. Państwowej Komisji myślę, że też. Natomiast - choć tu interpretacja jest różna ze strony prawników, którzy reprezentowali Kościół - jeśli to leci do Watykanu, to nie ma możliwości [udostępnienia]. Formalnie jest możliwość drogi międzynarodowej, ale praktycznie musielibyśmy to uargumentować w taki sposób, że decyzja byłaby w stronę Watykanu. Watykan wprowadził de facto barierę, jeśli chodzi o udostępnianie tego typu dokumentów. Więcej, nie wiadomo do końca, komu można udostępnić: czy sądowi, czy organom państwowym, bo jest to dość rozbieżne. My przymierzamy się do badania tych spraw kościelnych, które zostały nam dosłane niejako przy okazji spraw prokuratorskich. Nie ma ich dużo, ale chcemy je zbadać, korzystając ze wsparcia ekspertów. Natomiast zachęcamy do tego, aby powołać komisję taką, jaka była we Francji. Była to niezależna komisja. Efekty jej pracy są niezwykle dobre i ważne w bolesnej sprawie. Ta komisja nie pokazywała konkretnych przypadków, ona zbadała skalę zjawiska. Zbadała informacje, które dotyczyły archiwów tajnych - mówił Kmieciak.

- Myśmy wystąpili do Episkopatu Polski o to, aby wstrzymać niszczenie akt, które zgodnie z przepisami prawa kanonicznego w sprawach karnych, w których nastąpiło skazanie, po 10 latach są niszczone. Myśmy wystąpili o to, aby powstrzymać te działania. Prokuratura przychyliła się do naszej prośby. Sprawy, które dotyczą molestowania seksualnego i zostały np. umorzone, wchodzą do szczególnej kategorii archiwalnej. Będziemy mogli w postępowaniach wyjaśniających wrócić do nich. Natomiast Kościół katolicki niestety tego nie zmienił. Kościół katolicki - podkreślam - robi bardzo wiele w kwestii profilaktyki i prewencji, natomiast jeśli chodzi o dostęp do dokumentów, jest tu jakaś niezrozumiała bariera - stwierdził Błażej Kmieciak. Później sprecyzował, że wedle jego wiedzy, choć nie jest specjalistą prawa kanonicznego, 10 lat od orzeczenia wyroku karnego dotyczącego przestępstwa zostaje sporządzona notatka dotycząca owego przestępstwa, natomiast same akta są niszczone.

- Nie chodzi o to, że taki czy inny związek wyznaniowy chcemy piętnować, tylko chcemy poznać prawdę. Prawdę poznaje się nie tylko na podstawie relacji świadków, ale także na podstawie analizy dokumentów - dodał przewodniczący Państwowej Komisji.

Rekomendacje

Komisja podkreśla w raporcie, że konieczne jest dokonanie oceny działań podejmowanych przez podmioty i organizacje, które mają kontakt z osobami małoletnimi ze względów zawodowych. W okresie od 1 lipca 2021 do lipca 2022 Państwowa Komisja "wielokrotnie występowała do instytucji oraz organizacji, których pracownicy, reprezentanci lub też osoby związane w innej formie mogą mieć kontakt z dziećmi, które nie ukończyły 15. roku życia".

W raporcie wymieniono dwie grupy takich organizacji. Po pierwsze Komisja zwróciła się do instytucji, których pracownicy mają na co dzień zawodowy kontakt z dziećmi: środowiska nauczycieli, sportowców, harcerzy, lekarzy, pielęgniarek, do delegatów zakonnych ds. ochrony dzieci i młodzieży, a także do artystów oraz "chrześcijańskich związków wyznaniowych". Pytania dotyczyły zarejestrowanych przypadków wykorzystania seksualnego dzieci, wdrożonego postępowania, procedur reagowania stosowanych w sytuacjach oraz rodzaju działań profilaktycznych.

Zwrócono się także do ekspertów pracujących z osobami, które doświadczyły w dzieciństwie wykorzystania seksualnego, bądź ze sprawcami przestępstwa pedofilii. Wystąpienia pisemne skierowano do ośrodków zdrowia psychicznego (szpitali i poradni), Rzeczników Prac Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego, seksuologów. Pytania dotyczyły najważniejszych problemów, z jakimi stykają się w swojej pracy.

Zdaniem Komisji, istnieje różnica w odpowiedziach, jakich udzieliły wymienione wyżej instytucje. Z jednej strony wymienia się kuratoria oświaty czy izby pielęgniarskie, które "w znacznej większości udzieliły odpowiedzi na zadane pytania". "Z drugiej strony np. związki sportowe, organizacje harcerskie, zakonni delegaci oraz związki artystów wystosowały do Państwowej Komisji nieliczne odpowiedzi" - stwierdza raport.

W swoich rekomendacjach Państwowa Komisja zaleca m.in. stworzenie i sfinansowanie szybkiej ścieżki interwencyjnej zapewniającej priorytetowy dostęp do opieki psychologicznej dla dzieci, co do których wystąpiło podejrzenie wykorzystania seksualnego. Dostrzega problem interwencji w sprawie odchodzenia specjalistów psychiatrii dziecięcej z publicznej służby zdrowia.

Zgłasza także m.in. potrzebę uzupełnienia podstawy programowej Ministerstwa Edukacji i Nauki o tematykę profilaktyki wykorzystania seksualnego. Konieczna jest ponadto edukacja studentów przygotowujących się do zawodów związanych z pracą z dziećmi.

lk / Warszawa


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe